Aktualna rodzina modeli MINI obala panujące od lat przekonanie, że są to samochody ciasne i skrojone pod ludzi drobnej budowy, podróżujących tylko z kosmetyczką. Nawet podstawowy, 3-drzwiowy model pozwala wysokim kierowcom zająć wygodną pozycję za kierownicą. Jeszcze bardziej zaskakuje kabina Clubmana.

Niezależnie, czy bada się wnętrze „organoleptycznie”, czy obiektywnie, za pomocą miarki, trzeba przyznać, że 6-drzwiowe MINI awansowało do ligi kompaktów. Przy rozstawie osi 2,67 m oferuje aż 77 cm na nogi tylnych pasażerów (mierzone na wysokości kolan, od oparcia do oparcia, gdy przedni fotel jest odsunięty metr od pedału hamulca). Ten parametr nie tylko pozwala stylowo podróżować czwórce dorosłych, lecz także plasuje Clubmana w czołówce segmentu C.

A bagażnik? Mieści 360 litrów, co odpowiada typowej pojemności kufrów aut kompaktowych. Część litrażu przypada na schowek pod podłogą, który można w pełni wykorzystać na transport mniejszych bagaży – dzięki oponom typu run flat schowka nie zajmuje koło zapasowe ani zestaw naprawczy opony.

Kanapa składana w proporcji 40/20/40 pozwala też wygodnie przewieźć dłuższe przedmioty, jak sprzęt narciarski. Oparcie po złożeniu licuje się z podłogą bagażnika, co ułatwia wsuwanie np. kartonów z meblami.