Volkswagen Passat pojawił się na rynku przeszło czterdzieści lat temu, bo w 1973 roku. Pierwsza generacja została oznaczona symbolem B1, a linię nadwozia zaprojektował sławny Giorgetto Giugiaro, ten sam, który stworzył Golfa pierwszej generacji, Scirocco, model DeLorean DMC-12 czy też całą rzeszę Fiatów.

Foto: Volkswagen

Nowy Volkswagen Passat pojawi się oficjalnie w salonach już od połowy listopada i będzie oferowany w odmianie Limousine, czyli jako sedan oraz Variant, czyli w nadwoziu kombi. Obecnie prowadzona jest przedsprzedaż.

Takiego diesla jeszcze w Volkswagenie nie było

Pod maskę "nowego paska" może trafić jeden z kilku dostępnych w ofercie silników TSI i TDI. Oferta zaczyna się od jednostki o pojemności 1,4 litra, która występuje w odmianie 125- lub 150-konnej. Gama TDI jest nieco szersza i zaczyna się od silnika o pojemności 1,6 litra i mocy na poziomie 120 KM, a kończy na dwulitrowym turbodieslu produkującym 240 KM.

Podstawowa jednostka benzynowa nie oferuje zbyt wiele, za to wersja 150-konna potrafi bez większych problemów osiągnąć całkiem przyzwoite parametry i jest najlepszym wyborem, kiedy stawiamy w tym modelu na "benzyniaki".

W przypadku diesli warto zastanowić się nad dwoma konfiguracjami. Wyborem "z rozsądku" jest dwulitrowy TDI o mocy 150 KM sprzężony z 6-stopniową skrzynią DSG. Sprint do "setki" w tej konfiguracji zajmuje około 9 sekund. Silnik nie jest też paliwożerny. Podczas jazd testowych zadowolił się 6 litrami ON na każde 100 km trasy.

Natomiast wyborem "z miłości" może stać się topowa jednostka, która ma również pojemność dwóch litrów, ale generuje nieco więcej mocy, bo 240 KM. To najmocniejszy, czterocylindrowy silnik wysokoprężny z turbodoładowaniem i bezpośrednim wtryskiem, jaki kiedykolwiek był oferowany przez Volkswagena. Maksymalny moment obrotowy to 500 Nm, a napęd przekazywany jest na wszystkie koła przez 7-stopniowy automat DSG. Układ ten działa sprawnie, czasami tylko można mieć wrażenie, że podczas gwałtownego przyspieszenia skrzynia biegów potrzebuje nieco więcej czasu na zastanowienie się, czy powinna już zredukować, czy zostawić obecne przełożenie.

Niemiecki producent zdecydował się również na wprowadzenie do oferty ósmej generacji Passata napędu hybrydowego plug-in. "Zielony" Passat będzie napędzany układem silnika TSI o mocy 115 kW oraz silnika elektrycznego o mocy 80 kW i będzie mógł przejechać 50 km zasilany tylko prądem. Moc na poziomie 155 kW (211 KM) czyni go jak dotąd najmocniejszą hybrydą plug-in Volkswagena.

Wnętrze – konserwatywne, ale z technologicznym polotem

Wnętrze nowego Passata jest większe w stosunku do poprzednika i zachowało swój konserwatywny styl, z którego słynie Volkswagen. Producent zamiast stylistycznych fajerwerków zaoferował użytkownikowi kilka ciekawych rozwiązań technologicznych.

Jednym z nich jest zastąpienie tradycyjnych zegarów monitorem, na którym wyświetlany jest obrotomierz i prędkościomierz. Active Info Display działa bardzo podobnie jak Audi Virtual Cockpit zastosowany w najnowszej odsłonie Audi TT. Na ekranie o przekątnej 12,3 cala prezentowane są wszystkie dostępne informacje i opcje. Można również włączyć ekran nawigacji, który pokazuje się pomiędzy tarczami wskaźników. W zależności od potrzeby tarcze zegarów mogą zostać zmniejszone do niezbędnego minimum, gdy stwierdzimy, że mapa i trasa powinny zajmować więcej miejsca na ekranie. Dodatkowo centralna część zegarów może stać się wskaźnikami, które pokazują odczyty z komputera pokładowego – takie jak chwilowe spalanie czy zasięg. Wszystkimi opcjami steruje się z koła kierownicy.

W testowanych przez nas egzemplarzach znalazł się na pokładzie system Discover Pro z 8-calowym wyświetlaczem dotykowym, który reaguje na ruch ręki i gdy zbliżamy do niego dłoń, wyświetla ikony funkcji, które normalnie są ukryte. Dzięki dostępowi do usług online kierowca może być na bieżąco informowany o ruchu i utrudnieniach na drodze, system potrafi znaleźć wolne miejsca na parkingach, a także sprawdzi, ile kosztuje paliwo na najbliższej stacji. Dane pobierane są z sieci dzięki integracji ze smartfonem lub komputerem, a w pakiecie usług może znaleźć się nawet Google Street View. Volkswagen przygotował również kilka aplikacji, które po zainstalowaniu w telefonie można wyświetlić na ekranie środkowej konsoli.

Pomimo że samochód jest minimalnie krótszy i o 14 mm niższy, to wnętrze nowego Passata jest wyraźnie większe w stosunku do swojego poprzednika. Pozycja za kierownicą jest bardziej sportowa, fotele są wygodne i szerokie, a ich elektryczna regulacja w sześciu płaszczyznach dostępna jest już od wyposażenia Comfortline. Niestety fotel pasażera regulowany jest w tym przypadku ręcznie. Dodatkowo kierowca ma do dyspozycji multifunkcyjną kierownicę. Na duży plus zasługuje zakres regulacji zarówno kierownicy, jak i foteli, co pozwala na sprawne dobranie odpowiedniej pozycji.

Miejsca na tylnej kanapie nie zabraknie nawet dla wyższych pasażerów. Niestety siedziska zostały wyprofilowane tylko dla dwójki z nich. Jeżeli zdecydujemy się na podróżowanie w pięć osób, środkowy pasażer nie będzie zachwycony miejscem przygotowanym dla niego przez producenta.

Dzięki temu, że długość wnętrza nowego Passata zwiększyła się o 33 mm, większy jest także bagażnik. Sedan oferuje 586 litrów, natomiast Variant o 47 litrów więcej w stosunku do swojego poprzednika, czyli 650 litrów. Po złożeniu siedzeń pojemność wzrasta do 1780 litrów.

Wojna technologiczna

Na pokładzie nowego Passata znalazła się również cała masa systemów wspomagających jazdę. Area View obserwuje otoczenie auta, a Park Assist umożliwia półautomatyczne parkowanie równoległe lub prostopadłe.

Całkowitą nowością jest Trailer Assist, czyli system ułatwiający manewrowanie z przyczepą, m.in. podczas cofania. Przy użyciu dźwigni regulacji lusterek, która w tym przypadku działa jak joystick, kierowca może płynnie ustawić kierunek jazdy zestawu.

Wszyscy, którzy kiedykolwiek mieli problemy z wyjechaniem tyłem z miejsca parkingowego, będą zadowoleni z Side Assist. Rozpoznaje on pojazdy znajdujące się w martwym polu widzenia, a podczas wyjeżdżania tyłem z miejsca parkingowego czujniki radarowe rozpoznają pojazdy zbliżające się z boku.

Na koniec warto wymienić Emergency Assist. Ostrzega on kierowcę, gdy ten nie wykazuje żadnej aktywności podczas jazdy. Najpierw lekko szarpie hamulcami, a w przypadku braku reakcji zatrzymuje samochód i włączy światła awaryjne. Potrafi też wezwać pomoc, dzwoniąc na numer alarmowy.

Ceny nowego Volkswagena Passata

Ceny nowego Passata rozpoczynają się od 90 790 zł za wersję Limousine i 95 190 zł za Varianta. Samochód już w podstawowej wersji jest bogato wyposażony, m.in. w trzystrefową klimatyzację, system radiowy Composition Media, tylne światła LED, czujnik deszczu, przyciemniane lusterko wsteczne, system automatycznego hamowania po kolizji, Front Assist z funkcją awaryjnego hamowania, proaktywny system ochrony pasażerów Pre Crash, elektroniczny hamulec postojowy z funkcją Auto-Hold.

Ponadto dla wersji Comfortline i Highline oferowany jest atrakcyjny pakiet wyposażenia dodatkowego Business, który zawiera: system nawigacji satelitarnej Discover Media, reflektory LED w wersji Top ze światłami LED do jazdy dziennej, system Dynamic Light Assist oraz reflektory przeciwmgielne. Pakiet dla wersji Comfortline kosztuje 3690 zł, dla Highline 2990 zł. Korzyść dla kupującego w obu wersjach wyposażenia to 8340 zł.