Na początek – co zmieniono? Z przodu zauważymy nowy, szerszy grill z chromowanymi wstawkami i bardziej masywny zderzak. Zmienione są też przednie reflektory, w światła do jazdy dziennej wbudowano kierunkowskazy LED. W kabinie zwraca uwagę nowy ekran dotykowy o przekątnej 7 cali. Pod ekranem umieszczono trzy pokrętła służące do sterowania klimatyzacją.

Obramowania nawiewów, klamki drzwi, konsola środkowa są w kolorze satynowanego chromu (matowe, ciemnoszare). W kabinie wprowadzono nowe panele do sterowania szybami elektrycznymi i lusterkami bocznymi. Panele są podświetlane, co ułatwia korzystanie z nich w nocy. Schowki w drzwiach są na tyle obszerne, że można w nich umieścić butelkę o pojemności 1,5 litra.

Nowy Kadjar ma od nowa zaprojektowane fotele. Są bardziej sprężyste od dotychczasowych, ale największa zauważalna zmiana to możliwość wydłużenia siedziska (lepsze podparcie ud) oraz przesuwany przedni podłokietnik.

Nowy Kadjar ma bagażnik o poj. 472 l. Tylną kanapę można złożyć w proporcji 1/3- 2/3. Oparcie kanapy można składać także od strony bagażnika. Oparcie przedniego fotela pasażera można złożyć na płasko – umożliwia to przewiezienie przedmiotów o długości do 2,5 metra.

Nowe są też silniki w Kadjarze. W miejsce benzynowych jednostek 1.2 i 1.6 wprowadzono silnik 1.3 (pracuje już w Scenicu, Kapturze i Megane). Ten motor dostępny jest w dwóch wersjach mocy: 140 i 160 KM oraz z dwiema skrzyniami do wyboru: ręczną lub automatyczną.

Wszystkie te wersje mają tylko przedni napęd. Dostępne będą w polskich salonach Renault od stycznia 2019 roku. Najtańsza wersja Life z silnikiem 1.3/140 KM i 6-biegową skrzynią kosztuje 78 900 zł. Tu nie ma wyboru – dostępna jest tylko taka konfiguracja. Druga wersja Zen w podstawowej wersji kosztuje 84 400 zł, a z „automatem” jest o 7 tys. zł droższa. Wersja 1.3/160 KM ze skrzynią ręczną kosztuje 88 400 zł, z „automatem jest niedostępna. Ceny Kadjarów w najdroższej wersji Intens z silnikami benzynowymi zaczynają się od 93 900 zł, a kończą na 104 900 zł. Renault zdecydował o pozostawieniu silnika Diesla 1.5, przy czym jego moc wzrosła o 5 KM do 115 KM. Zapowiadany jest też diesel 150-konny. Diesle dostępne będą w wersjach z napędem 4x4 od marca 2019 r. Ceny? Blue dCi 115 Zen kosztuje 95 000 zł, a Intens – 104 500 zł.

Jak zachowuje się nowy Kadjar w czasie jazdy, czy jest wygodny i komfortowy, jak radzi sobie w terenie? Nowe siedzenia są rzeczywiście wygodne. Miejsca na nogi i na głowami kierowcy i pasażerów jest wystarczająco, z przodu na szerokość nie jest ciasno, ale i kierowca, i pasażer są wpasowani między drzwi i panel środkowy. Niewielka ilość miejsca między drzwiami przednimi i fotelami powoduje, że utrudnione jest sięganie po pasy bezpieczeństwa.

Materiały użyte w kabinie są dobrej jakości, 7-calowy panel jest czytelny i łatwy w obsłudze, sprawdza się też przesuwany podłokietnik. Wnętrze jest dobrze wyciszone, ale pod warunkiem, że Kadjar porusza się po drodze o równej nawierzchni. Gdy zdarzą się poprzeczne nierówności lub niewielkie przerwy w jezdni (np. na mostach czy wiaduktach) podczas ich pokonywania słychać głośne stuki. Wprawdzie drgania nie przenoszą się do wnętrza auta, są filtrowane przez zawieszenie, ale te odgłosy mogą być irytujące.

Podczas pierwszych jazd testowych mogliśmy sprawdzić zarówno jednostkę 140, jak też 160 KM. Silnik pracuje równo, lekko wchodzi na obroty, przy skrzyni manualnej przyspiesza nawet na 5 i 6 biegu. Nie jest głośny. Automat jest „leniwy”, żeby dynamicznie przyspieszać trzeba mocniej operować pedałem gazu. Przy zachowaniu dozwolonych prędkości spalanie mieści się w przedziale 7-8 l/100 km. 

Wersje z silnikiem Diesla mogliśmy sprawdzić na torze off-roadowym. Kadjar pokonywał tam przeszkody wodne (głębokości 25 cm), rozjeżdżone błoto, wzniesienia oraz nachylone stoki. Prześwit auta wynosi 20 cm. 

Napęd 4WD może działać w trzech trybach wybieranych pokrętłem na konsoli centralnej obok dźwigni biegów: 2WD – napędzane są tylko koła osi przedniej (tak, jak w wersjach z silnikami benzynowymi), Auto – system elektroniczny automatycznie rozdziela napęd na oś przednią i tylną. Na tył można przekazać do 50 proc. momentu obrotowego i Lock – centralny mechanizm różnicowy rozkłada moment obrotowy w proporcjach 50:50. To wariant na najcięższe warunki. W tym trybie Kadjar może się poruszać z prędkością do 40 km/h.

Aby bezpiecznie poruszać się Kadjarem na śniegu czy błocie niekoniecznie musimy mieć napęd na cztery koła. W wersjach z napędem na przód dostępny jest system Extended Grip, stosuje się go wraz z oponami mud and snow (błoto i śnieg). System powoduje, że przy poślizgu kół układ elektroniczny ASR nie „zdejmuje” mocy, tylko pozwala kołom na poślig aż do uchwycenia przyczepności. Extended Grip uruchamiany jest przez kierowcę, działa do prędkości 50 km/h.