• Compass w ofercie Jeepa zajmuje miejsce między miejskim Renegadem i nieznacznie większym Cherokee, który zresztą wkrótce doczeka się następcy
  • Wersje Compassa z napędem 4x4 mają niezłe własności terenowe, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę umiejętności konkurecyjnych modeli
  • Mocny silnik Diesla, czyli 2.0 Multijet to wypróbowane w wielu innych modelach konstrukcja Fiata

Pamiętacie pierwszą generację modelu Jeep Compass? Nie? Tym lepiej dla was! A może po prostu wyparliście ją z pamięci? Zaprezentowany w 2006 roku model, który pod względem technicznym był dalekim krewnym Mitsubishi Outlandera, przynajmniej do liftingu w 2011 roku   – delikatnie mówiąc – nie grzeszył urodą. Owszem, miał kilka detali nawiązujących do kultowych modeli marki Jeep, ale wyglądał pokracznie. I ten widoczny na zdjęciach, naprawdę ładny i zgrabny SUV ma być jego następcą? To jest naprawdę dobra zmiana!

Patrząc z przodu, z pewnej odległości nowego Jeepa Compassa można wręcz pomylić z Jeepem Grand Cherokee – to świetna wiadomość, bo projektanci mogli przecież nawiązać do aktualnego Jeepa „dziobaka” Cherokee. Zresztą, nie tylko od przodu Compass wygląda nieźle. Jeśli szukacie SUV-a głównie po to, żeby zrobić wrażenie na sąsiadach, ten model możecie spokojnie wziąć pod uwagę. Na szczęście, poza atrakcyjnym wyglądem ma też inne zalety.

Jeep Compass – Jeep z genami Fiata

Auto ma niespełna 4,4 metra długości, czyli jak na SUV-a niezbyt wiele, ale we wnętrzu miejsca nie brakuje. Bagażnik ma 438 litrów pojemności (368 l z opcjonalnym, pełnowymiarowym kołem zapasowym), co w tej klasie jest wartością przeciętną. Pierwsze wrażenie po zajęciu miejsca za kierownicą: gdyby nie napis „Jeep” na kierownicy, można by pomyśleć, że to... Fiat. Chwileczkę, przecież taką kierownicę, tylko z nieco innym znaczkiem miałem w rękach właśnie w Fiacie Tipo. Na kierownicy i kilku innych detalach wnętrza „fiatowatość” tego modelu wcale się nie kończy – pod maską pracuje też włoski diesel 2.0 Multijet.

Gwoli sprawiedliwości, pierwsza generacja też nie była czystej krwi Jeepem, bo jeśli ktoś chciał diesla, mógł wybierać między cieszącym się nie najlepszą sławą dieslem 2.0 TDI z pompowtryskiwaczami ze stajni Volkswagena a jedną z większych wpadek w historii Mercedesa, czyli silnikiem OM651, kryjącym się w starym Compassie pod nazwą 2,2 CRD. Wiecie co? Przy tych niemieckich silnikach w poprzedniej generacji modelu, włoska jednostka aktualnego Compassa wzbudza większe zaufanie. Co za czasy! I ciekawostka: na rynku południowoamerykańskim oferowany jest model Fiat Toro – produkowany w Brazylijskim Pernambuco pickup na bazie modelu Compass, tyle że z przodem przypominającym model Jeep Cherokee.

Jeep Compass - jak jeździ nowy Jeep Compass?

Ten model nie prowadzi się jak „prawdziwa terenówka”, co dla większości użytkowników nie będzie wcale wadą. Zawieszenie okazuje się stosunkowo sztywne, w przeciwieństwie do układu kierowniczego. Szybkie pokonywanie zakrętów nie stanowi problemu. Dwulitrowy diesel o mocy 140 KM całkiem nieźle dogaduje się z 9-biegowym automatem. To dobra wiadomość, bo już np. w modelu Renegade ta sama skrzynia sprzężona z benzynowym, doładowanym silnikiem 1.4 robi fatalne wrażenie. Tu jednak gubi się sporadycznie, bo zwykle poprawnie i szybko dobiera właściwe przełożenia. Dynamika też nie budzi zastrzeżeń: prędkość maksymalna to 190 km/h, a nawet na autostradzie nadal czuć pod nogą zapas mocy. Zużycie paliwa należy uznać za rozsądne, bo uzyskanie realnej średniej poniżej 7,5 l/100 km nie wymaga powściągliwości przy operowaniu gazem.

Przyjemny detal: w modelu Compass układ start & stop działa tak, jak w wielu innych modelach z koncernu Fiata, czyli inaczej (czyt. lepiej) niż u konkurencji – raz wyłączony nie włącza się automatycznie po ponownym uruchomieniu auta. Jeśli chcemy (a zwykle nie chcemy), żeby działał, musimy go z premedytacją włączyć. Tak trzymać!

Jeep Compass - nie boi się terenu

Kolejną cechą, którą Jeep Compass różni się od większości konkurentów, jest całkiem niezły prześwit. Wynosi on aż 21,5 cm,i w połączeniu z układem napędowym dającym możliwość zablokowania sprzęgła międzyosiowego oraz z możliwością wyboru trybu jazdy dostosowanego do rodzaju podłoża, zapewnia niezłe właściwości terenowe. Uwaga! Podstawowe odmiany modelu (ceny od 99 800 zł) mają tylko napęd na przednią oś, a jeśli ktoś zamierza częściej zjeżdżać z utwardzonych dróg, może wybrać odmianę Trailhawk (od 161 900 zł), oczywiście z napędem 4x4, jeszcze większym prześwitem, zmienionym zawieszeniem i specjalnymi osłonami.

Jeep Compass - tanio nie będzie

Jeśli myślicie, że Amerykanin o włoskich korzeniach jest tańszy od niemieckiej, japońskiej czy koreańskiej konkurencji, możecie się zdziwić. Jeep się ceni! Za nieźle, choć wcale nie kompletnie wyposażoną odmianę Limited z dieslem 2.0 o mocy 140 KM trzeba zapłacić 149 100 zł, co w tym segmencie trudno uznać za wyjątkową okazję.

Jeep Compass 2.0 Multijet - dane techniczne:

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1956 cm3, R4, turbodiesel
Moc 140 KM przy 4000 obr./min
Moment obrotowy 350 Nm przy 1750 obr./min
Skrzynia biegów i napęd 9-biegowy automat, napęd 4x4
Prędkość maksymalna 190 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 10,5 s
Średnie zużycie paliwa 5,7 l/100 km (wg producenta)
Masa własna 1619 kg (wg producenta)
Cena od 127 900 zł