Woda w reflektorach rujnuje ich skuteczność: światło rozprasza się na zaparowanych szybach i zamiast precyzyjnie oświetlać drogę, oślepia jadących z przeciwka, oślepia także kierowcę auta, które ma wodę w reflektorach. Zazwyczaj jednak — jeśli wszystko działa poprawnie — najpóźniej po kilku minutach od włączenia świateł para wodna znika. Jeśli tak się dzieje, to w porządku. Gorzej, gdy tak się nie dzieje.
Skąd się bierze woda w lampach?
Zaparowane lampy w Tesli model S
Auto Bild
Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że reflektory czy też tylne lampy samochodu — choć na różnych łączeniach mają uszczelki — nie są całkowicie szczelne. Zazwyczaj w lampie, czasem w niewyeksponowanej części klosza lub obudowy, wydrążone są kanaliki o bardzo małej średnicy. Są niezbędne, bo gdyby reflektor był całkowicie szczelny, jego wewnętrzne elementy narażone byłyby na niebezpieczne zmiany ciśnienia i długotrwałe działanie wody kondensacyjnej, która nie miałaby jak odparować.
Źródło światła w reflektorze — żarówka halogenowa albo lampa LED — podczas pracy rozgrzewa się, osiągając temperaturę od kilkudziesięciu do kilkuset stopni Celsjusza. Ogrzewa się też powietrze w reflektorze, ale dzięki niewielkim otworom w kloszach nie ma mowy o wzroście ciśnienia wewnątrz lampy, ma ona także szansę, by się osuszyć. Przez otwory jednak może dostawać się do reflektora niewielka, po prawdzie mikroskopijna ilość wody.
Woda może pojawiać się wewnątrz reflektora także za sprawą zmian temperatur, a im większe różnice temperatur, tym jest to bardziej prawdopodobne. I znów: dzięki niewielkim otworom wentylacyjnym woda w postaci pary wodnej ma szansę opuścić reflektor.
Gorzej, jeśli do reflektora dostanie się większa ilość wody, co jest najbardziej prawdopodobne, gdy brutalnie myjemy samochód za pomocą myjki ciśnieniowej, nie zachowując rozsądnej odległości. Woda pod wysokim ciśnieniem jest w stanie pokonać uszczelki, które jednak potem okazują się na tyle skuteczne, że nie wypuszczają wody na zewnątrz. A otwory i kanaliki wentylacyjne mogą okazać się za małe, żeby reflektor szybko się osuszył.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Woda w reflektorze może być też wynikiem nieprawidłowego montażu albo uszkodzenia uszczelnień czy po prostu mechanicznej usterki obudowy reflektora. To problem z gatunku poważnych.
Czy woda w reflektorze może spowodować awarię?
Jeśli jest jej dużo — zdecydowanie tak. Wilgoć przyspiesza korozję różnych elementów, powoduje zmatowienie odbłyśników, a w nowocześniejszych reflektorach prowadzi do usterek elektroniki. Bardzo często z punktu widzenia autoryzowanego serwisu jedynym rozwiązaniem jest wymiana reflektora czy tylnej lampy na nowe. A to oznacza koszty — często zaskakująco wysokie.
Zaparowany reflektor — jak go szybko osuszyć?
Po prostu na kilka minut włącz światła mijania albo światła drogowe. Reflektor nagrzeje się od środka i woda odparuje. Jeśli tak się dzieje, można przyjąć, że reflektor jest sprawny. Ciekawostką jest, że niektóre reflektory (z tych droższych) mają wewnątrz wiatraczki służące do rozprowadzania ciepła. Jest tak dlatego, że lampy LED — inaczej niż żarówki halogenowe — nie emitują ciepła "do przodu", tylko rozgrzewają płytkę, do której są przylutowane. Niektóre reflektory LED mają chłodzenie wyłącznie pasywne (różnego rodzaju aluminiowe elementy odbierające ciepło), a inne mają także chłodzenie aktywne — czyli nieduże wentylatory. Te bardzo skutecznie osuszają całą konstrukcję.
Co zrobić, jeśli po włączeniu świateł woda z reflektora nie odparowuje?
- Przede wszystkim warto poszukać niewielkich otworów, które mają zapewnić cyrkulację powietrza. Może są zatkane? Mikrootwory w reflektorach są umieszczone w takich miejscach, by nie były narażone na zabrudzenie, ale to się zdarza. Wtedy trzeba je oczyścić, starając się, aby paprochy nie wpadły do środka.
- Warto otworzyć maskę i sprawdzić stan oraz prawidłowość montażu elementów w tylnej części reflektora. Chodzi przede wszystkim o uszczelki "ruchome" — te, które chronią wymienne źródło światła, czyli żarówkę albo lampę ksenonową.
- Spróbujcie delikatnie ogrzać reflektor za pomocą suszarki — nigdy jednak nie używajcie do tego opalarki, bo uszkodzicie delikatne tworzywo.
- Jeśli w reflektorze pływa woda, z całą pewnością należy go zdemontować i spróbować naprawić albo od razu wymienić — bo to nie jest normalne.
- Jeśli większa ilość wody dostała się do reflektora w wyniku mycia myjką ciśnieniową, najbezpieczniej jest zdemontować reflektor, rozebrać go i osuszyć — ale zwłaszcza w przypadku bardziej skomplikowanych konstrukcji jest to zdecydowanie zadanie dla warsztatu.
Co zrobić, jeśli woda zepsuła reflektor i przestał świecić?
Jeśli macie samochód na gwarancji, to jest to przede wszystkim problem serwisu; jeśli z własnej kieszeni macie zapłacić za wymianę reflektora kilka lub tym bardziej kilkanaście tys. zł, warto poszukać tańszego rozwiązania.
Tańszego rozwiązania polegającego na naprawie reflektora nie znajdziecie w autoryzowanym serwisie, ponieważ reflektory LED są bardzo często nierozbieralne. Bardzo często, ale są wyjątki, bo często na zewnątrz reflektora znajduje się elektronika i jest to część wymienna.
Dość powiedzieć, że wymiana kosztownego reflektora na nowy to absolutna ostateczność. W Polsce jest coraz więcej warsztatów wyspecjalizowanych w naprawach reflektorów: mechanicy potrafią zdemontować reflektor, który fabrycznie został zaprojektowany jako nierozbieralny, mają też części, za pomocą których są w stanie naprawić reflektor albo dosłownie zbudować go na nowo. To też nie są tanie naprawy, ale w większości przypadków są o wiele tańsze niż wymiana reflektora. A skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać?