• Nasze auto przypomni nam o tym, że pora jechać na mecz czy zadzwonić do sąsiadki, by zabrać wszystkie dzieci na trening dla piłkarskich młodzików
  • Ford wprowadził ciekawe udogodnienie – opcję wstępnej zdalnej konfiguracji nowego auta zanim jeszcze trafi do salonu
  • Zgodnie z duchem czasów SYNC 4 zaktualizuje się sam. Aktualizacje zależnie od wersji pojawią się w trakcie jazdy lub na postoju

Upływ czasu w samochodowej elektronice najłatwiej mierzyć… smartfonami. SYNC 3 generacji debiutował w czasach, gdy w sklepach można było kupić Nokię Lumia 730 z Windows Phone, Samsunga Galaxy S5 czy iPhone'a 6. O ile Windows Phone już na dobre przeszedł do historii, to jeszcze od czasu do czasu można trafić na aukcjach leciwe modele Samsunga czy Apple'a. I wciąż można zamówić zupełnie nowego Forda z radiem multimedialnym SYNC 3, które po raz pierwszy zaprezentowano w grudniu 2014 roku.

Ford SYNC 4 - umarł król, niech żyje król

Amerykanie najwyraźniej uznali, że SYNC 3 należy w końcu odesłać do muzeum i zastąpić czymś nowszym. I tak oto wkracza na rynek SYNC 4, który reklamowano także jako Ford Horizon. Bez względu jednak na nazewnictwo, jednego możemy być pewni – nowe multimedia Forda to dzieło inżynierów, którzy nie wyobrażają sobie życia bez internetu. Bez dostępu do sieci nie skorzystamy bowiem z wielu możliwości nowego produktu amerykańskiej marki.

Przedstawiciele Forda nie owijają w bawełnę i twierdzą, że nowy SYNC to już „sprawa osobista – samochód teraz uczy się tego co lubimy i podpowiada, kiedy pojechać na siłownię czy zadzwonić do swoich bliskich”. Innymi słowy, zestaw multimedialny zapamiętuje nie tylko gdzie najczęściej jeździmy, ale i do kogo zwykle regularnie dzwonimy. A skoro zapamiętuje, to również przypomina. Pora zatem przygotować się na to, że nasze auto przypomni nam o tym, że pora jechać na mecz czy zadzwonić do sąsiadki, by zabrać wszystkie dzieci na trening dla piłkarskich młodzików. Na tym jednak nie koniec.

To wszystko, co robimy, nie trafia jedynie do pamięci urządzenia. Ustawienia samochodu (fotele, klimatyzacja, oświetlenie – w sumie 80 ustawień) wraz z przypomnieniami trafiają także do tzw. chmury, czyli serwerów gdzieś na drugim końcu świata. Zasadniczo, nic złego. Niemniej rozwiązanie najłatwiej docenić wówczas, gdy okaże się, że podchodząc do auta ze smartfonem, wszystkie ustawienia zostaną natychmiast zrealizowane. W praktyce oznacza to tyle, że każdy z domowników będzie rozpoznany przez samochód, który skoryguje stosowne regulacje pod określonego kierowcę. Oczywiście, o ile smartfon jest naładowany.

Ford SYNC 4 - bankomat, domofon i słupek środkowy Forda

Znaleziono sposób na problemy z baterią. W przypadku nowego Mustanga Mach-E wystarczy skorzystać z opcji wpisania kodu na słupku. Na pierwszych filmach reklamowych cała procedura przywodziła na myśl skojarzenia z bankomatem czy domofonem.

Sam profil użytkownika przechowywany w internecie wiąże się z jeszcze jednym udogodnieniem. Wszystko, co zapiszemy w profilu, możemy wykonać jeszcze zanim odbierzemy nowy samochód. Ford wprowadził bowiem ciekawe udogodnienie – opcję wstępnej zdalnej konfiguracji nowego auta zanim jeszcze trafi do salonu. Wpiszemy zatem nie tylko ulubione cele czy dostosujemy kolor oświetlenia lub inne opcje komfortu, ale nawet wskażemy typowe codzienne godziny odjazdu i wymagany poziom naładowania akumulatorów (Mach-E).

Ford obiecuje wygodniejsze ustawienia poprzez duży 15,5-calowy ekran dotykowy (rozdzielczość Full HD). Co to oznacza? W materiale prasowym czytamy: „Przeprojektowano ścieżki poruszania się po interfejsie SYNC, dzięki czemu kierowcy nigdy nie są dalej niż jedno lub dwa kliknięcia od dowolnej aplikacji, informacji lub panelu ustawień, których potrzebują. Duży ekran i układ kart umożliwiają jednoczesne wyświetlanie wielu aplikacji, więc odebranie połączenia podczas nawigacji nie oznacza już zgubienia drogi na pominiętym zakręcie, ponieważ mapy nie znikają z ekranu”. Brzmi obiecująco, ale czy rzeczywiście będzie tak łatwo, jak zapowiadają Amerykanie?

Ford SYNC 4 - Android Auto i CarPlay oraz SDL

Na dużym ekranie zobaczymy oczywiście nie tylko fabryczne menu, ale także wybrane aplikacje ze smartfonów. Nowy SYNC 4 to zatem dostęp do Android Auto i CarPlay oraz własnego interfejsu SDL (Smart Device Link) rozwijanego wspólnie z Toyotą. Póki co jednak próżno liczyć na wyjątkowy rozkwit aplikacji działających w ramach SDL (działa m.in. Waze czy Sygic). Zawsze pozostaje opcja fabrycznej nawigacji. W Fordzie wybrano przy tym rozwiązanie, które stosuje m.in. Porsche – mapy dostarcza Here (dawna Nokia Maps) a informacje o ruchu drogowym TomTom. W przeciwieństwie jednak do niemieckiej firmy Amerykanie wybrali Garmina jako dostawcę oprogramowania nawigacyjnego.

Zgodnie z duchem czasów SYNC 4 zaktualizuje się sam. Niemniej, choć Ford deklaruje zdalne, bezprzewodowe aktualizacje całego zestawu wraz z nawigacją, to wciąż otwartą kwestią pozostaje ile zmian pojawi się w mapach. Podczas specjalnej prezentacji przedstawiciele Forda przekonywali, że w pierwszej kolejności pojawi się mapa regionu, po którym najczęściej podróżujemy. Co zaś z pozostałymi danymi? Na to przyjdzie nam jeszcze poczekać, gdy pierwsze samochody z SYNC4 trafią na rynek. A będą to nie byle jakie sztuki. Jako pierwszy pojawi się bowiem Ford Mustang Mach-E.