To auto nie ma płci. Kia Cee’d GT Jest piękna i elegancka, przy okazji troszkę niezdecydowana, jak kobieta. Prowadzi się stabilnie, ale przy większych prędkościach nie panuje nad zakrętami. Trochę podsterowna na ciasnych i krętych wirażach. Choć odczujemy to wtedy, kiedy będziemy chcieli z niej wycisnąć taką dynamikę, jak z rasowej rajdówki.

W warunkach miejskich i na trasie, idealnie podąża za ruchem kierownicy, na której stylowo wkomponowały się literki "GT". W stabilnej jeździe pomagają 18-calowe koła, a głębokie fotele Recaro spokojnie przytrzymają, nawet podczas bardzo dynamicznej jazdy.

Z zewnątrz widać, że to kobieta z pazurem. Dynamicznie wyglądające, czteropunktowe światła do jazdy dziennej czy atrapa dyfuzora koncentrują uwagę, czerwone zaciski hamulców angażują nas w ten wydawałoby się ulotny związek, a karminowe elementy przeszycia tapicerki czy listwy zderzaka mobilizują nas do kolejnych spotkań z Kią w wersji GT.

Samochód ten ma także w sobie wiele z faceta z amerykańskiej superprodukcji - butny i zdecydowany. Bez kompleksów pojedzie na torze czy niemieckich autostradach, gdzie potrzeba "jaj". Wyprzedza dynamicznie, bez zbędnej zwłoki.

Podobnie jest w mieście, gdzie nie będzie trzeba się jej wstydzić i jeździć bocznymi ulicami. O radość z jazdy zadbał 1,6-litrowy silnik benzynowy GDI z twin-scroll turbo, współpracujący tylko z 6-stopniową skrzynią biegów. Lewarek, o bardzo krótki skoku, dodaje uroku.

Pod maską ukryto 204 KM i 265 Nm przyjemności z jazdy. Czas 7,7 sekundy do setki? Bardzo prawdopodobny, jeśli pojedziemy bez zbędnego obciążenia.

Żeby umilić sobie wrażenia z jazdy, mamy ti zegar pracujący w trybie „GT Racing”. Wskazuje on ciśnienie doładowania turbosprężarki oraz użycie momentu obrotowego, podobnie jak jest w bolidach F1. Dopracowany, nie emanuje kiczem.  Dzięki temu udogodnieniu, wiemy ile nam zostało jeszcze mocy „pod butem”.

Projektanci chwalą się, że „rasowości” Cee'd GT dodaje usportowiony dźwięk. Faktycznie, silnik zaczyna „mówić” jak sportowa maszyna, ale tylko wtedy kiedy mocno przyspieszamy.

Miłe, przyjemne dla ucha dźwięki są dostępne w zakresie 1000-4000 obr/min. Później bulgotanie przechodzi w mruczenie i samochód traci swój pazur.

Spalanie można zmieścić w olbrzymim spektrum. Od 7 litrów na 100 km podczas spokojnej jazdy w trasie, aż po 16 l/100 km na górskich odcinkach, gdzie uruchomiły się rajdowe ambicje.

Jeśli chodzi o wymiary, to Kia Cee’d GT nie różni się od swojego podstawowego modelu. Całość ładnie zapakowana jest w 4310 x 1780 x 1430 mm nadwozia, przy rozstawie osi 2650 mm.

Nowy cee’d GT będzie oferowany na naszym rynku w dwóch wersjach nadwozia 3/5 drzwiowym. Specyfikacja obejmuje dwie wersje wyposażenia L oraz XL. Cena wersji bazowej wynosi 86 990 zł.