Volvo C30 2.0 Powershift R-Design - Małe, fajne, ale bardzo drogie Volvo

Robert Rybicki
Robert Rybicki
in. sportowa tapicerka, aluminiowe akcenty, nakładki na pedałach i sportowa kierownica, a na zewnątrz 17-calowe koła i ospoilerowanie. Dzięki temu auto wydaje się potężniejsze, mocniejsze i bardziej luksusowe. Jeśli – tak jak w testowym egzemplarzu – pod maską naszego C30 znajdzie się 2-litrowy diesel i 6-biegowa skrzynia automatyczna, będzie czym pojeździć. Choć układ napędowy wydaje się nieco „szorstki”, dobrze się komponuje ze sportowym charakterem auta. Nawet jeśli nie zamówimy sportowego zawieszenia, 17-calowe koła zrobią swoje – układ jezdny będzie twardy, ale o dobijaniu nie ma mowy.Wnętrze C30 jest stonowane. Na poczucie bezpieczeństwa wpływa niska pozycja kierowcy względem krawędzi drzwi, co jednak ogranicza widoczność – koniecznie zamówcie czujniki parkowania! Zauważmy ponadto, że ciekawie zaprojektowany tył auta ma jeszcze jeden feler – przez szklane tylne drzwiczki nie włożymy do środka nic dużego. Auto jest fajne, ale ma podstawową wadę: za te pieniądze można przebierać wśród innych dobrych ofert. Podana cena dotyczy wersji Momentum wzbogaconej o pakiet R-Design i automatyczną skrzynię biegów Powershift.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Robert Rybicki
Robert Rybicki
Powiązane tematy: Nowe Volvo

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu