Wielki pożar w fabryce BYD w Chinach. Chmura czarnego dymu zawisła nad miastem

Opracowanie: 
  • Krzysztof Grabek
Serwis Carnewschina.com poinformował o wybuchu pożaru w jednym z kluczowych zakładów koncernu BYD Auto. We wtorek 14 kwietnia mieszkańcy dzielnicy Pingshan w Shenzhen obudzili się i zobaczyli unoszący się nad miastem gęsty, czarny dym. Pożar wybuchł wczesnym rankiem na wielopoziomowym parkingu fabryki, ale — jak zapewniają lokalne władze i przedstawiciele firmy — został szybko opanowany i nikt w nim nie ucierpiał. A co z samochodami?

Co strawił pożar chińskiej fabryki BYD?

Jak relacjonuje Adrian Leung z CNC, do incydentu doszło o godz. 2.48 czasu lokalnego. Ogień pojawił się w budynku stanowiącym wielki magazyn samochodów. W chińskich mediach społecznościowych błyskawicznie pojawiły się nagrania i zdjęcia ukazujące słup gęstego dymu zawieszonego nad przemysłową częścią miasta Shenzhen.
Straż pożarna i inne służby ratunkowe natychmiast pojawiły się na miejscu zdarzenia. Przedstawiciele lokalnych władz przekazali, że sytuacja została opanowana na tyle szybko, że pożar nie zdążył rozprzestrzenić się poza gigantyczny parking — hale produkcyjne i linie montażowe są nienaruszone. W wielopoziomowym magazynie były przechowywane auta przeznaczone do testów (drogowych, bezpieczeństwa i innych) oraz te, które czekały już na utylizację po zakończonych próbach.
BYD Seal po teście zderzeniowym w Euro NCAP
BYD Seal po teście zderzeniowym w Euro NCAPEuro NCAP

Czy pożar wstrzymał produkcję chińskich aut?

Przedstawiciele marki podkreślają, że obiekt objęty pożarem nie był częścią kluczowej infrastruktury produkcyjnej. Nie spłonął żaden z pojazdów wyprodukowanych na zamówienie klientów — jedynie te, które miały zostać poddane złomowaniu lub wykorzystane do wewnętrznych testów. Z oficjalnych komunikatów wynika, że nie spowodowało to żadnych zakłóceń w produkcji samochodów w Shenzen, więc klienci nie muszą szykować się na opóźnienia w dostawach.
Co spowodowało pożar? Przyczyna wybuchu ognia nie jest znana publicznie — władze nie przekazały na ten temat żadnej informacji. Być może dlatego, że żaden ze scenariuszy nie wygląda dla BYD korzystnie. Jeśli byłoby podejrzenie celowego zaprószenia ognia, od razu pojawiłyby się domysły na temat "kreatywnego recyklingu". Jeśli pożar wybuchłby sam, pojawiłyby się zaś wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa (iskrą mogło być spięcie w samochodzie po teście zderzeniowym).

Czy pożar może przeszkodzić BYD w ekspansji?

BYD jest w okresie intensywnego rozwoju i globalnej ekspansji. To nie tylko lider pod względem sprzedaży pojazdów elektrycznych w Chinach, ale też na świecie — w 2025 r. chiński koncern przegonił nawet Teslę. Obecnie skupia się na rozwoju infrastruktury ultraszybkiego ładowania (flash charging) z mocą dochodzącą nawet do 1500 kW. W Chinach uruchomił już 5000 takich stacji w 297 miastach. Do końca tego roku chce zwiększyć tę liczbę do 20000 i dodatkowo dorzucić 6000 takich ładowarek poza granicami kraju — głównie w Europie.
Stacja BYD Flash Charger (ultraszybkie ładowanie)
Stacja BYD Flash Charger (ultraszybkie ładowanie)materiały producenta
Jak przekazuje CNC, tylko w marcu br. BYD sprzedało w Chinach 300 tys. 222 pojazdy elektryczne i hybrydowe, co zapewniło mu 22,8-procentowy udział w rynku. W całym kwartale ten wynik przekroczył już 700 tys. egz. Poza Chinami BYD sprzedało w marcu ok. 120 tys. pojazdów. Pożar parkingu na terenie jednej z fabryk nie powinien wpłynąć na tempo rozwoju koncernu, zwłaszcza że odbył się bez żadnego skandalu — nikt w nim nie ucierpiał, a produkcja aut odbywa się normalnie.
Opracowanie: 
  • Krzysztof Grabek
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu