Chińczycy pomogą Dacii w nowym tanim aucie. Producent podał planowaną cenę

Opracowanie: 
  • Krzysztof Wojciechowicz
  • Cena nowego modelu pozostanie rewelacyjna, ale samochód okaże się większy
  • Dacia planuje także rewolucję w gamie przebojowego Sandero
Jeszcze w 2025 r. Dacia ujawni swoje plany na kolejne pięć lat, dowiedział się brytyjski magazyn "Autocar". Kluczowe znaczenie mają w nim trzy modele.
Auto Świat Pit Stop ze Skolimem, polskim Królem Latino
Auto Świat Pit Stop ze Skolimem, polskim Królem LatinoŹródło: Onet

Nowa tania Dacia na częściach także z Chin

Rewolucję ma przejść miejska Dacia Sandero, jeden z filarów tej marki. Czwarta generacja tego modelu pojawi się już za dwa lata, ok. 2027 r., a w jego gamie ma się znaleźć m.in. wersja z napędem elektrycznym. Dacia poszerzy też ofertę o kompletnie nowe auto, które wzbogaci jej kompaktową rodzinę składającą się obecnie z Dustera, Joggera i Bigstera. Do tego nieuchronnie zbliża się moment, w którym wypadałoby przedstawić następcę jednego z najtańszych pojazdów Dacii.
Chodzi o Springa. Ten elektryczny minisamochód został przedstawiony w 2020 r., a cztery lata później pojawił się w mocno zmodernizowanej formie. A to oznacza, że najwcześniej w 2027 r. powinien zadebiutować następca.
Obecna Dacia Spring mierzy 370,1 cm długości (rozstaw osi: 242,3 cm), jej następca będzie jednak większy. Jak podaje magazyn "Autocar", Dacia planuje cenę na poziomie 18 tys. euro, czyli o jedyne 1100 euro więcej, niż kosztuje bazowa wersja aktualnego Springa we Francji. Tym samym polski cennik następca Springa mógłby się zaczynać od ok. 80 tys. zł.
Co ciekawe, następca Dacii Spring jest nie tylko konstruowany w chińskim ośrodku badawczo-rozwojowym koncernu Renault (właściciel Dacii), ale jej niektóre podzespoły będą dostarczane przez chińskich poddostawców. Samochód czeka też symboliczna zmiana na linii Europa-Chiny.
O ile obecna Dacia Spring jest wytwarzana w przeszło 3-milionowym chińskim mieście Shiyan, o tyle następca — wbrew pozorom — ma powstawać w Europie.
Opracowanie: 
  • Krzysztof Wojciechowicz
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu