Jeden, ale dobry! Niestety, ta maksyma nie ma nic wspólnego z realiami rynku motoryzacyjnego. Stara prawda głosi, że gama powinna się składać przynajmniej z trzech modeli. Dziś ledwo się to udaje Mitsubishi i na razie w ogóle nie wychodzi Alfie Romeo oraz Chryslerowi.

Za dynamiczną i bezprecedensową rozbudową ofert stoi przede wszystkim boom na SUV-y. Dwadzieścia lat temu niektóre firmy nie produkowały ani jednego SUV-a, dziś większość oferuje co najmniej trzy. Na dodatek właśnie wchodzimy w kolejną fazę potężnych przetasowań. Przedstawianie się motoryzacji na napęd elektryczny sprawi, że z gam systematycznie będą znikać modele spalinowe, a ich miejsce – choć pewnie nie każde – zajmą elektryki.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Nasze zestawienie przygotowaliśmy w prosty sposób. Sprawdziliśmy gamy modelowe 20 lat temu, 15 lat temu i dziś (czyli w 2002, 2007 i 2022 r.), przy czym nie uwzględnialiśmy samochodów dostawczych. Wyliczenia dotyczą konkretnych rynków, w każdym przypadku zaznaczamy których. Kolejne firmy pojawiają się w porządku alfabetycznym. Spójrzmy więc, jak wygląda bilans strat.