Pandemia nie odpuszcza! Korzystanie z komunikacji miejskiej jest ryzykowne, i to pomimo tego, że wprowadzono limity podróżujących. A przecież np. do pracy trzeba jakoś dojechać. Stąd też zainteresowanie małymi miejskimi samochodami jest spore, gdyż można liczyć nie tylko na rozsądne koszty eksploatacji, lecz także na dobrą relację ceny do wieku. I choć w teorii auta te kupujemy „na chwilę”, szukamy więc czegoś taniego, to po analizie rynku okazuje się, że wśród samochodów za kilka tysięcy złotych trudno o egzemplarz dający poczucie pewności, że dojedziemy z punktu A do punktu B.

Sytuacja nieznacznie poprawia się, gdy do wydania mamy kilkanaście tysięcy złotych. W zasięgu ręki jest znacznie więcej młodszych aut, które – przynajmniej na pierwszy rzut oka – rokują na przyszłość. To właśnie one są bohaterami naszego zestawienia. Wytypowaliśmy 10 modeli w wersjach silnikowych ograniczonego ryzyka. Wśród nich dominują proste benzyniaki. Dlaczego? W ok. 10-letnim aucie to najlepszy i najbezpieczniejszy wybór!

W galerii zamieściliśmy opisy samochodów z polecanymi silnikami, które zaliczamy do TOP10 miejskich aut za 10-20 tys. zł.