Nie jest tajemnicą, że to właśnie ceny usług wulkanizacyjnych popychają wielu kierowców w stronę opon całorocznych. Inna rzecz, że klimat się zmienia i opony też się zmieniają, w efekcie jazda na dobrych oponach całorocznych w znikomym stopniu wpływa na pogorszenie komfortu jazdy i bezpieczeństwa. Ale pozostaje kwestia serwisu takiego ogumienia: czy opony raz wyważone trzeba co jakiś czas wyważyć ponownie? Czy trzeba je demontować i znów zakładać na koła? Czy trzeba je sprawdzać?
Na ile wystarczy wyważenie kół?
Marek Korlak / Auto Świat
Wyważanie kół na wyważarce z testem drogowym
Prawda jest taka, że raz dobrze wyważone koła, o ile nie dojdzie do jakiegoś "wypadku", pozostaną prawidłowo wyważone do końca swoich dni. Co może pójść nie tak? Jeśli wulkanizator używa niskiej jakości ciężarków, to te ciężarki mogą odpaść w wyniku jakiegoś uderzenia kołem w przeszkodę. Ale jeśli ciężarki są dobrej jakości i dobrze przyklejone, prędzej złamiesz felgę i zniszczysz oponę niż zgubisz ciężarki.
Czy koło może samo się "rozważyć"? Tak naprawdę największe ryzyko, że tak się stanie, występuje przez kilka godzin od montażu opon, gdy pasta montażowa jest jeszcze miękka, a kierowca rusza z piskiem opon albo awaryjnie hamuje — po prostu opona może obrócić się na feldze. Z tej przyczyny niektórzy wulkanizatorzy stawiają kropkę na oponie na wysokości zaworka — jeśli klient po montażu opon szybko wraca z reklamacją, że coś mu się trzęsie przy większej prędkości, przynajmniej łatwo jest znaleźć przyczynę usterki.
Niemniej jeśli wszystko jest dobrze zrobione i kierowca oszczędza samochód przez kilka godzin od wymiany opon, jest duża szansa, że będzie jeździł i jeździł — bez najmniejszych problemów. To jeden z argumentów za tym, że jeśli ktoś zakłada opony całoroczne, warto zainwestować w usługę warsztatu, który słynie z dobrej roboty; idealnie wyważone koła zapewniają komfortową jazdę.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Oczywiście, ryzyko, że z różnych przyczyn koła przestają być dobrze wyważone (np. z powodu uszkodzenia opony), istnieje. Prawdą jest jednak i to, że problem z wyważeniem kół jest odczuwalny podczas jazdy. Jeśli czujemy wibracje na kierownicy narastające wraz z prędkością (nie mylić z wibracjami kierownicy podczas hamowania), a także wibracje całego nadwozia (może być to wynik złego wyważenia któregoś z tylnych kół), warto jak najszybciej jechać do serwisu. Nic się nie dzieje? Można sobie odpuścić.
Warto regularnie dopompować opony, zwłaszcza gdy robi się zimno
Eakrin Rasadonyindee / Shutterstock
Ciśnienie powietrza w kołach
Jednym z decydujących czynników wpływających na trwałość opon jest właściwe ciśnienie powietrza. Tymczasem ubytki ciśnienia rzędu 0,1-0,2 bar na miesiąc są naturalne — choć dobra i dobrze zmontowana opona może trzymać ciśnienie dużo lepiej. Ale nigdy nie wiadomo, dlatego regularnie należy sprawdzać ciśnienie powietrza w kołach, zwłaszcza jesienią i zimą. To dlatego, że spadek temperatury otoczenia, typowy jesienią i zimą, automatycznie oznacza obniżenie ciśnienia w kołach — zwiększając efekt naturalnych ubytków powietrza.
Rada: jeśli montujesz opony całoroczne, dopłać po 5-10 zł za nowe zaworki — dzięki temu zmniejszysz ryzyko nadmiernych ubytków ciśnienia oraz tego, że będziesz musiał nadprogramowo odwiedzić warsztat wulkanizacyjny.
Jeśli zauważasz, że z opon lub z jednej opony wyraźnie schodzi powietrze, nie zwlekaj z wizytą w warsztacie, bo i tak jej nie unikniesz, a zniszczysz oponę.
Czy opony warto okresowo demontować i zakładać ponownie?
Nie, nie ma takiej potrzeby — chyba że są jakieś niepokojące objawy nieprawidłowego wyważenia. Jeśli koła kręcą się bezproblemowo, nie odczuwamy żadnych wibracji nadwozia czy kierownicy, raczej nie ma sensu szukać dziury w całym, bo zawsze może być gorzej.
Czy opony wymagają okresowej kontroli?
Zdecydowanie tak — warto opony co jakiś czas dokładnie obejrzeć pod kątem ogólnego stanu i uszkodzeń. Niepokojące są: nierównomiernie starty bieżnik (to może być problem z zawieszeniem samochodu), wszelkie uszkodzenia bocznej ścianki opony, wszelkie wybrzuszenia. W przypadku opon zimowych i całorocznych problemem jest też obniżenie głębokości bieżnika poniżej 3-4 mm na starcie sezonu zimowego — to oznacza, że gdy spadnie śnieg, nie możemy liczyć na dobrą przyczepność.
Ale jak dobrze sprawdzić opony, nie zdejmując ich z samochodu? Nie jest to łatwe — i płynnie przechodzimy do kolejnego punktu.
Jaka jest najważniejsza czynność związana z oponami, jeśli jeździmy na oponach całorocznych?
ACZ / Auto Świat
Wymiana kół
Najważniejsza czynność, przez wielu niedoceniana, to rotowanie opon, czyli zamiana ich miejscami. Problem w tym, że w zależności od tego, na której osi zamontowane są nasze opony, zużywają się wolniej lub szybciej; największe różnice w zużyciu opon zauważalne są w samochodach przednionapędowych: przednie opony zużywają się szybciej niż tylne, ponieważ podlegają zwiększonemu obciążeniu ipodczas przyspieszania, i podczas hamowania. Przy czym warto mieć świadomość, że również w samochodach z napędem AWD zazwyczaj przednia oś (choć są wyjątki) jest bardziej obciążona podczas przyspieszania.
Nie musimy jednak wnikać w to, jaki napęd ma nasz samochód: oponom dobrze zrobi, jeśli przynajmniej raz w roku zamienimy miejscami przód z tyłem.
Niezależnie od typu opon (wyjątek dotyczy nielicznych aut, które na przednich kołach mają opony w innym rozmiarze niż na tylnych kołach — wtedy o rotowaniu opon mowy być nie może) prawidłowa jest zamiana opon na zasadzie przód — tył; niektórzy kierowcy "starej szkoły" lubią zamieniać opony "po skosie" — czyli np. lewą tylną na prawy przód — ale w przypadku opon kierunkowych nie jest to możliwe, gdyż po zamianie opony kręciłyby się w niewłaściwym kierunku.
Bardzo ważne: zamiana kół miejscami na samochodzie jest doskonałą okazją do dokładnego obejrzenia ich pod kątem uszkodzeń.
Czy koła można wymienić samodzielnie?
Jeśli ktoś potrafi wymieniać koła w samochodzie i ma odpowiednie narzędzia, to nie ma przeszkód, by to zrobić. Potrzebne będą: stabilny podnośnik, podstawki pod koła (aby samochód się nie stoczył), dobry klucz do kół (pomocny byłby też klucz udarowy na baterie) oraz klucz dynamometryczny służący do przykręcenia śrub lub nakrętek kół z odpowiednią siłą.
Jeśli nie czujemy się na siłach, nie mamy narzędzi albo przestrzeni, warto podjechać do warsztatu, przy czym nie musi to być warsztat wulkanizacyjny: w niemal każdym warsztacie samochodowym są warunki, aby zdemontować i zamontować koła w samochodzie.
I to jest właściwie wszystko, czego wymagają pod kątem serwisowym opony całoroczne: regularnej rotacji, przynajmniej raz w roku. Dzięki temu opony zużywają się równomiernie, w sumie nieco wolniej i gdy przyjdzie na nie czas, nie będziemy mieli wątpliwości, czy musimy kupić cztery, czy tylko dwie.
Ważne: rotować powinniśmy nie tylko opony całoroczne, lecz także opony sezonowe. A to oznacza, że jeśli opona oznakowana jest jako lewa tylna, to wcale nie znaczy, że w kolejnym sezonie powinna trafić na lewe tylne koło — jest wręcz przeciwnie.