• Naszą długodystansową Skodą przejechaliśmy w dwie strony jedną z najtrudniejszych dróg Europy – trasę Transfogarską
  • Czeski kompakt nie miał problemu ani w trasie, a ni w górach, ale nie obeszło się bez dolewek oleju
  • Octavia zaskoczyła nas rozsądnym spalaniem, ale także jakością niektórych plastików

Długodystansowa Skoda Octavia w redakcji Onetu nie miała łatwego życia – jej silnik praktycznie nie stygł. W ciągu niespełna pięciu miesięcy przejechaliśmy 30 tys. km. Odwiedziliśmy w tym czasie najdalsze zakątki Polski i Europy. Czeski kompakt zawitał podczas pobytu w redakcji m.in. do Szwecji, Niemiec, Czech, Słowacji, Węgier.

Ale żeby nie było, nasza Skoda nie jeździła wyłącznie po równych, jak stół, autostradach i drogach ekspresowych – choć trzeb przyznać, że tam czuje się zdecydowanie najlepiej. Przeszła też prawdziwą próbę bojową podczas wyprawy do Rumunii. Tam odwiedziliśmy zarówno piękną Bukovinę oraz dziewicze Maramures, ale też zawitaliśmy do Transylwanii, nad Morze Czarne do postkomunistycznych kurortów oraz do zjawiskowej delty Dunaju.

 Foto: Piotr Karczmarczyk, Andrzej Kondratkiewicz / Onet

Skoda Octavia – karpacka próba

Każdy fan motoryzacji pewnie też wie, że Rumunia oprócz zabytków i dzikiej natury, znana jest jeszcze z jednej rzeczy – i nie mam tu na myśli uprzejmości jej mieszkańców – chodzi o dziurawe, jak ser szwajcarski drogi, które na dodatek bez ostrzeżenia potrafią się nagle urwać, przechodząc w jeszcze bardziej wyboiste szosy gruntowe lub zwykły żwir.

Dziś możemy już powiedzieć, że w tych opowieściach nie ma ani krzty przesady. Rumuńskie drogi zdecydowanie należą do jednych z najgorszych, jakie do tej pory zwiedzaliśmy. Jednak to tam, w Karpatach, są jedne z najpiękniejszych i najbardziej wymagających tras Europy.

 Foto: Piotr Karczmarczyk, Andrzej Kondratkiewicz / Onet

Każdy, kto tam był lub planuje wyjazd w ten zakątek, wie co to Transalpina zwana też Ścieżką Olbrzymów oraz trasa Transfogarska. Te przecinające pasma Karpat szlaki, to jedne z bardziej wymagających dróg Europy – malownicze, ale jednocześnie niebezpieczne. To także jedne z niewielu dróg, na które jest zakaz wjazdy pomiędzy 20 wieczorem, a 6 rano, i otwiera się wyłącznie w sezonie letnim. Wąskie i strome serpentyny były najbardziej wymagającym testem, nie tylko dla silnika, ale także układu kierowniczego i hamulcowego.

Sprawdzian ten białe kombi zaliczyło wzorowo. Skoda nie łapała zadyszki, wspinając się na strome przełęcze zawieszone ponad 2000 m n.p.m. Nasza „Czeszka” zaskakująco dobrze radziła sobie także z dość krętymi i stromymi odcinkami. Auto było stabilne i pewne – co więcej, wybaczało drobne błędy. Nawet w szybko pokonywanych zakrętach nie ujawniała tendencji do podsterowności ani nadsterowności.

 Foto: Piotr Karczmarczyk, Andrzej Kondratkiewicz / Onet

W tych warunkach doceniliśmy także system Driving Mode Select, dzięki któremu można m.in. zmienić nastawy wspomagania kierowniczego. W górach doceniliśmy różnicę między trybem „Normal” i „Sport”. Zresztą tego drugiego ustawienia najczęściej używaliśmy podczas testu. Według nas tryb „Normal” daje zbyt małe poczucie tego, co dzieje się z przednimi kołami.

Skoda Octavia – problemy z odgłosami

Nie obyło się też bez wpadek. Od samego początku Octavia zaskoczyła nas... skrzypiącym wnętrzem. Przy każdym wjeździe na krawężnik, słychać było piski i trzeszczenie z okolic boczków drzwi, co by wskazywało na zbyt małą sztywność nadwozia. Dźwięki dobiegały do nas zarówno w chłodne, jak i ciepłe dni.

 Foto: Piotr Karczmarczyk, Andrzej Kondratczyk / Onet

Okazało się też, że po 20 tys. km nasza Octavia domagała się już dolewki oleju silnikowego. Jednak w tym przypadku, na jej usprawiedliwienie działa wydłużone interwały wymiany oleju i dość intensywny styl użytkowania samochodu – jazda głównie po drogach szybkiego ruchu z kompletem pasażerów, zapełnionym po brzegi bagażnikiem i rowerami na dachu.

Skoda Octavia 1.4 TSI – koniec testu długodystansowego Foto: Piotr Karczmarczyk, Andrzej Kondratkiewicz / Onet
Skoda Octavia 1.4 TSI – koniec testu długodystansowego

Niektórzy kierowcy narzekali także na ustawienie świateł ksenonowych, które przy większym obciążeniu aut zaczynały świecić w dół. Wszyscy jednogłośnie uznali też, że 18-calowe koła w Octavii to przerost formy nad treścią. Duże obręcze zbytnio obniżały komfort podróżowania. Radzimy wybrać koła o rozmiar mniejsze.

 Foto: Piotr Karczmarczyk, Andrzej Kondratkiewicz / Onet

Miło zaskoczył nas za to system multimedialny z opcją dostępu do pokładowego wi-fi. Trzeba przyznać, że dość często korzystaliśmy z tej opcji – działa dobrze, a obsługa jest banalnie prosta. Nie mieliśmy też problemów z samą stacją multimedialną Columbus wyposażoną w mapę całej Europy, na którą narzeka spora część właścicieli Skód. W naszym przypadku system ani razu się nie zawiesił. Mamy jedno spostrzeżenie – nawigacja znajduje piękne krajobrazowe drogi, ale uważajcie na nią, bo czasem potrafi wybrać trasę, którą może pokonać wyłącznie prawdziwa „terenówka”.

Skoda Octavia – Spalanie

Silnik 1.4 podczas naszego testu spisywał się bez zarzutu, ale trudno byłoby spodziewać się czegoś innego na dystansie zaledwie 30 tys. km. Co prawda raz komputer pokładowy zażądała dolewki oleju, jednak w aucie, które dopiero się dociera i to w dość trudnych warunkach, uznajemy to za akceptowalne.

 Foto: Piotr Karczmarczyk, Andrzej Kondratkiewicz / Onet

Silnik zaskoczył nas także rozsądnym spalaniem. Niewielki „benzyniak” był dość mocno poganiany w trasach, a mimo tego jej spalanie mieściło się w granicach rozsądku. W zależności od temperamentu naszych testerów Octavia w trasie potrzebowała od 6,1 do ok. 8 l/100 km, według wskazań komputera. Według naszych obliczeń średnia Octavii to ok. 7,2 l/100 km.

Patrząc na to, że nasze kombi jeździło głównie z dużym obciążeniem, to naprawdę przyzwoity wynik. Nasz niechlubny rekord spalania udało się uzyskać w drodze do Szwecji. Tam auto z 4 osobami na pokładzie, pełnym bagażnikiem i rowerami na dachu spaliło średnio 10,2 l/100 km.

Skoda Octavia – co nam się podobało, a co przeszkadzało?

Adam Włodarz – dziennikarz Auto Świat

Skodą pojechałem na wakacje z dziećmi i już nigdy nie pozwolę, żeby ktoś się śmiał z tego samochodu. Nie ma lepszego rodzinnego auta od Octavii Combi w takiej cenie (oczywiści myślę o cenie podstawowej wersji). To ostatni bastion normalnych samochodów w zalewie SUV-ów i crossoverów. Skoda nie oferuje prestiżu, nie określa mojego stylu życia i raczej nie poszpanuję nią przed sąsiadem, ale ma za to ogromne wnętrze: kufer, do którego wchodzi ekwipunek na dwa tygodnie wakacji, a jej obsługa należy do bardzo prostych i intuicyjnych.

 Foto: Piotr Karczmarczyk, Andrzej Kondratkiewicz / Onet

Lesław Sagan – dziennikarz moto.onet.pl

Do niewątpliwych plusów należy zaliczyć stosunkowo niskie zużycie paliwa, które podczas dłuższych wyjazdów osiągnęło średnio 6,5 l/100 km. Kolejnym plusem jest pojemny i funkcjonalny bagażnik, który po złożeniu tylnych foteli przekształca Octavię w prawdziwego „dostawczaka”. Jednak minusem są zbyt twarde przednie fotele, których dyskomfort odczuwalny będzie podczas wielogodzinnej jazdy.

Krzysztof Słomski – dziennikarz auto-świat.pl

Skoda Octavia to popularne auto służbowe, które sprawdza się również jako rodzinny środek transportu. Miałem okazję odbyć naszym testowym kombi długą podróż na wakacyjny urlop. Doceniłem przestronne wnętrze samochodu i dynamiczny silnik, który podczas szybkiej jazdy autostradą zużywał maksymalnie 8 l/100 km. Czego brakowało? Skrzyni DSG i opcjonalnego adaptacyjnego tempomatu. 18-calowe felgi z niskoprofilowymi oponami poprawiają wygląd, ale pogarszają znacząco komfort jazdy. Zawieszenie ewidentnie nie radzi sobie z tak dużymi obręczami – każda studzienka i dół odwdzięcza się nieprzyjemnym łupnięciem.

Tomasz Okurowski – dziennikarz moto.onet.pl

Zapewne dziś tylko cześć kierowców doceni rozwiązania online w Skodzie. Będzie jednak ich coraz więcej. Imponuje, że producent konsekwentnie rozwija platformę usług Connect i inwestuje w rozwiązania ułatwiające wykorzystanie smartfonów w samochodzie. Jestem przekonany, że to, co już teraz jest w Octavii, jeszcze długo będzie wyróżniać się na tle konkurencji. Poza częścią multimedialną dobrze wspominam Octavię za całokształt. To wygodny i przede wszystkim pakowny samochód, który w naszym kraju zapewne jeszcze długo będzie jedną z najciekawszych propozycji dla poszukujących samochodu rodzinnego. To dobra alternatywa dla modnych SUV.

Skoda Octavia kombi 1.4 TSI - dane techniczne:

Silnik: typ/cylindry/zawory turbo benz./R4/16
Pojemność skokowa 1390 cm3
Moc maksymalna 150 KM/5000–5500 obr./min
Maks. moment obr. 250 Nm/2000–3500 obr./min
Skrzynia biegów manualna 6-biegowa
Masa własna 1247 kg
Pojemność bagażnika 610-1740 l
Przyspieszenie 0–100 km/h 8,2 s
Prędkość maksymalna 216 km/h
Średnie spalanie (wg. producenta) 5,4 l/100 km