• W kokpicie Peugeota widać staranność wzorniczą i szereg nietuzinkowych rozwiązań, których próżno szukać u konkurencji
  • Zawieszenie i układ jezdny są nastawione na komfort jazdy – nie jest to najlepszy samochód dla kierowców preferujących dynamiczny styl prowadzenia

Specyficzny kokpit Peugeota, który wyróżnia się małą kierownicą-wolantem, którą ustawiamy poniżej linii wzroku, by na elektroniczny wyświetlacz patrzeć ponad kierownicą, to cecha typowa dla wielu aktualnych modeli tej francuskiej marki. Tyle że nie w każdym samochodzie taka architektura kokpitu sprawdza się równie dobrze. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że im mniejsze auto, tym większe ryzyko, że się z tym rozwiązaniem nie polubimy. Do modelu 508 taki układ jednak pasuje.

Peugeot 508 GT Pure Tech 225 KM – kokpit wyjątkowy

Dobrze wyglądają drewniane panele na desce rozdzielczej, drzwiach i tunelu środkowym. Słoje na ruchomych elementach zgadzają się z tymi, które umieszczone są na elementach stałych – tak jak powinno być. Szeroki tunel środkowy przywodzi na myśl auta o klasę wyższe. Przyjemne dla oka i w dotyku są chromowane klawisze – skróty do wybranych poziomów menu pokładowego, które w szczegółach obsługuje się ekranem dotykowym. Fotele z funkcją masażu mają wyjątkowo ładne przeszycia.

Na marginesie: Peugeot poprawił już fatalne tłumaczenie menu pokładowego (oprogramowanie jest podobne w różnych modelach francuskiej marki), w którym natężenie masażu opisane było hasłami „głośno” i „cicho” – teraz mamy: „Delik”, „Średni” i „Silny”. Nie przetłumaczono jeszcze nazw poszczególnych programów i mamy np. „Cat paw” zamiast „Kocia łapa” (a rzeczywiście, włączając ten program, można poczuć się, jakby po plecach chodził nam głodny kot i domagał się karmy – w sumie to bardzo miłe). W ogóle wydaje się, że spolszczenie i uproszczenie obsługi urządzeń pokładowych to rzecz łatwo osiągalna, ale okazuje się, że jednak nie. Te drobne braki Peugeot wynagradza nam poczuciem komfortu i wyjątkowości, a fotele okazują się wygodne nie tylko na postoju.

Trzeba przyznać, że są i takie rozwiązania w kokpicie 508, które wpływają dobrze na ład optyczny, ale w początkach znajomości z 508 mogą zwiększyć poziom frustracji. Szukamy np. gniazda USB, by podłączyć telefon: na wierzchu nie ma, pod klapką nie ma, w schowku nie ma, z lewej strony nie ma, wokół monitora nie ma, to gdzie jest?!!! Jest – pod szeroką obudową tunelu środkowego umieszczono nierzucającą się w oczy półkę na telefon. Na tej półce można położyć aparat, by skorzystać z ładowania indukcyjnego (wtedy nie mamy go w zasięgu wzroku, w sumie to i dobrze), a obok jest gniazdo USB – jeśli podłączamy telefon kablem, by np. korzystać z funkcji Android Auto albo ładować telefon. Ani aparat, ani kabel nie zakłócają nam zatem porządku w kokpicie. W sumie, może być.

Peugeot 508 GT Pure Tech 225 KM – silnik nieduży, ale ambitny

Wersja GT z silnikiem benzynowym ma 225 KM, ale silnik jest (jak na rodzaj auta) malutki: jego pojemność to tylko 1,6 litra. Wszelkie niedogodności związane z brakiem elastyczności takiej jednostki załatwia 8-biegowa przekładnia automatyczna i robi to dobrze – zmienia biegi płynnie i szybko. Dźwięk silnika? Podrasowany „basik” płynie z głośników – inaczej się nie da. Spalanie: niektórzy twierdzą, że ta wersja potrafi zadowolić się zużyciem na poziomie 7,5 l/100 km, ale jeżdżąc po mieście w godzinach szczytu raczej należy się martwić, by udało się zmieścić w 12 l/100 km. Mnie to nie zawsze się udawało.

Przy stabilnej jeździe pozamiejskiej, spalanie istotnie spada poniżej 10 l/100 km. Trzeba przy tym wyraźnie zaznaczyć, że zachowanie się silnika i skrzyni biegów (a także sztucznie generowany dźwięk) bardzo zmieniają się w zależności od wybranego trybu jazdy. Tryb ekonomiczny jest akceptowalny, ale trochę odbiera przyjemność z jazdy. Ogólnie: auto jest całkiem szybkie, ale osiągi są wyciśnięte z jednostki 1.6 nieco na siłę, i da się to odczuć. Podczas szybkiej jazdy autostradowej pojawia się też szum charakterystyczny dla drzwi bezramkowych, a warto mieć świadomość, że zazwyczaj w miarę zużycia auta jego poziom rośnie.

Peugeot 508 GT Pure Tech 225 KM – układ jezdny: po pierwsze komfort

Natężenie wspomagania kierownicy zmienia się w zależności od wybranych ustawień, ale niezależnie od tego, jak sobie skonfigurujemy ustawienia, największe wrażenie robi wielkość kierownicy, która na tle sporej przestrzeni we wnętrzu, wydaje się malutka niczym wolant, Można mieć wrażenie obracania kierownicą od konsoli do gier. Tylko że to wciąga i uzależnia, a potem każda normalna kierownica wydaje się wielka!

Domyślnie auto jest komfortowe i jego zawieszenie jest dość miękkie, do czasu jest też ciche. Niestety, większe nierówności, które przekraczają barierę „miękkiego przyjęcia”, są sprawcami nieprzyjemnych dźwięków, a także wyraźnie wyprowadzają auto z równowagi. Trzeba przy tym zaznaczyć, że o ile wnętrze jako całość i ogólne wrażenie statyczne, jakie robi 508, przywodzą na myśl auto i większe, i droższe, to właśnie praca zawieszenia Peugeota 508 uświadamia wyraźnie, że jednak to nie jest, dajmy na to, BMW serii 5. Trakcja nie wydaje się problemem aż do chwili, gdy zaczyna padać deszcz. W takich warunkach nie pociągniesz za mocno! Na śliskiej nawierzchni każde głębsze wciśnięcie gazu powoduje zerwanie przyczepności i nerwową reakcję systemów wspomagania kierowcy, kierownica wyrywa się z rąk, auto chce jechać za wszelką cenę prosto. No cóż… przedni napęd i mały silnik, który „strzela” momentem obrotowym, robią swoje – auto tylnonapędowe to to nie jest. Ale z drugiej strony, dopóki jedziesz 508 defensywnie, możesz być bardzo, bardzo zadowolony.

Reasumując: Peugeot 508 na pewno lepiej wygląda, niż jeździ, ale zalety zdecydowanie przeważają wady. Jeśli umiesz docenić nietuzinkowy design i nie upierasz się, by traktować 508 jak auto sportowe, będziesz zadowolony. Jeśli masz zawsze ciężką nogę albo do wzornictwa tego modelu podchodzisz obojętnie, kup coś innego. No i ważna rzecz: mocna i dobrze wyposażona wersja 508 kosztuje 200 tys. zł, a nawet więcej. Za tę cenę to naprawdę można wymagać!

Peugeot 508 GT Pure Tech 225 KM – dane techniczne:

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1598 cm3, turbo benzyna
Moc 225 KM przy 5500 obr./min
Moment obrotowy 300 Nm przy 1900 obr./min
Skrzynia biegów i napęd Przekładnia automatyczna 8b, napęd przedni
Prędkość maksymalna 250 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 7,3 s
Średnie zużycie paliwa 7,8 l/100 km (producent) , 10,5 l/100 km (w teście)
Masa własna/ładowność 2001 kg/581 kg
Cena (wersja GT) 225 KM Od 177 900 zł, cena egzemplarza testowego: 218 750 zł