• Dużo miejsca dla pasażerów i bagażu
  • Szybko i bezpiecznie niezależnie od warunków drogowych
  • Nie zrujnuje budżetu ani przy zakupie, ani na stacji paliw

Jeep Grand Cherokee, którego testowaliśmy na przełomie grudnia i stycznia podczas pierwszego poważnego ataku zimy z zamieciami śnieżnymi, radziło sobie w trudnych warunkach pogodowych bez najmniejszego problemu. Zresztą po aucie tej marki niczego innego się nie spodziewaliśmy. W końcu Jeep to Jeep.

Wyruszyliśmy w trasę z pokaźnym bagażem i nartami – ale to w tym samochodzie żaden problem. Bagażnik jest wielki, a oparcia tylnej kanapy dają się łatwo złożyć. Pojemność rośnie w zależności od potrzeb – od prawie 500 l pod roletą do blisko 1700 l pod dach po położeniu asymetrycznie dzielonego oparcia kanapy. Klapa bagażnika otwiera się i zamyka automatycznie – za pomocą przycisku na kluczyku lub bocznej ścianie bagażnika.

Wnętrze Jeepa Grand Cherokee – luksus jak w limuzynie

Jeep Grand Cherokee, mimo że znamy jego możliwości terenowe, niezrównane wśród SV-ów segmentu premium, jest bardzo komfortowy. Kabina jest nie tylko przestronna, lecz także luksusowo wykończona i świetnie wyposażona. Testowana wersja Overland ma tak bogate wyposażenie, że do testówki nie dodano już żadnego dodatkowego elementu, co się prawie nie zdarza. A przecież to nie jest topowa wersja Summit.

Umieszczony pośrodku obszytej skórą deski rozdzielczej 8,4-calowy ekran dotykowy zestawu Uconnect NAV to centrum komunikacji z samochodem i światem zewnętrznym. Sterowanie radiem (9-głośnikowy zestaw Alpine z subwooferem), multimediami, nawigacją, klimatyzacją – wszystko czytelne i dziecinnie łatwe do ogarnięcia. Jeep Grand Cherokee wyposażony jest w elektrycznie sterowane fotele z regulacją podparcia lędźwiowego (po stronie kierowcy), ogrzewanie obitych skórą siedzeń (również tylnej kanapy!), a także ogrzewanie kierownicy – te funkcje okazały się bardzo przydatne podczas długiej zimowej wyprawy. Przyjemnej atmosferze wewnątrz sprzyja panoramiczny szklany dach. 900-kilometrową trasę z Warszawy do Austrii dwóm zmieniającym się kierowcom udaje się bez wysiłku przejechać w niecałe 10 godzin – z przerwą na jedzenie, zakup obowiązkowych w Czechach i Austrii winietek i na tankowanie. Warto podkreślić, że podróżowaliśmy z prędkościami mieszczącymi się w dozwolonych limitach w poszczególnych krajach.

Jeep Grand Cherokee – ile pali w trasie?

Hasło: tankowanie. Auto napędzane jest mocnym, 250-konnym dieslem 3.0 V6, który pozwala naprawdę spokojnie myśleć o długiej podróży w Alpy. Mocny silnik współpracuje z 8-stopniowym „automatem” ZF, który dodatkowo sprzyja bezstresowej jeździe. Jedynym, co nas na początku niepokoiło było zużycie paliwa. Mamy olbrzymiego, mocnego SUV-a, będziemy jechać dość szybko, bo głównie autostradami i drogami ekspresowymi – ile spali Jeep? Jak często będziemy się zatrzymywać na stacjach? Niepokój wynikał także stąd, że auto, które poprzednio najwyraźniej jeździło głównie po mieście, miało zapamiętane średnie zużycie paliwa na poziomie 12 l/100 km – taka wartość wyświetlała się na indywidualnie konfigurowanym przez kierowcę 7-calowym wyświetlaczu za kierownicą (trochę szkoda klasycznych zegarów, ale nie ma już dla nich miejsca w nowoczesnych samochodach).

Już jednak po pierwszej godzinie płynnej jazdy drogą ekspresową ze stałą prędkością stało się jasne, że średnie spalanie będzie zdecydowanie niższe. Wkrótce spadło poniżej 10 l/100 km – przy jeździe plus minus 130 km/h. A częstotliwość tankowania? Raz w drodze w góry i raz z powrotem. Jeep Grand Cherokee ma 93-litrowy bak!

W czasie naszej podróży nie wjeżdżaliśmy w teren, czyli zachowywaliśmy się jak 95 proc. użytkowników luksusowych SUV-ów. Nie znaczy to jednak, że nie wypróbowaliśmy dzielności Jeepa. Napęd 4x4 (Quadra-Drive II) przydał na się zwłaszcza wtedy, gdy w Alpach zaczęły się śnieżyce. Nasze auto zostało błyskawicznie zasypane śniegiem i wyjazd z parkingu wydawał się mocno problematyczny. Jednak z pomocą systemu zarządzania trakcją Selec-Terrain (5 trybów: auto, śnieg, piasek, błoto, skały) i zawieszenia pneumatycznego pozwalającego zwiększyć prześwit do 27,4 cm szczęśliwie wyjechaliśmy z zaspy, torując sobie przejazd w głębokim śniegu. Owszem, Austriacy dobrze radzą sobie z odśnieżaniem, ale i oni nie są cudotwórcami.

Jeep Grand Cherokee – nowoczesne systemy asystenckie

Jeep Grand Cherokee to długie (4,82 m) , wysokie (1,80 m) i szerokie auto (1,94 m), dlatego w manewrowaniu nim bardzo pomocne są przednie i tylne czujniki parkowania oraz seryjna kamera cofania. W trasie przydawał się także adaptacyjny tempomat, ostrzeganie o najeżdżaniu na poprzedzający pojazd i monitorowanie martwego pola widzenia. Te wszystkie systemy asystenckie, które kiedyś wydawały się miłymi, ale niezbyt potrzebnymi gadżetami, teraz stają się codziennością, równie oczywistą, jak poduszki powietrzne czy ABS.

Nasz Jeep miał też wyposażenie, którego nie wypróbowaliśmy – system stabilizacji jazdy przyczepy. Warto wiedzieć, że Grand Cherokee może pociągnąć 3,5-tonową przyczepę – kempingową, z łodzią, koniem i czym tam sobie życzycie. 

Na koniec spytacie pewnie, ile to wszystko kosztuje. Jeep Grand Cherokee 3.0 V6 MJD z wyposażeniem Overland to 302 tys. zł, a w wyprzedaży rocznika 2018 – 265 760 zł. Niemało, ale to uczciwa cena za luksusowo wyposażony, mocny SUV marki Jeep.

Jeep Grand Cherokee 3.0 V6 MJD – dane techniczne

Pojemność skokowa (cm3) 2987
Moc maksymalna (KM) 250 przy 4000 obr./min
Maks. moment obrotowy (Nm) 570 przy 2000 obr./min
Skrzynia biegów automatyczna, 8-biegowa
Napęd 4x4 (Quadra-Drive II)
Przełożenie redukcyjne 2,72:1
Zawieszenie pneumatyczne (Quadra-Lift)
Kąty natarcia/zejścia/rampowy (st.) 30,5/27,7/23,5 (w trybie off-road II)
Głębokość brodzenia (mm) 508
Prześwit poprzeczny (mm) 165-272
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 8,2
Prędkość maks. (km/h) 202
Spalanie w cyklu miejskim/poza miastem/mieszany (l) wg dyrektywy EU 9,7/6,9/7,9
Wymiary dł./szer./wys. (mm) 4821/1943/1802
Rozstaw osi (mm) 2915
Dopuszczalna masa całkowita (kg) 2949
Maks. masa przyczepy (kg) 3500
Pojemność bagażnika (l) 495-1689
Pojemność zbiornika paliwa (l) 93,1