Cała ta bardzo skomplikowana operacja została podzielona na kilka etapów. Najpierw przygotowano specjalne miejsce do obrotu, a następnie rozdzielono maszynę TBM na kluczowe moduły. Najważniejszym momentem jest przeniesienie ogromnej tarczy drążącej, po którym następuje transport zaplecza technicznego TBM, czyli tzw. Gantry.
- Przeczytaj także: Będzie tunelowy boom. GDDKiA planuje niemal 25 km podziemnych tras. Wymienili trasy: S7 i S6
Co dzieje się na S19?
W pierwszej fazie na placu budowy powstały betonowe płyty oraz specjalne kołyski, które zapewniają stabilność poszczególnym elementom maszyny. Wyznaczono także trasę przejazdu dla Air Movera, aby sprawnie i bezpiecznie manewrować komponentami maszyny.
Najbardziej widowiskowym etapem jest przeniesienie i obrót tarczy TBM. Tarcza zostanie umieszczona na Air Moverze, a ten dzięki poduszkom pneumatycznym uniesie ją nad powierzchnię - minimalizując tarcie. Operatorzy kontrolują cztery strefy ciśnienia i dbają o idealne wyważenie tarczy podczas ruchu. Po zakończeniu obrotu tarcza będzie ostrożnie opuszczana na przygotowane wcześniej podpory.
Po przetransportowaniu tarczy Air Mover zostaje przebudowany, by mógł obsłużyć kolejne moduły maszyny. W nowej konfiguracji umożliwi przesuwanie bramownic, które trafią do kołyski startowej, gdzie będą poziomowane i przygotowywane do ponownego połączenia z tarczą TBM. Cały proces odbywa się pod ścisłym nadzorem technicznym.
To jedna z najbardziej wymagających operacji inżynieryjnych w Polsce
Jak informuje GDDKiA, operacja obrotu TBM wymaga stałego monitorowania układu powietrza, kontroli szczelności przewodów oraz sprawdzania systemów bezpieczeństwa. W przypadku wykrycia nieprawidłowości operatorzy mogą natychmiast obniżyć ciśnienie, co pozwala bezpiecznie zatrzymać ładunek. To rozwiązanie stanowi jeden z najważniejszych elementów zapewniających bezpieczeństwo całego procesu.
W kulminacyjnym momencie prac związanych z obrotem tarczy TBM na placu budowy obecnych jest około 110 osób. Wśród nich są zarówno doświadczeni inżynierowie i operatorzy, jak i pracownicy fizyczni odpowiedzialni za przygotowanie terenu oraz obsługę maszyn.
Poznaj kontekst z AI
Air Mover zmienił budownictwo tunelowe
Sercem operacji jest urządzenie Air Mover 2500, złożone z dziesięciu stalowych półkołysek montowanych w pięciu sekcjach. System może pracować w dwóch konfiguracjach: jednej do podnoszenia tarczy TBM i drugiej do transportu bramownic. Pod Air Moverem znajduje się osiemdziesiąt poduszek pneumatycznych o nośności 400 kN każda. W tej konfiguracji urządzenie osiąga udźwig do 2700 ton przy transporcie tarczy i 605 ton przy przenoszeniu Gantry 1.
System wyposażono w cztery kolektory powietrza, każdy z pięcioma portami, dla zapewnienia całości odpowiedniej wydajności. Powietrze wydmuchiwane z poduszek pneumatycznych pozwala na unoszenie i przesuwanie elementów maszyny TBM. Ich masa liczona jest w tysiącach ton. Jak podkreślają inżynierowie, technologia ta wykorzystywana jest w rejonie budowy trasy S19 na taką skalę po raz pierwszy. Wszystko to przypomina unoszenie ciężkich komponentów na cienkiej warstwie powietrza.
Co dalej z budową trasy S19?
Po zakończeniu transportu wszystkich elementów TBM do miejsc parkingowych, co planowane jest do końca lutego, rozpocznie się szczegółowy przegląd maszyny. Sprawdzone zostaną m.in. łożysko główne, przenośnik ślimakowy, głowica skrawająca oraz osłona tylna. Po zakończeniu tych prac tarcza TBM i zaplecze techniczne zostaną ustawione w kołysce startowej na portalu północnym. Następnie maszyna zostanie przygotowana do rozpoczęcia drążenia drugiej nawy tunelu dla prawej jezdni.
- Przeczytaj także: GDDKiA o podwyżce opłat za przejazd autostradą A4. "To bezzasadne"