Kierowcom poszkodowanym w wypadku z udziałem włoskiego auta pozostaje oczekiwać na wynik akcji poszukiwawczej policji. Funkcjonariusze próbują bowiem ustalić, kto prowadził Lamborghini Huracan w sobotni wieczór 15 stycznia 2022 r. Nie będzie to łatwe zadanie, gdyż samochód zarejestrowano w Gruzji (przynajmniej tak wynika z tablic rejestracyjnych).

Według informacji TVN Warszawa, kierowca Lamborghini doprowadził na ulicy Wolskiej do kolizji z Toyotą oraz Renault. Niestety mimo widocznych uszkodzeń odjechał z miejsca zdarzenia. Szczęśliwie jeden z kierowców pojechał za nim, a następnie zawiadomił policję.

Obecnie samochód "zaparkowany" jest na ul. Jana Kazimierza w Warszawie, gdzie udało się nam zrobić zdjęcia. Jak dobrze widać, auto dość solidnie "dostało" w lewy przedni narożnik. Wydaje się, że bez wymiany przynajmniej podłużnicy się w tym przypadku nie obejdzie.

Ogłoszenie Lamborghini Foto: Allegro
Ogłoszenie Lamborghini

Widoczne szkody są dość spore, więc rachunek będzie słony. Sam błotnik to koszt ok. 8 tys. zł (tyle za używaną część z niewielkimi widocznymi wgnieceniami oczekuje jeden ze sprzedawców na Allegro). Maskę znajdziemy w tym samym serwisie internetowym w cenach od 12 tys. zł (używana z widocznymi sporymi uszkodzeniami) do 22 tys. zł (nowa). W przypadku zderzaka pozostaje liczyć się z wydatkiem nawet 25 tys. zł. Do kompletu jeszcze lampa za ok. 17-20 tys. zł. Można jeszcze tak długo wyliczać, gdyż elementów do wymiany będzie sporo.

Bez wątpienia już sama kolizja może być stresująca dla uczestników zdarzenia. Na tym jednak nie koniec. Pozostaje jeszcze bowiem kwestia odszkodowania i naprawy uszkodzonych aut. Poszkodowanym pozostaje zgłosić szkodę z własnego AC lub skorzystać z pomocy polskiego biura ubezpieczycieli komunikacyjnych (PBUK).