Wiedza o tym, jak odczytać datę produkcji opony "zaszyfrowaną" w kodzie DOT, rozniosła się już tak bardzo, że oponiarze rwą włosy z głowy. Bo kierowcy, którzy kupują opony, często przesadzają, domagają się opon wyprodukowanych "przed chwilą", koniecznie tegorocznych. Ale co ma zrobić sprzedawca, jeśli akurat najnowsza partia zimówek danego modelu, jaka istnieje, opuściła fabrykę w grudniu ub. roku?
Opony są nowe, ale dla klienta — stare. Internetowe sklepy oponiarskie podkręcają trend kupowania opon "z wczoraj", publikując obok ofert datę produkcji ogumienia – jakby to miało w każdym przypadku znaczenie. Tymczasem nieuczciwi handlarze odmładzają używane opony; zdarza się, że z DOT-u wynika, że stara już opona ma np. sześć lat, choć w rzeczywistości jest o 10 lat starsza i naprawdę powinna pójść do utylizacji, a nie jeździć.
Jak sprawdzić wiek opony?
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Wiek opony, a konkretnie rok i tydzień, w którym została ona wyprodukowana, umieszczony jest w kodzie DOT.
Przypomnijmy jednak, jak sprawdzić wiek opony. Otóż na każdej oponie znajduje się kod DOT składający się z maksymalnie 12 znaków umieszczonych w owalnych polach; ewentualnie poszczególne elementy kodu mogą być przedzielone wewnętrznym oznakowaniem producenta. W każdym razie kod DOT mówi o fabryce, która wyprodukowała oponę, zawiera zakodowaną informację o rozmiarze opony oraz o dacie jej produkcji. Data produkcji opony to cztery ostatnie znaki, które mówią o roku i tygodniu produkcji, np. 0626 oznacza, że opona została wyprodukowana w szóstym tygodniu 2026 r.
Oszuści odmładzają opony, by je sprzedawać, a nie wyrzucać
Nie jest tajemnicą, że całkiem sporo opon potrafi się zestarzeć, zanim dojdzie do fizycznego starcia bieżnika. Niektóre opony są zastępowane nowymi zupełnie słusznie — gdy guma bieżnika straciła już elastyczność, gdy na całej powierzchni opony bądź tylko na bieżniku pojawiają się mikropęknięcia, gdy spada przyczepność — najbardziej czuć to na mokrej nawierzchni. Niektórzy użytkownicy opon wymieniają stare opony na nowe, by zapewnić sobie komfort, bezpieczeństwo i najwyższe osiągi — nowe modele opon są pod tym względem coraz lepsze, nawet jeśli pominąć spadek osiągów wynikający ze starzenia się używanych opon.
Stare i bardzo stare opony, jeśli tylko bieżnik ma satysfakcjonującą wysokość, często zamiast na śmietnik trafiają do sprzedaży. A nieuczciwi handlarze zawodowo zajmujący się oponami — często są to po prostu wulkanizatorzy — wolą sprzedać opony, niż przekazywać je do utylizacji. Ale co zrobić z oznaczeniem DOT, które jasno wskazuje na to, że wiek opony dyskwalifikuje ją z dalszej eksploatacji? Otóż bardzo prosto: za pomocą szlifierki z tarczą do gumy usuwa się kod, a potem za pomocą "zestawu" do wytłaczania numerów na gorąco wytłacza się "właściwe" cyferki.
Jeśli ktoś nie wie, nie spodziewa się oszustwa, na pewno nie zwróci uwagi na drobny szczegół: oryginalny kod DOT nie jest wytłaczany, a "nalewany" — czyli cyferki są wypukłe.
Kiedy nowa opona przestaje być nowa, kiedy nadaje się na śmietnik?
Kiedyś tę kwestię regulowała polska norma, według której opona była uznawana za nową maksymalnie przez 36 miesięcy od daty produkcji. Norma ta już nie obowiązuje, ale w praktyce nadal ma sens jako punkt odniesienia. Prawdą jest, że nowa opona przechowywana we właściwych warunkach nawet po trzech latach wciąż jest nowa. Inna rzecz, że trzy lata w przemyśle oponiarskim to obecnie szmat czasu i jest duże prawdopodobieństwo, że — jeśli szukamy opon o najlepszych możliwych osiągach — w tzw. międzyczasie pojawiły się już nowe modele opon, które oferują lepsze osiągi.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Pozostaje pytanie: jak długo można używać opon, jeśli punktem odniesienia jest ich data produkcji? Mimo braku przepisów, które formalnie regulowałyby tę kwestię, producenci opon są zgodni, że po 10 latach od daty produkcji opony należy wymienić. To zalecenie uwzględnia różne warunki, w jakich opony mogły być używane i przechowywane. Oznacza to jednocześnie, że nie grozi nam mandat za jazdę na starszych oponach i nie powinniśmy mieć problemu z zaliczeniem obowiązkowych badań technicznych — no chyba, że opony noszą ślady uszkodzeń albo są spękane. Ale trzeba mieć świadomość, że żaden producent opon nie zechce wziąć odpowiedzialności za opony wyprodukowane ponad 10 lat temu.
A jeśli chodzi o używane opony, to z takim zakupem wiąże się szereg ryzyk — nie tylko to, że ktoś je "odmłodził". Zdecydowanie bezpieczniej jest tego typu towar omijać z daleka.