W Polsce działa 116 odcinkowych pomiarów prędkości, które nadzorują 668 km dróg. Liczba wykroczeń rejestrowanych przez te urządzenia rośnie i zbliża się do przekroczenia bariery pół miliona rocznie. Inaczej jednak niż w przypadku fotoradarów kierowcom trudniej tłumaczyć się chwilowym zagapieniem lub np. przekroczeniem prędkości podczas wyprzedzania. Żeby dostać mandat za przekroczenie prędkości na odcinku objętym pomiarem, trzeba na niego "uczciwie zapracować".
Jak działa odcinkowy pomiar prędkości?
Będzie nowy odcinkowy pomiar prędkości na S7
CANARD/Facebook/Radio Kielce
Odcinkowy pomiar prędkości (OPP) nie ma nic wspólnego z pomiarami prędkości za pomocą fotoradarów czy ręcznych mierników laserowych. Pomiar prędkości na "odcinkach" odbywa się za pomocą prostych wyliczeń: mamy odcinek drogi o określonej długości i czas pokonania tego odcinka. Na tej podstawie system wylicza średnią prędkość przejazdu — i to średnia, a nie chwilowa prędkość, jest podstawą do ukarania kierowcy mandatem. Na korzyść kierowców przemawia to że średnia prędkość jazdy na odcinku kilku-kilkunastu km realnie zawsze jest niższa od najwyższej prędkości, jaką osiągamy podczas pokonywania tej trasy.
Średnia długość odcinkowego pomiaru prędkości w Polsce wynosi 5,76 km.
Aby móc określić średnią prędkość, z jaką kierowca pokonuje odcinkowy pomiar prędkości, na wjeździe na ten odcinek, na wysokości znaków informacyjnych, umieszczone są kamery automatycznie odczytujące numery rejestracyjne przejeżdżających samochodów, w tym momencie system zapisuje czas wjazdu na odcinek; druga część zestawu znajduje się na tej samej drodze w odległości kilku-kilkunastu km — tam również kamery automatycznie odczytują numery rejestracyjne samochodów i rejestrują czas. Na tej podstawie, znając czas wjazdu na odcinek pomiarowy i dokładny czas opuszczenia go, system oblicza średnią prędkość. Jeśli kierowca przekroczył limit, pakiet danych związanych z wykroczeniem (miejsce, czas i średnia zarejestrowana prędkość) jest automatycznie przekazywany do bazy danych CANARD (Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym).
Warto wiedzieć: odcinkowy pomiar prędkości może być zlokalizowany wyłącznie na odcinku drogi ze stałym limitem prędkości. Nie może być tak, że na fragmencie odcinka drogi, gdzie system mierzy średnią prędkość, obowiązuje limit 70 km na godz., a dalej np. 100 km na godz.
Tak wygląda mapa odcinkowych pomiarów prędkości w Polsce. Widać wyraźnie, że są one zlokalizowane wzdłuż najbardziej ruchliwych ciągów komunikacyjnych
CANARD
Czy pomiar prędkości może ukarać kierowcę za chwilowe przekroczenie prędkości?
Jeśli kierowca, jadąc drogą objętą odcinkowym pomiarem prędkości, przyspieszy na chwilę, drastycznie przekraczając dozwoloną prędkość, to wcale nie musi to oznaczać, że dostanie wezwanie w związku z wykroczeniem. Jeśli na odcinkowym pomiarze prędkości obowiązuje limit np. 100 km na godz., kierowca przez chwilę jedzie choćby i 140 km na godz., ale potem zwolni np. do 80 km na godz. i jego średnia prędkość będzie zgodna z limitem obowiązującym na tym odcinku, system nie zarejestruje wykroczenia.
To jednocześnie oznacza, że aby dostać mandat za przekroczenie prędkości na OPP, trzeba przez dłuższy czas wyraźnie przekraczać dozwoloną prędkość. To nie dzieje się przypadkiem — no chyba, że kierowca nie jest świadom obowiązującego ograniczenia prędkości. Ale już w przypadku wykroczeń rejestrowanych na odcinkach dróg ekspresowych, gdzie obowiązuje ustawowy limit 120 km na godz., zdecydowanie nie ma mowy o pomyłce kierowcy. W takich miejscach mandaty trafiają wyłącznie w ręce piratów drogowych, którzy z pełną premedytacją łamią reguły.
Czy przepisy przewidują "dopuszczalny błąd kierowcy"?
Tak — zgodnie z przepisem umieszczonym w Kodeksie drogowym OPP nie rejestrują przekroczeń prędkości do 10 km na godz. włącznie. To oznacza, że jeśli na jakimś odcinku np. drogi ekspresowej objętej odcinkowym pomiarem prędkości obowiązuje limit 120 km na godz., a średnia prędkość kierowcy to 130 km na godz., wykroczenie w ogóle nie zostanie zarejestrowane. Ale jeśli średnia zmierzona prędkość wyniesie 131 km na godz., kierowca będzie odpowiadał za przekroczenie prędkości o dokładnie 11 km na godz., co wiąże się z mandatem 100 zł i dwoma punktami karnymi.
Na jakich drogach można spotkać odcinkowe pomiary prędkości?
Odcinkowe pomiary prędkości są instalowane na autostradach, drogach szybkiego ruchu, drogach krajowych i wybranych drogach wojewódzkich. Nie spotyka się ich na drogach gminnych.
Czy odcinkowy pomiar prędkości jest instalowany na odcinkach dróg, gdzie nie ma ograniczeń prędkości?
Odcinkowy pomiar prędkości
GDDKiA
Zdecydowanie tak — odcinkowy pomiar prędkości jest instalowany zarówno na odcinkach, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości np. do 50 km na godz., jak i na drogach, gdzie obowiązuje limit ustawowy — np. 90 km na godz. na drodze krajowej jednojezdniowej dwukierunkowej albo 120 km na godz. na drogach ekspresowych. OPP są instalowane zarówno poza obszarem zabudowanym, jak i w obszarze zabudowanym.
Jak wygląda procedura karania kierowców za przekroczenie prędkości na OPP?
Procedura jest taka sama jak w przypadku wykroczeń rejestrowanych za pomocą fotoradarów czy zestawów kamer rejestrujących przejazdy na czerwonym świetle.
Pierwsza korespondencja od GITD trafia zawsze do właściciela samochodu. System nie wie, kto kierował — jedynie na podstawie numerów rejestracyjnych uzyskuje z CEP (Centralnej Ewidencji Pojazdów) dane właściciela. Pierwsza korespondencja w sprawie wykroczenia to nie jest mandat! Na tym etapie właściciel samochodu ma trzy opcje:
- Przyznać się do prowadzenia samochodu; w ramach tej opcji może on zadeklarować przyjęcie mandatu lub odmówić jego przyjęcia, co oznacza, że GITD albo wystawi mandat, albo skieruje do sądu wniosek o ukaranie kierowcy.
- Wskazać, komu na czas popełnienia wykroczenia powierzył samochód.
- Właściciel auta może też odmówić wskazania, komu powierzył samochód. Tu pojawia się wybór: właściciel samochodu może przyjąć mandat za niewskazanie, komu w danej chwili powierzył samochód, albo odmówić jego przyjęcia.
W dalszej kolejności, w zależności od wyboru, jaki podjął właściciel auta, GITD w drugiej korespondencji dostarczy mu mandat (uwaga, w takim wypadku dodatkiem są standardowe punkty karne przewidziane przez taryfikator za wykroczenia drogowe), ewentualnie podejmie próbę ukarania go z pomocą właściwego sądu. Jeśli właściciel wskazał osobę, której powierzył samochód, analogiczną korespondencję otrzyma wskazana osoba, a rola właściciela samochodu w tej sprawie się kończy.
Czy można uniknąć punktów karnych w związku z przekroczeniem prędkości zarejestrowanym przez odcinkowy pomiar prędkości?
Tak, jest taka legalna procedura: właściciel auta (lub wskazana przez niego osoba) może przyznać się do dysponowania samochodem w czasie, gdy popełniono wykroczenie i jednocześnie odmówić wskazania kierującego; jeśli zadeklaruje w formularzu wysłanym do GITD gotowość przyjęcia mandatu za niewskazanie kierującego, obędzie się bez punktów karnych, ponieważ niewskazanie kierującego samochodem nie jest wykroczeniem drogowym, lecz porządkowym. Co ciekawe, w takiej sytuacji taryfikator mandatów przewiduje specjalne potraktowanie właściciela lub innej osoby dysponującej autem:
Mandat za niewskazanie wbrew obowiązkowi, na żądanie uprawnionego organu, komu pojazd został powierzony do kierowania lub używania w oznaczonym czasie to dwukrotność wysokości grzywny przewidzianej za dane wykroczenie, nie mniej niż 800 zł.
To oznacza, że w sytuacji, gdy kierowca za przekroczenie prędkości o 31 km na godz. zostałby ukarany mandatem w wysokości 800 zł i dziewięcioma punktami karnymi, właściciel auta, który "wie, ale nie powie", zapłaci mandat 1600 zł, ale bez punktów karnych. Zapłacenie tego mandatu kończy sprawę.
Czy zdarzają się fałszywe mandaty za przekroczenie prędkości na OPP?
Fałszywe SMS-y dotyczące przekroczenia prędkości
CANARD
Fałszywe mandaty, czyli tak naprawdę próby wyłudzenia, zdarzają się i CANARD (operator fotoradarów i odcinkowych pomiarów prędkości w Polsce) wprost przestrzega przed tym procederem. Po pierwsze, korespondencja w sprawie wykroczenia nigdy nie zaczyna się od mandatu — najpierw oczekuje na wypełnienie oświadczenia, w którym właściciel auta przyznaje się do winy bądź wskazuje osobę, której powierzył samo cześć misiuchód. Po drugie, GITD i CANARD nigdy nie wysyłają SMS-ów z ponagleniem czy linkiem do zapłaty bądź też do formularza z danymi kierowcy. CANARD nigdy nie prosi o dane karty kredytowej.
Kiedy przedawnia się przekroczenie prędkości zarejestrowane przez odcinkowy pomiar prędkości?
Karalność wykroczenia przedawnia się po roku, chyba że w tym czasie sprawca zostanie ukarany mandatem karnym bądź też zostanie skierowany wniosek do sądu o ukaranie go. Jeśli sprawa trafi do sądu, przedawnienie — jeśli nie zapadł wyrok — następuje maksymalnie po trzech latach.
O ile właściciel czy też kierowca samochodu współpracuje z organami ścigania, sprawy wykroczeń rejestrowanych przez OPP procedowane są bardzo szybko — w ciągu kilku tygodni od popełnienia wykroczenia można mieć w ręku mandat, a zapłacenie go kończy sprawę.
W praktyce setki tysięcy spraw przedawniają się bądź też ulegają umorzeniu, gdyż aktualne przepisy mają luki — brakuje np. wyraźnego przepisu, który nadawałby Inspekcji Transportu Drogowego uprawnienia oskarżyciela publicznego w sprawach o wykroczenia. A to oznacza, że kierowcy, którzy decydują się na odmowę przyjęcia mandatu, czy też właściciele aut, którzy odmawiają wskazania kierowcy, mają argumenty przydatne w postępowaniach sądowych.
Przepisy jednak będą zmienione w taki sposób, aby uniknięcie kary było o wiele trudniejsze lub wręcz niemożliwe. Prawdopodobnie dojdzie do tego w 2027 r.