Jak zrobić świetnego hot-hatcha nie mając wcześniej zbyt dużego doświadczenia na tym polu? To proste – podebrać z Niemiec ludzi znających się na robieniu ostrych samochodów. Ta nieskomplikowana recepta znakomicie sprawdziła się w przypadku Hyundaia i30 N, teraz więc pora na mniejsze GTI rodem z Korei – oto debiutuje i20 w wersji N. Pod maską gorącej „i20-ki” zamontowano silnik 1.6T o mocy 204 KM, co ma gwarantować przyspieszenie od 0 do 100 km/h na poziomie 6,7 s. Nieźle, wynik porównywalny do najszybszych aut tego segmentu.

Maksymalny moment obrotowy to całkiem solidne 275 Nm, dostępne w bardzo szerokim zakresie od 1750 do 4500 obr./min. Jedyna opcja jeśli chodzi o skrzynie to 6-stopniowy „manual” (w i30 N jest teraz też wersja dwusprzęgłowa), ale dobra wiadomość jest taka, że będzie można zamówić prawdziwą mechaniczną „szperę”. Skrzynia biegów ma też aktywowaną przyciskiem na kierownicy funkcję „rev-matching”, czyli tzw. międzygazu podczas redukcji biegów. Już nam się podoba.

Hyundai i20 N – będzie „szpera” i procedura startu

Z zewnątrz auto otrzyma dość agresywny body-kit, mający przywodzić na myśl rajdowe i20 WRC. W standardzie znajdą się m.in. reflektory LED i 18-calowe alufelgi. Niebieski lakier „Performance Blue” – tak bardzo lubiany przez właścicieli i30 N – też będzie, oczywiście dostępny. W środku m.in. fotele ze zintegrowanymi zagłówkami (dedykowane dla i20 N), a także sportowe kierownica i gałka dźwigni zmiany biegów oraz metalowe nakładki na pedały. Taki elementarz każdego porządnego hot-hatcha. Czarne wnętrze z czarną podsufitka uzupełniają akcenty w kolorze Performance Blue.

Układ kierowniczy otrzyma nieco skrócone przełożenie w stosunku do „cywilnych” wersji, dostępna będzie też tzw. procedura startu (Launch Control). I na koniec coś, co amatorzy tego typu aut lubią najbardziej – elektroniczny układ stabilizacji toru jazdy (ESC) ma trzy dostępne ustawienia: włączony, sportowy i całkowicie wyłączony. Ten ostatni, w wielu przypadkach, zapewne stanie się domyślnym... Liczymy też na to, że układ wydechowy okaże się przynajmniej w części tak rasowy jak ten z i30 N. Pierwsze auta mają być dostępne do obioru wiosną 2021 r., cen na razie nie podano.