Co powiecie na 3,6 sekundy do "setki"? Albo 301 km/h? Te 2,5-tonowe kolosy czyli Tesla Model X i Bentley Bentayga W12 potrafią i jedno i drugie, choć nie jednocześnie. Zobaczcie sami!
Prędkość maksymalna Bentaygi to aż 301 km/h. To symbol przekraczania granic, ale i popis inżynierów
Tesla Model X rusza z miejsca niczym wystrzelona z procy
Tesla okazuje się pionierem technologii w zakresie autonomicznej jazdy
Tesla Model X i Bentley Bentayga to gwiazdy wielkiego formatu, reprezentanci skrajności, tego, co obecnie możliwe w danej klasie. Podczas gdy w Las Vegas podziw budził elektryczny samochód nowej marki Faraday Future, Tesla Model X i Bentley Bentayga stanęły do porównania w naszym teście. Gdy studiuje się ich parametry i osiągi, powinno się usiąść. Albo stanąć, z szacunku. Bowiem niezależnie od tego, czy darzy się te pojazdy sympatią, oba zapisują się złotymi zgłoskami na kartach historii motoryzacji.
Tesla Model X to pierwsze siedmioosobowe auto elektryczne. Podłogę ma wypełnioną akumulatorami, jest szybka i futurystyczna, co podkreślają chociażby skrzydlate drzwi. A Bentley Bentayga? To wielki SUV napędzany 608-konnym silnikiem W12 biturbo. Łamie tabu i pobudza wyobraźnię. Mimo że jeden jest napędzany prądem, a drugi wysokooktanową benzyną, oba samochody łączy beztroskie podejście do rzeczywistości. Pozwalają poczuć się wszechwładnym.
Bentley Bentayga jest tak wielki, jak niegdyś amerykańskie SUV-y. Z fotela kierowcy patrzy się na innych uczestników ruchu z góry. Tesli Model X nie można w żaden sposób zaszufladkować. Co to w ogóle jest? Van? SUV? Cruiser? Maskę nisko poprowadzono, linia nawiązuje z tyłu do coupé, ale pośrodku ma garb. Pod blachą: przestrzeń dla 7 osób i ogromna ekstrawagancja. Z przodu siedzi się pod szybą zachodzącą na dach, miejsca jest sporo, ale wcale nie więcej niż w Bentleyu. Widoczność dookoła okazuje się jednak kiepska. Manewrowanie na ciasnych parkingach może stać się udręką. Przyzwyczajenia wymaga też ogromny, bo aż 17-calowy ekran dotykowy. Steruje się na nim dosłownie wszystkim. Schemat menu przypomina rozwiązania stosowane w urządzeniach Apple’a, ale dojście do niektórych funkcji jest skomplikowane.
Zdajemy sobie sprawę, że ze względu na ceny tych aut ich porównanie to w zasadzie abstrakcja. Ale Bentleya da się już w Polsce oficjalnie kupić i tacy nabywcy się znajdują.
Nie tylko napęd zastosowano tu elektryczny, lecz także sterowanie: fotelami w dwóch rzędach, „skrzydlatymi” tylnymi drzwiami czy klapką do ładowania akumulatora. Efektowne „Falcon Wings” w Tesli Model X nie działają jednak zupełnie bezproblemowo. Czujnikom zdarza się przeoczyć jakąś przeszkodę, a mechanizm dość wolno pracuje – wsiadanie zajmuje tym samym sporo czasu. Fotele środkowego rzędu się tylko przesuwa, złożyć ich nie można – są to bowiem sztywne skorupy.
W Bentleyu tył jest vipowski, pasażerowie siedzą na dwóch podgrzewanych, wentylowanych, pikowanych tronach i tu też trudno wymagać, żeby oparcia się kładły. Angielskiego SUV-a można wykończyć najszlachetniejszymi materiałami. Trzeba tylko lubić chrom, bo zgodnie z estetyką marki jest go tu bardzo dużo. Do wyboru przewidziano aż 8 różnych gatunków drewna, warto się też skusić na dywaniki z wełny jagnięcej. Są tak grube i miękkie, że najchętniej zdjęłoby się buty, żeby dotykać ich gołymi stopami...
W kokpicie Bentleya każda funkcja ma przypisany przycisk do jej obsługi. To bardzo dobrze. Zegary są piękne, analogowe, oldskulowe. W bagażniku widać typowo brytyjski spleen: dwa rozkładane skórzane siedziska. Można tu usiąść z filiżanką herbaty i dumać nad brexitem. Przed deszczem chroni klapa bagażnika. Napatrzyliśmy się już, pora uruchomić dwunastocylindrowy silnik. Popatrzcie tylko na te wyniki pomiarów drogowych!
Tesla Model X P100D kontra Bentley Bentayga W12 - wyniki pomiarów drogowych (oceniane)
Tesla
Bentley
Przyspieszenie 0-50 km/h
1,6 s
1,8 s
Przyspieszenie 0-100 km/h
3,6 s
4,2 s
Przyspieszenie 0-130 km/h
5,5 s
6,4 s
Czas rozpędzania 60-100 km/h
1,7 s
2,1 s
Czas rozpędzania 80-120 km/h
2,1 s
2,5 s
Masa rzeczywista/ładowność
2516/555 kg
2473/777 kg
Rozdział masy (przód/tył)
47/53 proc.
53/47 proc.
Średnica zawracania (w lewo/w prawo)
12,7/12,8 m
13,6/13,3 m
Hamowanie (opony zimowe) ze 100 km/h (zimne)
42,8 m
42,3 m
Hamowanie (opony zimowe) ze 100 km/h (gorące)
42,0 m
42,3 m
Hałas w kabinie przy 50 km/h
55 dB (A)
52 dB (A)
Hałas w kabinie przy 100 km/h
64 dB (A)
61 dB (A)
Hałas w kabinie przy 130 km/h
67 dB (A)
65 dB (A)
Spalanie testowe
34,0 kWh/100 km
15,9 l/100 km
Zasięg
295 km
530 km
Po odpaleniu 12-cylindrowego monstrum, przód Bentleya lekko się kołysze, potem wpada w równą, arcyspokojną pracę. Sześciolitrowy byk, wspomagany dwiema turbosprężarkami, rozwija 900 Nm momentu obrotowego, ale oddaje go z dyskrecją dyplomaty. To czyni Bentaygę (jeszcze) wyjątkową. W innych SUV-ach przeważają mocne diesle, ewentualnie bulgoczą „V-ósemki”. Bentley w każdej sytuacji zachowuje klasę i spokój. Nawet gdy katapultuje swoje 2,5 tony masy w 4,2 s do „setki”.
Prędkość maksymalna Bentaygi to aż 301 km/h. To symbol przekraczania granic, ale i popis inżynierów. Nietrudno jest bowiem skonstruować luksusowego SUV-a. Trudniej, jeżeli ma to być też prawdziwy Bentley. Żeby zapewnić stabilizację nadwozia, zastosowano 48-woltową sieć elektryczną. Jest też oczywiście pneumatyczne zawieszenie z regulacją prześwitu i twardości amortyzacji, przewidziano nawet tryb holowania przyczepy. Zapuszczanie się w teren jest możliwe, ale szkoda felg.
Tesla Model X P100D kontra Bentley Bentayga W12 - dane katalogowe (nieoceniane)
Model X
Bentayga
Silnik: typ/cylindry/zawory
2 silniki elektryczne/-/-
benzynowy, biturbo/W12/48
Ustawienie silnika
z przodu i z tyłu
wzdłużnie z przodu
Zasilanie
trójfazowe
wtrysk bezpośredni
Pojemność skokowa (cm3)
-
5950
Maks. moc silnika (KM/obr./min)
611 (moc systemowa)
608/5000
Maks. moment obrotowy (Nm/obr./min)
967
900/1250
Prędkość maksymalna (km/h)
250
301
Skrzynia biegów
przełożenie stałe
aut. 8
Napęd
4x4
4x4
Hamulce (przód/tył)
tw/tw
tw/tw
Pojemność bagażnika (l)
187-2494
431
Marka i model opon testowanego auta
Pirelli Scorpion Winter
Pirelli Scorpion Winter
Rozmiar opon testowanego auta
265/50 R 19 V
285/45 R 21 W
Pojemność zbiornika paliwa lub akumulatorów
100 kWh
85 l
Zużycie paliwa/energii w mieście/w trasie/śr.
-/-/18,45 kWh/100 km
19,0/9,6/13,1 l/100 km
Dł./szer./wys. (mm)
5037/1999/1684
5140/1998/1742
Czy warto w ogóle majstrować przy programatorze trybów jazdy? Nie. Sport jest naprawdę sztywny, a Comfort przypomina podróż poduszkowcem, jedzie się po prostu jak na chmurce. Ustawienie „Bentley” to nasz ulubiony tryb. Wówczas pneumatyka bajecznie łyka nierówności, ale nie w odrealniony sposób, układ kierowniczy nie odcina od wyczucia ogromnej masy auta, którą należy respektować, także „automat” znajduje najlepszy kompromis między ożywioną reakcją na polecenia kierowcy a poziomem obrotów silnika.
Pytacie o spalanie? Uzyskane przez nas 15,9 l/100 km na pętli testowej to tylko pół prawdy. Przy prędkości 200 km/h na niemieckiej autostradzie silnik połknął 20,7 l/100 km, i to 98-oktanówki. Posiadanie prywatnego źródełka ropy naftowej byłoby tu bardzo mile widziane. W przypadku Tesli przydadzą się raczej panele słoneczne na bardzo, bardzo dużym polu.
Tesla Model X wciąga bowiem średnio 34 kWh/100 km, czyli znacznie więcej niż podaje producent (18,45 kWh; wyliczone na podstawie zasięgu i pojemności baterii) i też więcej niż zużywa limuzyna Model S (23,3 kWh/100 km). Masa 2,5 t tak samo podwyższa zużycie prądu, jak wysokie nadwozie. Tym bardziej zdumiewa temperament tego auta. Przednią oś napędza 510-konny silnik elektryczny, z tyłu wspiera go jednostka o mocy 263 KM. Od zera jest też dostępny moment obrotowy 967 Nm. Model X rusza z miejsca niczym wystrzelony z procy. Bez uślizgu kół, jak w Bentleyu, bez szarpnięć skrzyni biegów, jedynie cicho bzyczy. Do „setki” potrzebuje tylko 3,6 s, nawet 200 km/h osiąga szybciej niż Bentley.
Tesla Model X P100D kontra Bentley Bentayga W12 - wyposażenie i ceny opcji (oceniane)
Model X
Bentayga
Wersja
P100D w wersji 7-os.
W12 w wersji 4-osobowej
Poduszki powietrzne czołowe/kurtynowe
S/S
S/S
Boczne poduszki powietrzne z przodu/z tyłu
S/S
S/S
Reflektory LED
S
S
Skórzana tapicerka
S
S
Klimatyzacja automatyczna
S
S
Panoramiczny szklany dach
S
S
System multimedialny z nawigacją
S
S
Kierownica wielofunkcyjna
S
S
Złącza Bluetooth/AUX/USB
S/S/S
S/S/S
Kluczyk zbliżeniowy/elektryczna klapa bagażnika
S/S
S/S
Elektrycznie regulowane przednie fotele
S
S
Adaptacyjny tempomat
30 360 zł*
39 338 zł*
Aktywne zawieszenie pneumatyczne
S
S
Kamera cofania z widokiem 360 stopni
30 360 zł*
27 527 zł*
System jazdy autonomicznej
18 216 zł
N
Asystent parkowania
30 360 zł*
27 527 zł*
System unikania kolizji z autonomicznym hamowaniem
30 360 zł*
39 338 zł*
Asystent utrzymania pasa ruchu
30 360 zł*
39 338 zł*
Monitoring martwego pola
30 360 zł*
39 338 zł*
Czujnik ruchu poprzecznego podczas cofania
30 360 zł*
39 338 zł*
Skaner znaków drogowych
30 360 zł*
39 338 zł*
System Night Vision (kamera na podczerwień)
bd.
39 338 zł*
Koła i felgi standardowe/w testowanym aucie
19 cali/19 cali
21 cali/21 cali
Taką frajdę można sobie zafundować dwa, góra trzy razy, potem Tesla Model X musi odsapnąć – chłodzi akumulatory i elektronikę sterującą, które przy bardzo wysokim poborze prądu mocno się nagrzewają. Tesla Model X nie została stworzona do takich orgii, o jeździe po torze możecie zapomnieć. Osiągi Tesli mają zatem pierwiastek teoretyczny, bo nie zawsze można z nich w pełni korzystać. Dlatego dobry jest też słabszy napęd (do wyboru są trzy wersje, od 245 kW mocy i 75 kWh pojemności akumulatora). Do wożenia rodziny powinno to wystarczyć – w końcu model X może mieć nawet 7 foteli.
Na autostradzie Tesla Model X posłusznie trzyma obrany tor jazdy i tak cicho się porusza, że słychać drobne kamyki obijające się o nadkola. Dopiero na dalekich trasach czuć, gdzie auto wymaga doszlifowania. Zawieszenie zbyt sztywno pracuje, 19-calowe koła z plackowatymi oponami hałasują na uskokach jezdni. W kabinie wyraźnie też słychać opływ powietrza – a może to tylko przez ten ultracichy napęd zwracamy na to uwagę...
Układ kierowniczy bardziej bezpośrednio przenosi polecenia kierowcy do kół, ale daje gorsze wyczucie. W ustawieniu „Sport” Tesla Model X zaskakuje zwinnością. Jazda krętymi bocznymi drogami sprawia frajdę nawet wtedy, gdy nie są gładkie jak tafla wody. 2,5-tonowy kolos karnie podąża w wybranym kierunku. Czyżby jednak tkwiło tu więcej z Mercedesa niż tylko dźwignia „automatu” i manetki kierunkowskazów?
Tesla Model X P100D kontra Bentley Bentayga W12 - ceny, gwarancja, przeglądy (oceniane)
Model X
Bentayga
Cena podstawowa testowanej wersji
940 276 zł
1 181 446 zł
Gwarancja mechaniczna
4 lata
3 lata
Gwarancja perforacyjna
4 lata
bd.
Przeglądy
co 20 tys. km
co 16 tys. km
Cena po doposażeniu (punktowana)
970 636 zł
1 248 311 zł
Jak na auto w tej cenie jakość wykończenia mogłaby być lepsza. Maskę i drzwi krzywo spasowano, konsola środkowa jest niestabilna. Ponadto testową Teslę Model X wyprodukowano wtedy, gdy komponenty nowych systemów asystujących były już montowane, ale jeszcze nie aktywowano ich. Aktualizację można przeprowadzić zdalnie, przez sieć. Równie szybko, jak ściągnięcie pliku danych do pokładowej elektroniki Tesli, udało się osiągnąć renomę na rynku. Tylko co będzie, gdy pojawi się konkurencja? A konkurencja nie ukrywa, że zamierza za 10-15 lat całkowicie przejść na platformy z napędem elektrycznym. Tylko że to kawał czasu. I ten czas Tesla może wykorzystać dla siebie.
Jednak w Polsce, auto elektryczne to jeszcze czysta abstrakcja. Dlatego z pewnością zainteresuje Was nasz eksperyment, który przeprowadziliśmy co prawda na niemieckiej autostradzie, ale dotyczy on bardzo istotnego parametru: zasięgu. Pusta niemiecka autostrada, prędkość 200 km/h. Tesla Model X równo jedzie, ale niezbyt długo. Po 103 km elektronika ogranicza Model S do licznikowych 180 km/h, komputer wskazuje 144 km zasięgu. Na ekranie pojawia się komunikat „niski poziom naładowania baterii”. Tesla Model X stopniowo zwalnia, zasięg spada do zera, aż po przejechaniu 159 km od odłączenia od gniazdka prąd się kończy i... zatrzymujemy się na poboczu. To nie jest dobra nowina. Ktoś powie, że to ekstremalne warunki, ale przecież sprawdziliśmy też spalanie w normalnym teście. Tesla dla Modelu X P100D podaje maksymalny zasięg 542 km. Gdy na zewnątrz panowała temperatura 0 stopni, udało nam się przejechać maksymalnie 295 km.
Tesla Model X P100D kontra Bentley Bentayga W12 - zmierzone wymiary kabin (oceniane)
Tesla Model X
Bentley Bentayga
Miejsce na nogi z przodu maks.
(mm)
1135
1155
Szerokość wnętrza z przodu
(mm)
1550
1575
Wysokość wnętrza z przodu maks.
(mm)
975
1040
Zakres regulacji fotela
(mm)
225
235
Indeks miejsca na nogi z tyłu
(mm)
725
800
Szerokość wnętrza z tyłu
(mm)
1510
1570
Wysokość nad głową z tyłu
(mm)
1000
980
Wysokość siedziska z tyłu
(mm)
370
375
Tesla okazuje się za to pionierem technologii w zakresie autonomicznej jazdy. Bentley ma systemy asystujące znane z Audi Q7. Tempomat dobrze działa, w ruchu miejskim potrafi zatrzymać auto. Bentayga na autostradzie sama trzyma wybrany pas ruchu, ale po 30 sekundach po zdjęciu rąk z kierownicy alarmuje kierowcę, żeby przejął prowadzenie. Podczas testu Tesli Model X doświadczyliśmy aktualizacji systemów asystujących. Początkowo monitorowanie martwego pola i asystent pasa ruchu były uśpione. Tuż przed końcem testu ikonki systemów się uaktywniły.
Funkcja „Autopilot” zdumiewała w dużej mierze autonomiczną jazdą: po dwukrotnym pociągnięciu manetki (z Mercedesa) Tesla Model X samodzielnie pokonała autostradę i dopiero po 20 minutach od zdjęcia rąk z kierownicy zaalarmowała prowadzącego: „Proszę trzymać ręce na kierownicy”. Jedynie w warunkach słabej widoczności, gdy zapada zmrok w mieście, Tesla ma trudności z samodzielnym kierowaniem. Bezproblemowo działa za to automat parkujący: samochód potrafił sam cofnąć nawet 30 m do wcześniej namierzonego miejsca wzdłuż jezdni.
Tesla Model X P100D kontra Bentley Bentayga W12 - punkty i klasyfikacja
Nadwozie
Maks. pkt.
Model X
Bentayga
Przestronność z przodu
40
33
37
Przestronność z tyłu
30
25
29
Pojemność bagażnika
25
25
20
Ładowność
15
12
15
Widoczność
20
15
16
Fotele, pozycja kierowcy
30
25
28
Ergonomia obsługi
20
14
16
Jakość wykończenia
20
17
20
Suma punktów
200
166
181
Napęd i zawieszenie
Maks. pkt.
Model X
Bentayga
Przyspieszenie
25
25
24
Elastyczność
25
25
24
Poziom hałasu
15
13
15
Uciążliwość dla środowiska
15
15
5
Zachowanie na drodze
30
27
27
Komfort jazdy
30
22
28
Układ kierowniczy
15
14
14
Średnica zawracania
5
3
2
Skuteczność hamulców
40
22
22
Suma punktów
200
166
161
Koszty i wyposażenie
Maks. pkt.
Model X
BEntayga
Cena po doposażeniu
50
15
10
Koszt paliwa/energii elektr.
30
23
15
Wyposażenie – komfort
30
28
29
Wyp. – bezpieczeństwo
30
30
29
Ubezpieczenia
10
4
2
Gwarancja
15
11
9
Przeglądy
20
13
10
Suma punktów
185
124
104
Wynik końcowy
585
456
446
Miejsce w teście
1.
2.
Tesla Model X P100D kontra Bentley Bentayga W12 - podsumowanie
Poruszają się na skraju świata motoryzacji. Łączą geniusz i odwagę w przekraczaniu granic. Z punktu widzenia techniki bardziej zachwyca Bentayga, robi też wrażenie przepychem wykończenia. Z kolei Tesla jest dla klientów gadżetem symbolizującym przede wszystkim podążanie za modą. Model X dla Tesli to znakomity interes.
Zdajemy sobie sprawę, że ze względu na ceny tych aut ich porównanie to w zasadzie abstrakcja. Ale Bentleya da się już w Polsce oficjalnie kupić i tacy nabywcy się znajdują. Teslę jak na razie trzeba zamawiać przez internet np. w Niemczech. Z pewnością macie już swoje zdanie na temat pojedynku benzyny z elektrycznością. Wolicie 12-cylindrowe, turbodoładowane monstrum, które oferuje pełną moc w każdej chwili i bez ograniczeń, czy katapultę na baterie, która ma kosmiczne osiągi, ale tylko na krótkim dystansie? Chętnie poznamy Wasze zdanie wyrażone w komentarzach.
1/15Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
C.Borries / Auto Bild
Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
Jest zgrabny? Niespecjalnie. Wygląda ociężale? Wygląda. Czy jest fascynujący? TAK!
2/15Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
C.Borries / Auto Bild
Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
Trzy fotele z tyłu? To nie jest opcja dla VIP-ów, a i miejsca na nogi nie jest zbyt dużo. Środkowy pasażer ma ponadto mniej mijesca nad głową, bo tam jest wzmocnienie dachu.
3/15Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
C.Borries / Auto Bild
Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
Taki mały gadżecik - wysuwana ławeczka. Na piknik. Pamiętajcie o ochronie!
4/15Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
C.Borries / Auto Bild
Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
Przybyły, pokazały się i odjechały. Nawet jak na warunki redakcji motoryzacyjnej to nieczęsta kombinacja kosmicznych cen, galaktycznych mocy i niebiańskich przyspieszeń.
5/15Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
C.Borries / Auto Bild
Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
Dwa razy po ponad 600 KM, popychające 2,5-tonowe kolosy? Czemu nie! Jeden z nich rozpędza się do 301 km/h a drugi przyspiesza do "setki" w 3,6 sekundy. Jeden pije wysokooktanową benzynę, drugi zdaja prąd. Poza tym na zdjęciu widzicie co najmniej dwa miliony złotych. Wchodzicie w to?
6/15Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
C.Borries / Auto Bild
Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
Który wybieracie? Jeżeli jeszcze nie wiecie, to zapraszamy do lektury naszego porównania!
7/15Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
C.Borries / Auto Bild
Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
Czy to próba hamowania czy sprintu? Tesla hamuje jak "zwykłe" auto, za to przyspiesza jak myśliwiec podczas startu z lotniskowca.
8/15Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
C.Borries / Auto Bild
Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
Bentley to jeden z tych samochodów, których klimatu nie sposób oddać na zdjęciach. W dotyku i w zapachu jest niesamowity.
9/15Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
C.Borries / Auto Bild
Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
Królewskie warunki podróżowania na tylnych fotelach Bentaygi. Doprawdy, trudno chcieć więcej.
10/15Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
C.Borries / Auto Bild
Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
Tak otwieramy drzwi Tesli. Do góry!
11/15Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
C.Borries / Auto Bild
Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
Tak to wygląda po otwarciu z obu stron. Otwieranie i zamykanie (elektryczne) trwa dość długo, ale jak już drzwi staną otworem, to zajmowanie miejsc jest przyjemnością.
12/15Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
C.Borries / Auto Bild
Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
608 KM, 900 Nm, 12 cylindrów, dwie turbosprężarki. I to nie jest diesel. Niemożliwe?
13/15Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
C.Borries / Auto Bild
Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
Tesla Model X nie wygląda na SUV-a. Ona w zasadzie wcale nie wygląda na wielkie auto. Czy ten samochód jest... Ładny?
14/15Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
C.Borries / Auto Bild
Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
To, co potrafi ten 2,5-tonowy "kloc", przyprawia o zawrót głowy. A prędkość maksymalna nie mieści się w głowie.
15/15Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
C.Borries / Auto Bild
Wolty kontra oktany: Tesla Model X i Bentley Bentayga W12
Nie, to nie prototyp. Ani nie taksówka (a przynajmniej testowany egzemplarz). W tym aucie wszystko, albo prawie wszystko, obsługujemy przez wielki jak telewizor ekran dotykowy.