Oferowany w latach 1989-95 Fiat Tipo był dużym rynkowym sukcesem – przez 6 lat sprzedano 2 mln egzemplarzy tego auta. Nic więc dziwnego, że przy okazji promowania nowego kompaktowego modelu Fiat przypomniał sobie o popularnej w latach 90. ubiegłego wieku nazwie „Tipo” i tak ochrzcił produkowane w Turcji auto. Gwoli ścisłości – w samej Turcji samochód nazywa się Aegea, na cześć Morza Egejskiego, które łączy Azję z Europą.

Tipo będzie produkowane w trzech wariantach nadwoziowych. Oprócz debiutującego właśnie sedana wiosną zostaną pokazane także hatchback i kombi (na rynku obie wersje pojawią się najprawdopodobniej latem i jesienią). Limuzyna, którą mieliśmy okazję wypróbować na drogach wokół Turynu, ma 4,54 m długości i rozstaw osi 2636 mm. Tipo jest więc typowym kompaktowym sedanem, który pod względem wielkości nadwozia plasuje się pomiędzy Citroënem C-Elysée/Peugeotem 301 (dł. 4,43 m, rozstaw osi 2652 mm) a Astrą IV sedan (4,65 m, rozstaw osi 2685 mm).

Mimo najmniejszego rozstawu osi inżynierowie Fiata stanęli na wysokości zadania i wygospodarowali dużą przestrzeń we wnętrzu, co najlepiej odczuwa się na tylnej kanapie. Fiat zapewnia, że jeśli z przodu usiądą wygodnie osoby o wzroście 188 cm, z tyłu bezproblemowo zmieszczą się pasażerowie mierzący 180 cm – sprawdziliśmy i rzeczywiście tak jest. Do tego Tipo ma 520-litrowy bagażnik (C-Elysée: 506 l, Astra sedan: 460 l). Przestronność z przodu dobija do poziomu Astry – Citroën C-Elysée jest o 4,5 cm węższym autem od Tipo.

Przednie fotele zostały głęboko wyżłobione, co sprawdza się podczas szybkiego pokonywania zakrętów. Tylna kanapa jest za to niemal płaska – widać, że Fiatowi zależało na tym, żeby bez problemu mieściły się tam trzy osoby, i dlatego nie chciał nic sugerować ukształtowaniem siedzenia. Duży plus za czytelne, pozbawione stylistycznych popisów zegary – kolejny element, który zdaje się potwierdzać tezę, że Tipo ma być odskocznią dla designerskiej linii 500. Pomiędzy prędkościomierzem a obrotomierzem umieszczono całkiem duży wyświetlacz obsługujący komputer pokładowy, za to ekran multimediów i nawigacji na centralnym panelu mógłby być większy.

A jak jeździ nowe Tipo? Do pierwszych jazd Fiat zaoferował nam tylko auta wyposażone w 120-konnego turbodiesla 1.6, a więc najmocniejsze pojazdy w palecie. W takiej konfiguracji Tipo waży 1270 kg. Producent zapewnia, że ten duży Fiat ma rozpędzać się do „setki” w 9,7 s – pierwsze wrażenia podczas jazdy zdają się potwierdzać ten wynik. Mimo nieoszałamiającej przecież mocy z dwoma osobami na pokładzie Tipo świetnie sobie radziło i nawet w trakcie pokonywania niedużych wzniesień nie dostawało zadyszki.

Zaletą jednostki 1.6 jest równomierne rozwijanie mocy już od niskich obrotów. Sześciobiegowa skrzynia bardzo precyzyjnie pracuje i jest dobrze dobrana pod względem długości przełożeń. Co nam przeszkadzało? Powyżej 130 km/h słychać było szum powietrza opływającego nadwozie. Wydaje się to tym dziwniejsze, że Fiat mówi o wyjątkowo niskim współczynniku oporu powietrza w Tipo (0,29). Czy był to efekt silnego wiatru – pokażą przyszłe testy.

Za to układ jezdny nowego modelu zasługuje na same pochwały. Na zniszczonych bocznych drogach samochód bardzo dobrze kompensował nierówności i nie mieliśmy przy tym wrażenia, że układ jest zbyt miękki – robi raczej wrażenie zwartego i wraz z precyzyjnym układem kierowniczym daje prowadzącemu poczucie pełnej kontroli. Poza tym w kabinie nie było słychać jego pracy, a w tej klasie aut to wcale nie reguła. Tipo jest też całkiem zwrotne – średnica zawracania wynosi niecałe 11 m. Jak w większości Fiatów, wspomaganie kierownicy zostało wyposażone w funkcję City, zwiększającą siłę wspomagania podczas manewrowania na parkingu.

Nowy Fiat Tipo pojawi się w sprzedaży na przełomie lutego i marca przyszłego roku, ale koncern już dziś ogłosił jego ceny. I tu miła niespodzianka – podstawowa odmiana z 4-cylindrowym silnikiem 1.4 o mocy 95 KM ma kosztować równe 45 000 zł, a w standardzie dostaniecie m.in. elektryczne sterowanie przednimi szybami, centralny zamek, manualną klimatyzację oraz radioodtwarzacz ze złączem USB (niestety, bez Bluetootha – wymaga 500 zł dopłaty). Porównywalnie wyposażony (choć ze 115-konnym silnikiem 1.6), ale mniejszy i po prostu taniej wykonany Citroën C-Elysée kosztuje 43 900 zł. Za to tak samo jak francuskie auto zmotoryzowana Astra IV sedan, do której naszym zdaniem nowemu Tipo będzie bliżej niż do Citroëna/Peugeota, jest droższa aż o 15 000 zł.

Nowe Tipo, oferowane w 40 krajach Europy, będzie ciekawą propozycją w segmencie. Czekamy na wersję 5d i kombi!

Fiat Tipo - nasza opinia

Nie ukrywam, że podchodząc pierwszy raz do Tipo, pomyślałem, że jest to kolejny tani sedan na tzw. rynki wschodzące. Tymczasem okazało się, że nowy Fiat to pełnowartościowy kompakt, do tego oferowany w bardzo rozsądnej cenie, jeśli wziąć pod uwagę wyposażenie, silnik i wielkość auta. Z całą pewnością nie jest to tanio wykonany samochód.

Fiat Tipo - dane techniczne

1.4 1.6 1.3 MjT 1.6 MjT
Silnik: typ/cylindry/pojemność (cm3) benz./R4/1368 benz./R4/1598 t.diesel/R4/1248 t.diesel/R4/1598
Moc maksymalna (KM/obr./min) 95/6000 110/5500 95/3750 120/3750
Maks. moment obrotowy (Nm/obr./min) 127/4500 152/4500 200/1500 320/1750
Skrzynia biegów man. 6 aut. 6 man. 5 man. 6
Napęd na przednie koła na przednie koła na przednie koła na przednie koła
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 11,5 11,2 11,7 9,7
Prędkość maksymalna (km/h) 185 192 180 199
Średnie spalanie (l/100 km) 5,7 6,3 4,1 4,2
Masa własna (kg) 1150 1205 1205 1270
Długość/szerokość/wysokość (mm) 4532/1792/1497 4532/1792/1497 4532/1792/1497 4532/1792/1497
Cena od (zł) 45 000 52 000 55 000 61 000