• Rynkowy konkurent Audi Q3, BMW X1 i Mercedesa GLA został poddany modernizacji
  • Napęd hybrydowy plug-in (PHEV) o mocy systemowej 309 KM składa się z silnika benzynowego 1.5 turbo z przodu i elektrycznego na tylnej osi
  • Hybryda Jaguara działa jak marzenie – płynnie i spokojnie, zapewniając znakomite osiągi i zmniejszając zużycie paliwa
  • Nowy Jaguar E-Pace - poznaj polską ofertę

Artykuł zawiera linki afiliacyjne

Niby samochód z wtyczką, czyli hybryda plug-in, to w dzisiejszych czasach nic nadzwyczajnego. Nie ma się czym ekscytować, bo każdy teraz takie produkuje. A jednak Jaguar robi to jakoś inaczej.

Siedzimy w E-Pace'ie, nie mylić z elektrycznym I-Pace’em, bo I i E mogą się w angielskim łatwo pomylić. Jedziemy więc Jaguarem E-Pace’em, kompaktowym SUV-em o długości 4,4 m, który od 2018 roku gra w tej samej lidze, co Audi Q3, BMW X1 i Mercedes GLA. Teraz został lekko odświeżony.

Na ten temat nie chcemy się tu rozwodzić, skupimy się przede wszystkim na napędzie, który w drodze przez hesyjskie góry Taunus wywoływał na naszych twarzach szerokie uśmiechy, zupełnie jakby podróżowała z nami sama księżna Kate. A wcześniej byliśmy tacy sceptyczni!

Hybrydowy Jaguar E-Pace – napęd jak marzenie

Trzycylindrowiec! Umieścili w ­hybrydowym SUV-ie za mnóstwo pieniędzy silnik, który znamy z małych samochodów pokroju Toyoty Aygo czy Opla Corsy. Trzy cylindry w tej lidze? Czy to się może udać?

Odpowiedź jest jasna: może, trzycylindrowiec da radę, jeśli do pomocy dostanie silnik elektryczny. W Jaguarze wygląda to następująco. Z przodu pracuje 1,5-litrowy turbodoładowany silnik trzycylindrowy, który samodzielnie rozwija moc 200 KM i moment obrotowy 280 Nm. Wspomaga go umieszczony na tylnej osi 109-konny motor elektryczny. Wspólnie osiągają moc systemową 309 KM i – uwaga, ważne podczas podróży nie tylko po górskich drogach (w Hesji 881 m n.p.m.) – 540 Nm momentu obrotowego. Do tego czujny ośmiostopniowy automat, który można obsługiwać za pomocą łopatek przy kierownicy.

W rezultacie Jaguar spontanicznie reaguje na dodanie gazu już od 1600 obr./min. Wstrząsy i wibracje silnika benzynowego wyeliminowano za pomocą wałka wyrównoważającego, dlatego pracuje on bardzo spokojnie. Czas 6,5 s w sprincie do setki oznacza mnóstwo frajdy. Zapomnijcie o uprzedzeniach do trzycylindrowca w 2,2-tonowym SUV-ie!

Skąd takie rozwiązanie w Jaguarze? Oczywiście, chodzi o oszczędność paliwa i zmniejszoną emisję spalin. Podczas naszej podróży w górach Taunus komputer wskazywał średnie spalanie na poziomie 9 l/100 km, jednak gdy akumulator jest naładowany, E-Pace przejeżdża do 55 km (wg WLTP) w trybie elektrycznym i wtedy zużycie wynosić ma 2,0 l/100 km, a emisja CO2 – 43 g/km. Jeśli nawet prawda leży gdzieś pośrodku, to oszczędzanie paliwa jest od teraz naszym nowym hobby!

Marka premium, ekologiczny napęd, świetna jakość wykończenia, ale cena od 287 500 zł za E-Pace’a w wersji PHEV to jednak mnóstwo pieniędzy.

Jaguar E-Pace P300e – naszym zdaniem

Trzycylindrowy silnik w Jaguarze? Witamy w nowym świecie. Jednak we współpracy z silnikiem elektrycznym i z mocą systemową 309 KM napęd nie tylko kulturalnie daje radę, lecz także dostarcza mnóstwo frajdy podczas jazdy. Natomiast blisko 300 tys. zł, nawet za znakomicie wykończonego kompaktowego SUV-a premium, to jednak bardzo drogo.

Jaguar E-Pace P300e – dane techniczne

Silniki t.benz., z przodu poprzecznie plus elektryczny na tylnej osi
Pojemność silnika benz. 1498 cm3
Moc systemowa 309 KM
Mom. obr. 540 Nm przy 1600-4500 obr./min
Napęd 4x4, skrzynia aut. 8b
Dł./szer./wys. 4395/1984/1648 mm
Masa własna 2173 kg (EU)
Bagażnik 494-1170 l
Przyspieszenie 0-100 km/h 6,5 s
V maks. 216 km/h
Śr. spalanie 2,0 l/100 km
Emisja CO2 43 g/km
Cena od 287 500 zł (wersja R-Dynamic S)