Po pierwszych kilometrach za kierownicą odniosłem wrażenie, że takie zawieszenie powinna mieć każda Micra. Maluch Nissana w wersji N-Sport ma o 1 cm mniejszy prześwit. Lepiej wygląda, jest zwinniejszy i bardzo dobrze tłumi nierówności. Przy tym zawieszenie pracuje cicho i daje pewność w prowadzeniu. Polskie drogi ujawniły jednak piętę achillesową. Kiedy Micra pokonuje krótką poprzeczną nierówność wykracza poza strefę komfortu, co objawia się nieprzyjemnym łomotem. Ograniczniki nie są w stanie w pełni wytłumić uderzenia, kiedy zawieszenie się zamyka.

Pomimo tej niedogodności i tak wybrałbym dla Micry właśnie takie, obniżone zawieszenie. Wersja N-Sport dzięki bardziej bezpośredniemu układowi kierowniczemu jest nie tylko zwinniejsza, ale jednocześnie sprawia wrażenie dojrzalszego, stabilniejszego samochodu. A jeśli nawet przekroczysz granice zdrowego rozsądku z pomocą przychodzi inteligentnie i szybko działający układ ESP, który pomaga pokonywać zakręty na granicy przyczepności.

Nissan Micra – poświata klasy B

Środek świeci twardymi materiałami, poza górną częścią deski rozdzielczej, która wykonana jest miękkiego tworzywa. Trudno traktować to jako zarzut, ponieważ w klasie B wszyscy konkurenci prezentują zbliżony standard. Wnętrze nie jest szczytem motoryzacyjnej mody. Multimedia mają dobrej jakości ekran, ale ten wciąż nie sięga do poziomu smartfonów. Mimo to w Micrze N czuję się wyjątkowo za sprawą foteli i deski rozdzielczej, które ozdobiono czarną Alcantarą. Pozycja za kierownicą jest ergonomiczna, a fotele są wystarczająco wygodne, by ruszyć w dłuższą podróż. Obniżone i utwardzone zawieszenie sprzyja też na autostradzie. Micra jest stabilna więc mimo że jest to niewielki samochód bez stresu można nim podróżować z prędkością 140 km/h. I nawet przy takiej prędkości silnik, który jest przyjemnym zaskoczeniem nie wywołuje wirów w baku.

Ma trzy cylindry, 1 litr pojemności i moc 117 KM. Świetnie radzi sobie z Micrą i jest oszczędny. W mieście konsumuje 7,5 litra, a na trasie 6,4 litra. W komforcie jazdy pomaga też ręczna skrzynia biegów, która pracuje z przyjemną mięsistością i jest właściwie zestopniowana. Przy 100 km/h obrotomierz wskazuje 2 tys. obr./min. Micra sprawia przyjemne wrażenie lekkiego auta, ale w mieście pojawia się problem. Silnik jest ospały poniżej 1500 obr./min, co utrudnia aktywną jazdę. Zdarza się, że zanim Micra zabierze się do przyspieszania umyka okazja do zmiany pasa. Poza tym system start stop zbyt wolno uruchamia silnik, co może przeszkadzać porywczym kierowcom. Poza tym trzycylindrowiec przy niskich obrotach ma niewielki moment obrotowy, dlatego zdarza mu się przy ruszaniu zadławić i zgasnąć.

Nissan Micra – lepsza mocniejsza

Bardzo podoba mi się koncepcja lekko usportowionych wersji takie jak N-Sport. Debiutowała w samochodach klasy premium, a teraz pojawia się również w mniejszych i tańszych samochodach. Dają więcej przyjemności z prowadzenia nie są ekstremalne, a koszty serwisowania i eksploatacji nie są wyższe niż w przypadku zwykłych wersji. Trzeba tylko zdecydować się na wydatek 69 520 zł, bo tyle kosztuje Micra N-Sport z silnikiem o mocy 117 KM. W ofercie jest również wersja N z silnikiem o mocy 100 KM i ręczną 5-stopniową skrzynią za 65 100 zł. Ale naszym zdaniem lepiej dopłacić do mocniejszej odmiany z 6-stopniową skrzynką.

Nissan Micra N-Sport DIG-T – dane techniczne

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 999 cm3, R3, turbo benz.
Moc 117 KM przy 5250 obr./min
Moment obrotowy 180 Nm przy 1750 obr./min
Skrzynia biegów i napęd 6-biegowa reczna, napęd na przód
Prędkość maksymalna 195 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 9,9 s
Średnie zużycie paliwa 5,9 l/100 km (producent; WLTP)
Masa własna 1095 kg
Cena 69 520,00 zł