Czego od lat brakowało samochodom Grupy Volkswagen? Klasycznego układu hybrydowego! Do tej pory klienci zainteresowani Seatami, Skodami, Volkswagenami i innymi autami tego koncernu mieli do wyboru tylko skrajności — albo miękką hybrydę, albo hybrydę plug-in z możliwością ładowania z gniazdka.
Rzecz w tym, że w Europie bardzo dobrze sprawdza się środkowa opcja, czyli klasyczna hybryda, która nie wymaga podłączania do prądu, a jednocześnie pozwala przejechać niewielki dystans w trybie elektrycznym i zauważalnie obniżyć spalanie. Japończycy od dawna budują na tym sprzedaż na Starym Kontynencie (Toyota, Honda), robią to też Koreańczycy (Kia, Hyundai), a od kilku lat także Francuzi (Renault, Dacia). Niemcy w końcu dołączają do tego wyścigu.
Volkswagen Group
Pełną hybrydę Volkswagena rozpoznacie po emblemacie "Hybrid"
Jaką moc ma pełna hybryda Volkswagena?
Nowy układ hybrydowy Volkswagena bazuje na silniku benzynowym 1.5 TSI evo2 oraz dwóch motorach elektrycznych współpracujących z akumulatorem o pojemności 1,6 kWh (brutto) umieszczonym w tylnej części podłogi. Systemowa moc to 170 KM (125 kW), a maksymalny moment obrotowy to 309 Nm. Wyposażone w taki układ Golf i T-Roc przyspieszają do 100 km na godz. w 7,5 s.
Jak działa pełna hybryda Volkswagena? Układ automatycznie wybiera jeden z trzech trybów pracy, dostosowując się do stylu jazdy i warunków drogowych:
- 1 Jazda na silniku elektrycznym. Przy niskich prędkościach napędza auto wyłącznie silnik elektryczny.
- 2 Tryb szeregowy. Benzynowy silnik TSI pracuje jako generator, produkując energię dla silnika elektrycznego.
- 3 Tryb równoległy. Od około 60 km na godz. rolę głównego napędu przejmuje silnik benzynowy, a elektryczny wspiera go tylko przy przyspieszaniu.
Volkswagen Group
Schemat pracy układu hybrydowego w Golfie
Jakie spalanie mają hybrydowe Volkswageny?
To klasyczna hybryda, która nie wymaga ładowania z gniazdka. Energia potrzebna do jazdy w trybie elektrycznym jest pozyskiwana podczas hamowania (dzięki rekuperacji) i dzięki pracy silnika spalinowego jako generatora. Profit? Zauważalnie niższe zapotrzebowanie na paliwo i cichsza jazda na prądzie.
Według danych dostarczonych przez producenta ten układ hybrydowy pozwala obniżyć zużycie paliwa i emisję CO2 o 10—15 proc. względem Golfa napędzanego przez 150-konny silnik 1.5 eTSI (miękka hybryda). Oszczędności będą jeszcze większe w warunkach miejskich — tutaj różnica sięga aż 35 proc. na korzyść nowego układu.
Volkswagen Group
Volkswagen T-Roc z tzw. pełną hybrydą
Co ważne, kierowca ma wpływ na charakterystykę układu. Może wybrać jeden z trzech profili jazdy:
- Eco — maksymalna moc systemu jest ograniczona do 70 proc., a funkcja doładowania jest wyłączona w celu zmniejszenia zużycia energii;
- Comfort — nie ogranicza mocy systemu i umożliwia korzystanie z doładowania;
- Sport — układ wcześniej przechodzi w tryb szeregowy, dzięki czemu wcześniej generowana jest pełna moc.
Ile kosztują hybrydowe Volkswageny?
Pełna hybryda debiutuje właśnie na niemieckim rynku, ale na razie trafi tylko do dwóch modeli Volkswagena: Golfa i T-Roca. Pierwszy model będzie dostępny z tym układem od wersji R-Line, a drugi od Style. Ceny w Niemczech to kolejno: 41400 euro (ok. 179,2 tys. zł) i 44700 euro (ok. 193,5 tys. zł).
Jak widać, na razie tanio nie jest — w salonach głównych rywali (Toyoty i Renault) nie trzeba zostawiać aż tak wysokich kwot, żeby jeździć autem z technologią hybrydową. To jednak dopiero pierwsze słowo Volkswagena. Idziemy o zakład, że z biegiem czasu ten układ zacznie się upowszechniać w większości marek Grupy Volkswagen i prędzej czy później trafi też do Seata Leona, Cupry Formentor czy Skody Octavii. Już teraz wiadomo też, że w niedalekiej przyszłości pojawią się mocniejsze warianty pełnej hybrydy. Będzie ciekawie!