Z szarości miejskiej zimy prosto w krąg światła, koloru, dźwięku i ekspresji samochodowego designu! To jedno z haseł promujących wystawę. Trzeba przyznać, ze trafnie określa to, jak np. ja odebrałem się ten event. Z brudnej i pełnej błota ulicy przeniosłem się wprost w samo serce motoryzacyjnego życia Warszawy. W salach na podziemnych poziomach Fabryki Norblina zebranych zostało 50 samochodów o łącznej wartości przekraczającej 55 mln złotych. Wśród nich nie brakuje kultowych dzieł sprzed kilku dekad oraz najnowszych supersamochodów oszałamiających mocą i osiągami.

Ikony motoryzacji: Przyjdź. Oglądaj. Poznawaj!

Organizatorzy przekonują, że takich samochodów nie zobaczysz na drodze (z pewnością nie wszystkie na raz). Są rzadkie, cenne, ekskluzywne i prestiżowe. Zdarza się, że takie auto mignie lewym pasem, nie dając czasu, by mu się przyjrzeć. Stąd właśnie wziął się pomysł na wystawę – organizatorzy chcą pozwolić wszystkim obejrzeć je z bliska, nacieszyć się nimi z różnych stron. O większości auto można dowiedzieć się z ciekawie przygotowanych materiałów multimedialnych.

W ramach wystawionych samochodów sportowych są egzotyczne superauta jak McLaren P1, Porsche Carrera GT, czy Lamborghini Aventador SVJ, ale nie brakuje też maszyn klasy Gran Turismo. Wśród wystawionych egzemplarzy są też auta sportowe lżejszego kalibru. Ekspozycję uzupełniają pojazdy niezaliczane do sportowych, ale charakterystyczne, powszechnie kojarzone, istotne dla rozwoju designu lub z innych względów ważne w historii samochodu.

Wystawa "Ikony motoryzacji" jest pierwszą edycją planowanego corocznego cyklu prezentacji. Liczymy, że za rok pojawi się kolejna! Jej celem jest przedstawienie aut ważnych w rozwoju motoryzacji, w większości rzadko widywanych i trudno dostępnych. Temat ograniczamy do samochodu nowoczesnego, z ostatnich dekad, ale też kilkoma eksponatami z lat 60. XX w.

Zapraszamy na bardzo ciekawą galerię zdjęć uchwyconych okiem Miroszi