Nasz Seat Leon jest bardzo chętnie wybieranym w redakcji samochodem w dłuższe podróże. To nas nie dziwi ponieważ od lat dziennikarze bardzo chętnie jeżdżą samochodami koncernu VW. Dużym powodzeniem cieszy się też Passat, który obecnie przechodzi test długodystansowy w redakcji Auto Świata. Kierowcy i pasażerowie cenią komfort foteli, wyciszenie, stosunkowo niewielkie spalanie, dopracowaną ergonomię i naturalne prowadzenie. Nasz Leon w wersji X-Perience dodatkowo oferuje napęd na 4 koła oraz bardzo komfortowe wyższe o 1,5 cm zawieszenie. Napęd 4x4 nie tylko zapewnia mobilność kiedy droga pokryta jest śniegiem, ale również poprawia rozkład masy i prowadzenie.

Zimą kiedy Seat eksploatowany jest na krótkich, często nieprzekraczających 6 km, dystansach wzrosło zużycie paliwa w mieście do ponad 10 l/100 km. Na trasie w zależności od tempa jazdy utrzymuje się w zakresie 6-7,5 litra na setkę. Średnie spalanie z całego testu podniosło się z 7,2 do 7,3 l/100 km. Zimową porą sprawdza się dwustrefowa klimatyzacja. Bardzo stabilnie utrzymuje temperaturę we wnętrzu, nie przypala stóp, potrafi szybko odparować szyby i ma wszechstronną regulację. Nasz Leon wyposażony jest w pakiet zimowy za 2128 zł, który obejmuje podgrzewane fotele przednie, podgrzewane spryskiwacze reflektorów oraz kontrolkę niskiego stanu płynu do spryskiwacza. Ten ostani element wbrew pozorom przydaje się często ponieważ mieszczący 4 litry zbiornik na trasie zanieczyszczonej breją pośniegową wystarcza na 400 km. W zimne poranki ulgę przynoszą podgrzewane fotele, a do pełni szczęścia brakuje kierownicy z funkcja grzania.

Mimo, że często jeździmy w mieście udało się ocalić felgi przed uszkodzeniami. Duża w tym zasługa przyzwoitego rozmiaru opon 205/55 R17. Generalnie Seat Leon, szczególnie w wersji X-Perience jest samochodem bezproblemowym. Ma kompaktowe wymiary więc łatwo zaparkować, sporej wielkości bagażnik, podwyższone zawieszenie, co pozwala nie tylko zjechać z asfaltu, ale również ocalić zderzaki przed uszkodzeniami podczas najeżdżania na krawężniki w mieście.

Udało nam się natomiast przez nieumiejętne traktowanie uszkodzić roletę bagażnika. Wyłamaliśmy bolec blokujący. Niestety w tym wypadku trzeba wymienić całą roletę, która w autoryzowanym salonie kosztuje 860 zł. Na odbiór tego elementu musimy poczekać 2 tyg.

Zimą pojawiła się pierwsza usterka. W wilgotny deszczowy dzień zaparowały ledowe reflektory. Na drugi dzień problem zniknął, ale udało nam się uwiecznić ten fakt na zdjęcu. Zdarza się również usłyszeć poskrzypywania plastików we wnętrzu. To jedyne konsekwencje pokonania 20 tys. km. Samochód wciąż prowadzi się bardzo stabilnie i nie czuć najmniejszych luzów w zawieszeniu, ani układzie napędowym. Mamy wrażenie, że płynniej działa teraz dwusprzęgłowa przekładnia automatyczna. Nie korzystamy z myjni automatycznych więc nawet lakier wciąż wygląda świeżo i nie ma rys.

Jeśli oczekujesz od samochodu, że będzie bezproblemowym środkiem transportu to Seat w tej roli sprawdza się znakomicie. Przejechaliśmy do tej pory 20 tys. km, w znakomitej większości po polskich drogach. Nie jest to dystans, który pozwala wypowiedzieć się wiążąco na temat trwałości, niemniej jednak nasz Leon do tej pory spisuje się znakomicie. Jedyną interwencją jakiej dokonaliśmy, poza zmianą opon na zimowe, było uzupełnienie 0,5 litra oleju po przebiegu 19 tys. km, co jest jak najbardziej naturalnym i niskim zużyciem. Przed nami kolejne tysiące kilometrów i wrażenia, którymi podzielimy się niebawem.

Dziennik testu:

Przebieg: 20 222 km

Spalanie 7,3 l/100 km

Usterki: zaparowane reflektory

Seat Leon 2.0 TDI X-Perience - dane techniczne:

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1968 cm3, R4, turbo diesel
Moc 150 KM przy 3500-4000 obr./min
Moment obrotowy 340 Nm przy 1750-3000 obr./min
Skrzynia biegów i napęd 7-biegowa aut., napęd 4x4
Prędkość maksymalna 211 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 8,8 s
Średnie zużycie paliwa 4,8 l/100 km (producent)
Cena 127 400 zł