• Volkswagen zapowiada, że hybrydowy Tiguan przejedzie na prądzie 48 km.
  • W trybie elektrycznym Tiguan eHybrid może poruszać się do prędkości 130 km/h.
  • W trybie GTE silniki elektryczny i TSI działają wspólnie – do dyspozycji jest 245 KM.

Jeszcze do niedawna idealnym źródłem napędu do kompaktowego SUV-a był silnik Diesla, najlepiej taki o mocy 150-200 KM. Duża moc oraz wysoki moment obrotowy zapewniały mu świetną dynamikę, a jazda nim nie obciążała zbytnio rodzinnego budżetu. Za sprawą afery potocznie nazywanej „dieselgate”, wprowadzeniu restrykcyjnych norm emisji spalin oraz rosnącego – w związku ze skomplikowaniem konstrukcji – ryzyka awarii silników, popularność stosowania jednostek wysokoprężnych wyraźnie zmalała, choć do dziś wielu producentów nadal ma je w ofercie. W przypadku Volkswagena Tiguana klienci mogą zdecydować się na jednostkę 2.0 TDI w dwóch wersjach: FWD 150 KM z manualną skrzynią lub automatem DSG (od 128 590 zł) i AWD 200 KM z DSG (od 148 790 zł).

Żyjemy jednak w czasach dużej dbałości o środowisko i posiadanie auta z Dieslem, może okazać się za jakiś problematyczne, np. dla samochodów zasilanych olejem napędowym zostanie wprowadzony zakaz wjazdu do centrum miast. Dlatego warto rozważyć zakup samochodu z napędem hybrydowym, tj. mającego zarówno silnik spalinowy, jak i elektryczny. W przypadku Volkswagena Tiguana taka możliwość pojawiła się w tym roku. Za wersję 1.4 TSI eHybrid 218 KM plug-in (zasilanie akumulatora możliwe z gniazdka) trzeba zapłacić minimum 158 890 zł. Wydaje się, że drogo, bo aż o 10 100 zł więcej względem odmiany 2.0 TDI 200 KM DSG 4Motion. W teście sprawdziliśmy, co zyskujemy, a na czym tracimy decydując się na Volkswagena Tiguana z hybrydowym napędem?

Volkswagen Tiguan eHybrid – przestronne wnętrze

Tiguan ze spalinowym napędem chwalony był za przestronną i funkcjonalną kabinę oraz pojemny bagażnik (615-1655 l). W wersji hybrydowej ilość miejsca dla podróżnych nie uległa zmianie, może nim w komfortowych warunkach podróżować czterech dorosłych pasażerów. Fotele są obszerne, użyte do wykończenia wnętrza materiały są dobrej jakości, także czytelność i obsługa cyfrowych ekranów (od wskaźników i multimediów) nie są problematyczne. Czepiać się można tylko braku zarówno pokrętła głośności, jak i analogowych przycisków do często używanych funkcji. Podoba nam się za to wydzielony panel klimatyzacji z dotykowymi przyciskami, gdyż ułatwia jej obsługę. W Tiguanie za dopłatą możemy mieć wyświetlacz przezierny i ładowarkę bezprzewodową.

Volkswagen Tiguan eHybrid – mniejszy kufer

Zmiany dostrzeżemy za to w bagażniku. Ze względu na akumulator hybrydowego napędu pojemność kufra względem wersji spalinowych zmniejszyła się o 139 l. Niby dużo, ale pamiętajmy, że nadal mamy do dyspozycji aż 476 litrów. To w zupełności wystarczy, by zabrać wakacyjny bagaż czteroosobowej rodziny. Osoby, które lubią wozić w aucie koło zapasowe w hybrydowym Tiguanie takiej możliwości nie będą miały. Także dla użytkowników planujących swoim SUV-em holować ciężkie przyczepy mamy nie najlepsze wieści. Owszem Tiguan eHybrid uciągnie przyczepę z hamulcem o masie 1800 kg, ale na tle wersji wysokoprężnych (FWD/AWD) możliwości te się znacznie słabsze – odpowiednio 2300/2500 kg.

Volkswagen Tiguan eHybrid – dobre osiągi

Na system hybrydowy Tiguana składa się niewielki 1,4-litrowy doładowany benzyniak 150 KM, 115-konny „elektryk” oraz litowo-jonowy akumulator o pojemności netto 10,4 kWh. Łączna moc systemowa układu wynosi 245 KM, ale dostępna jest chwilowo i po włączeniu trybu GTE. Wówczas silniki elektryczny i benzynowy TSI działają wspólnie, by oddać do dyspozycji kierowcy pełną moc systemową. Auto oferuje bardzo dobre przyspieszenie (0-100 km/h wg fabr. 7,5 s, wg naszych pomiarów 7,2 s), ale z drugiej strony takie same jak wariant wysokoprężny 2.0 TDI/200 KM (7,5 s), który jest słabszy, lżejszy o ponad 100 kg i ma napęd na obie osie (eHybrid występuje z napędem na przednie koła).

Volkswagen Tiguan eHybrid – ekonomiczny tylko na prądzie

Gdy naładowaliśmy akumulator do pełna (czynność możliwa z domowego gniazdka w 5 godz., z Wallboxa 3 godz. 40 min) przejechaliśmy hybrydowym Tiguanem 43 km na prądzie. Trasa w większości przebiegała przez miasto, ale na krótkim odcinku poza nim rozwinęliśmy wówczas chwilo prędkość 130 km/h. Uzyskany zasięg EV nie potwierdził zapewnień Volkswagena (48 km), ale był zbliżony do tego, co oferują hybrydowi rywale w tej klasie aut. Gdy skończył się prąd Tiguan w trybie hybrydowym zużywał średnio 8,2 l/100 km, co wcale nie jest jakimś superwynikiem. Przy pomniejszonym o 13 l względem spalinowych wersji zbiorniku paliwa (45 l) na benzynie możemy przejechać nim ok. 500 km, dystans o 300 km krótszy niż w przypadku wersji wysokoprężnej, która ma większy zbiornik i jest mniej paliwożerna (np. 2.0 TDI/150 KM 4Motion śr. spal. 7,2 l/100 km). Podczas codziennej eksploatacji mniejszy zasięg nie ma znaczenia, ale już podczas podróży autostradowej na wakacje do Chorwacji z pewnością tak.

Współpraca komponentów silników spalinowego i elektrycznego przebiegała bezproblemowo i płynnie. Zwłaszcza podobał nam się szybki start spod świateł, gdyż przy dostatecznie naładowanym akumulatorze Tiguan eHybrid ruszał z miejsca zawsze w trybie „e-Mode”. Mniej zachwyceni byliśmy hałasem w kabinie, gdy po dłuższej miejskiej podróży na prądzie o swoim istnieniu przypominał załączający się niewielkiej pojemności benzyniak.

Volkswagen Tiguan eHybrid – świetne prowadzenie

W Tiguanie eHybrid chwalić będziemy za to podwozie, które resoruje komfortowo skutecznie, filtrując wszelkie nierówności drogi oraz zapewnia stabilne prowadzenie podczas jazdy autostradowej. Także na krętych łukach kierowca będzie zadowolony, gdyż wysokie nadwozie SUV-a nie wychyla się zbyt mocno, a układ kierowniczy dostarcza odpowiednią porcję wiedzy o tym, co aktualnie dzieje się z kołami. Napęd hybrydowy nie wpływa na zwrotność auta (średnica zawracania 11,3 m), co docenimy na zatłoczonych parkingach pod supermarketem, ani też nie pogarsza skuteczności hamulców (zatrzymanie ze 100-0 km/h na dystansie 35,2 m).

Volkswagen Tiguan eHybrid – moim zdaniem

Hybrydowy Tiguan to ciekawa propozycja dla użytkowników, którzy mają możliwość ładowania akumulatorów w domu jednorodzinnym lub w pracy i będą to robić systematycznie. Wówczas podczas codziennej eksploatacji (odwożenie dzieci do szkoły, dojazd do pracy lub supermarketu) cieszyć się będą cichą i ekonomiczną eksploatacją. Gdy zechcą ruszyć na dłuższą wycieczkę za miasto, także nie muszą się martwić, że zabraknie im prądu, gdyż mogą kontynuować podróż na benzynie. Wówczas jednak jazda nie będzie już tak tania (zwłaszcza w porównaniu z wersją wysokoprężną), ale bez stresu o to, że nie ma w pobliżu stacji ładowania, jak to ma miejsce w przypadku typowych elektryków.

Volkswagen Tiguan eHybrid – wyniki testu

Przyspieszenie 0-50 km/h 3,2 s
0-100/0-130 km/h 7,2/11,9 s
Czas rozpędzania 60-100 km/h 3,4 s
    80-120 km/h 4,7 s
Masa własna/ładowność 1800/550 kg
Rozdział masy przód/tył 54/46 proc.
Średnie spalanie (95 okt.) 8,2 l/100 km
Hałas 50/100/130 km/h 55/64/67 dB (A)
Zasięg rzeczywisty na benzynie/prądzie 540+43 km
100-0 km/h (zimne/rozgrz.) 35,2/35,3 m

Volkswagen Tiguan eHybrid – dane producenta

Silnik t.benz./R4/16+elektryczny
Pojemność skokowa 1395 cm3
Całkowita moc systemu 245 KM
Łączny maks. moment obrotowy 400 Nm
Napęd/skrzynia biegów przedni/aut. 6
Prędkość maks. 210 km/h
Dł./szer./wys. 4509/1839/1672 mm
Poj. bagażnika/zbior. paliwa 476-1516/45 l
Rozmiar opon (testowe) 235/55 R 18
Cena (wersja Elegance) std./po doposaż. 170 990/195 000 zł