„Produkty markowe nie powinny nas zawieść” – w taki sposób myśli wielu posiadaczy samochodów. Kupując opony znanego producenta, popełniamy mniej błędów. Coś w takim uproszczonym myśleniu z pewnością jest. Testowane opony letnie do aut 4x4 znanych marek potwierdziły, że nie ma miejsca na słabe wyniki w żadnej z testowanych dyscyplin.

Mimo to, zwłaszcza w ważnych konkurencjach dotyczących bezpieczeństwa, jak np. hamowanie na mokro, pojawiły się różnice. Chociażby z tego powodu opłacało się przeprowadzić test.

Ponownie testowaliśmy opony do dużych terenówek i SUV-ów, takich jak Audi Q7, BMW X5, Jeep Grand Cherokee, Nissan Pathfinder i VW Touareg, tym razem letnie. Opony biorące udział w teście reprezentują cały świat. Continental jest marką niemiecką, Goodyear przybył z Ameryki, Bridgestone – z Japonii. Fiński Nokian to kolejna marka europejska. Dunloppierwotnie był brytyjską firmą, założoną w 1888 r. W 1983 r. został przejęty przez Japończyków, a od wielu lat jest partnerem Goodyeara. Jednak Dunlop produkuje również w fabrykach mieszczących się w całych Niemczech.

W teście ujawniły się zadziwiająco duże różnice przy hamowaniu na mokrej nawierzchni, ale w żadnym przypadku nie dochodziło do niebezpiecznych poślizgów. Samotnie na pozycji lidera, osiągając najkrótszą drogę hamowania, znajduje się Continental Cross Contact UHP, który ze 100 km/h zatrzymał BMW X5 już po 53,8 m. Dunlop i Nokian zajmują dobre środkowe pozycje. Dłuższego odcinka potrzebują Goodyear Eagle F1 SUV oraz Bridgestone Dueler H/P Sport. Wynik 61,1 i 61,4 m nie oznacza, że zakładając te opony ryzykujemy bezpieczeństwem, jednak jest ledwie przeciętny. Różnica między najlepszymi oponami a końcówką wynosi 7,6 m.

Mniejsza, ale dająca się zmierzyć, jest różnica podczas hamowania na sucho. Również w tym przypadku Continental samotnie zajmuje pozycję lidera. Do zatrzymania BMW potrzebuje tylko 34,5 m. Inne opony również hamują dobrze. Nawet dwie ostatnie potrzebują tylko około 37 m. Podobnie jak w przypadku hamowania na nawierzchni mokrej ostatnie opony to Goodyear i Bridgestone.

W innych dyscyplinach różnice są małe, ponieważ wszystkie opony osiągają dobre wyniki. W teście aquaplaningu wzdłużnego wyniki całej piątki są blisko siebie, wszystkie zaczynają „odpływać” późno.

Lekkie różnice widoczne są np. w trzymaniu na zakręcie na torze mokrym. I te wyniki uwidaczniają jednak ogólnie wysoki poziom przyczepności. Dotyczy to również modelu Eagle F1, który w tej dyscyplinie jest ostatni.

Zadziwiająco duże różnice wyszły za to w pomiarze oporu toczenia. W tej kategorii zaostrzyliśmy oceny – umożliwia ona oszczędzanie paliwa. Najefektywniej toczą się Goodyeary i Nokiany. Continental i Bridgestone osiągnęły wyniki przeciętne. Dunlop znajduje się w środku. Przegrywające w konkurencji oporu toczenia opony rozczarowują również dlatego, że są gumami szosowymi o drobnym bieżniku (w porównaniu z oponami uniwersalnymi do aut terenowych). Między Good-yearem a ostatnim Bridgestone’m jest możliwość oszczędności na poziomie 4 proc.

Również w przypadku opon przeznaczonych do jazdy po asfalcie mierzymy ich trzymanie w terenie na różnych podłożach. W tym przypadku należy być ostrożnym z przesądami, ponieważ w poszczególnych dyscyplinach opona szosowa może wykazać zaskakująco dobrą trakcję – na poziomie opony uniwersalnej przewidzianej do jazdy wterenie. Takim przykładem jest siła ciągu Continentala CrossContact UHP na trawie. Na tym sprawiającym problemy podłożu niemiecka opona uzyskała zaskakujące wartości trakcji, które zazwyczaj zastrzeżone są dla opon All-Terrain.

Na śliskim błocie poddać musiały się również Continentale. Osiągnęły wprawdzie najlepszy wynik, jednak w końcowym rozrachunku spełniają tylko niektóre z wymagań. Inne opony wypadają słabiej. Dobrze zrobiony „atek” uzyskuje wynik ponad dwa razy lepszy niż Continental. Niektóre z kandydatek mają diametralnie różne wyniki w poszczególnych dyscyplinach w terenie. Dunlopy SP Quattromaxx nie popisały się na trawie, jednak na szutrze w prowadzeniu bocznym chwalą się lepszym rezultatem niż opony uniwersalne.

Uspakajające jest to, że w przypadku opon uznanych producentów nie ma wpadek związanych z bezpieczeństwem. Wszystkie pięć opon zasłużenie uzyskały ocenę godne polecenia lub nawet wzorowe. Continentale i Nokiany są liderkami, zaraz za nimi plasują się Dunlop i Goodyear. Nawet ostatnie w stawce Bridgestone są w sumie oponami dobrymi.

Podsumowanie - Również w przypadku drogich opon znanych producentów przy zakupie nie można kierować się wyłącznie wizerunkiem marki. Jest tu wystarczająco dużo różnic znajdujących odzwierciedlenie w wynikach testu. Zwycięża Continental, który zachwyca nie tylko na drodze, uzyskując najlepszą drogę hamowania, ale błyszczy również na śliskim podłożu w terenie. Nokian i Dunlop osiągają dobre wyniki na drodze. Goodyear i Bridgestone odstają trochę od pozostałych przy hamowaniu na nawierzchni mokrej.