W Polsce Murano znane jest od końca zeszłego roku i podobnie jak w innych krajach sprzedawane tylko w jednej wersji silnikowej i wyposażeniowej.Oryginalny crossoverJeśli o kupieniu samochodu decydowałby tylko jego wygląd, to japońskie auto w rankingach sprzedaży biłoby konkurentów na głowę. Jego twórcom udało się bowiem stworzyć model szalenie atrakcyjny i pozbawiony stylistycznej nudy. Jest zgrabny, trochę nawet futurystyczny i jednocześnie bardzo dynamiczny. W przedniej części nadwozia można doszukać się podobieństw do kompaktowego Tone'a, zaś kształt tylnych świateł nasuwa skojarzenia ze sportowym roadsterem 350Z. Terenowe akcenty to powiększony prześwit, wystające, muskularne nadkola, dodatkowe osłony z tworzywa sztucznego pod zderzakami i potężne, 18-calowe felgi ze stopu lekkiego. Pozytywne emocje wzbudza również wnętrze tego crossovera. Jasna kolorystyka skórzanej tapicerki i kokpitu uzupełniona chromowanymi elementami w konsoli środkowej tworzy atmosferę luksusu i nieskrywanej elegancji. Uwagę zwraca rozbudowana konsola środkowa. W jej górnej części umieszono kolorowy ekran systemu nawigacyjnego i komputera pokładowego. Szkoda, że Nissan nie oferuje jeszcze cyfrowych map Polski do tego urządzenia, przez co jego użyteczność w naszym kraju jest póki co żadna. Przyzwyczajenia wymaga też sama obsługa systemu. Kolorowy ekran pełni także funkcję monitora, na którym wyświetlany jest obraz z kamery zainstalowanej w tylnej klapie. Włącza się on automatycznie w momencie wrzucenia biegu wstecznego i ułatwia manewrowanie do tyłu. Szeroki zakres regulacji fotela kierowcy i elektryczne, przesuwane pedały ułatwiają zajęcie optymalnej pozycji za kierownicą. Fotele przednie są wygodne. Ich mankament to brak trzymania bocznego w trakcie szybkiej jazdy na zakrętach. Ilość miejsca zarówno z przodu, jak i z tyłu pozwala na swobodne podróżowanie 5 pasażerom. Pojemność bagażnika przy standardowym ustawieniu foteli sięga 440 l i daje się powiększać poprzez składanie tylnej, dzielonej asymetrycznie (60:40) kanapy. Wystarczy lekko pociągnąć za dźwignię i oparcie kładzie się na siedzisko, które jednocześnie opuszcza się w dół, tworząc przestrzeń ładunkową z płaską podłogą. Do dyspozycji jest wtedy 875 l (do linii okien). W razie potrzeby Nissana można szybko przekształcić w auto dostawcze - po złożeniu fotela pasażera pojemność przestrzeni ładunkowej sięga 2100 l.Jakość wykończenia nie budzi większych zastrzeżeń. Dużą zaletą jest natomiast bardzo bogate wyposażenie seryjne, m.in. dwustrefowa, automatyczna klimatyzacja i system audio Bose, wpływające na komfort użytkowania.Miejski charakterMurano najlepiej czuje się na dobrej nawierzchni. Jest wtedy komfortowe i prowadzi się bardzo przyjemnie i pewnie. Większość momentu przekazywana jest wtedy na przednią oś, tył dołącza się automatycznie tylko w momencie, kiedy elektronika dojdzie do wniosku, że to konieczne (kierowca może to zrobić przyciskiem w konsoli środkowej). Nad bezpieczeństwem czuwa stale ESP.Na bezdrożach Murano radzi sobie, ale o ekstremalnych eskapadach trzeba zapomnieç. Do rasowej terenówki trochę mu brakuje, ale przecież nie off--road jest jego żywiołem. Doskonale spisuje się benzynowy silnik Nissana. 234 KM fantastycznie brzmią i napędzają blisko 2-tonowy pojazd. 8,4 s do "setki" to wynik na tę klasę bardzo dobry. Przeniesienie napędu odbywa się poprzez bezstopniową przekładnię automatyczną. Jej praca jest płynna, a fanatykom skrzyni manualnych daje również możliwość ręcznej zmiany przełożeń (do dyspozycji 6 zaprogramowanych biegów). PodsumowanieMurano to klasyczny crossover. Wygląda jak terenówka, ale zdecydowanie lepiej czuje się w miejskiej dżungli. Jest autem komfortowym i bezpiecznym, którego osiągi spodobają się również kierowcom ze sportową żyłką. Wśród zalet należy wymienić atrakcyjny, nietuzinkowy wygląd i bardzo bogate wyposażenie seryjne. Minusy auto zbiera za paliwożerność i przeciętne umiejętności terenowe. Cenowo Nissan nie odbiega od swoich głównych konkurentów z segmentu premium.