Logo

Wjechał do Wisły w Krakowie. Gdy wyciągnęli auto, już go nie było

Dodaj w Google
W nocy z poniedziałku na wtorek krakowscy policjanci otrzymali zgłoszenie o samochodzie, który wjechał do Wisły w pobliżu mostu przy stopniu wodnym Dąbie.
Według zeznań świadka Audi nie spadło z mostu, ale zjechało do rzeki przy stopniu wodnym i wylądowało w wodzie parę metrów od brzegu. Kierujący nim mężczyzna mógł samodzielnie wydostać się na brzeg i uciekł.
Na miejscu pojawiły się służby. Straż pożarna wyciągnęła samochód z Wisły i odholowała go na parking. Policjanci rozpoczęli poszukiwania kierowcy. Jeszcze tej samej nocy ustalili jego tożsamość i zatrzymali go.
Badanie alkomatem wykazało, że 44-letni mężczyzna podróżował autem sam i miał ponad 1 promil alkoholu w organizmie. Ma zostać przesłuchany po wytrzeźwieniu.
Źródła: tvn24.pl, PAP
Autor KMA
KMA

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!