Jest kilka czynników, które kierowcy najczęściej uznają za przyczynę wzrostu zużycia paliwa. Okazuje się jednak, że intuicja kierowców nie zawsze się potwierdza. Niektóre usterki, choć oczywiste, mają duży wpływ na zużycie paliwa, natomiast inne — zaskakująco mały.
Niedopompowane opony – czy mają aż taki wpływ na spalanie, jak się uważa?
Eakrin Rasadonyindee / Shutterstock
Ciśnienie powietrza w kołach
Zależność jest oczywista: im niższe ciśnienie powietrza w oponach, tym wyższe opory toczenia. Nie jest jednak tak, że niedopompowane koła mogą spowodować wzrost zużycia paliwa np. o litr. Ciśnienie w oponach niższe o 0,3 bara od normy może wpłynąć na wzrost spalania o 1-3 proc.; gdy ciśnienie jest za niskie o 0,5 bara, zużycie paliwa rośnie średnio o ok. 5 proc., przy czym są to wartości szacunkowe: znaczenie mają rozmiar opon, moc silnika i rodzaj samochodu — jest tak dlatego, że w zależności od typu auta i różnych szczegółów technicznych, wpływ oporów toczenia na całkowite zużycie paliwa jest różny; jednak nie znaczy to, że warto ignorować ciśnienie powietrza w oponach — co to, to nie.
Zbyt mało powietrza w oponach powoduje wzrost oporów i zwiększenie spalania, jednak przede wszystkim wpływa na przyspieszone zużycie opon. Straty związane z przyspieszonym zużyciem opon mogą być znacznie większe niż te, które wynikają z wyższych rachunków przy dystrybutorze.
Zużyta sonda lambda, awaria przepływomierza – spalanie wyższe nawet o 30 proc.
Sonda lambda zainstalowana w układzie wydechowym auta podlega naturalnemu zużyciu, w wielu starszych samochodach działa wyraźnie gorzej niż fabrycznie nowy element, choć jest jednym z kluczowych podzespołów służących do ustawiania prawidłowego składu mieszanki. Co ciekawe, w wielu starszych samochodach usterka tego elementu nie od razu albo w ogóle nie jest wykrywana przez układ diagnostyczny auta – może to zrobić tylko warsztat.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Podobnie jest z przepływomierzem — urządzeniem, które mierzy ilość powietrza trafiającego do silnika; usterka przepływomierza może unieruchomić auto i w wielu wypadkach tak się dzieje, ale w niektórych modelach jedynie powoduje gwałtowny wzrost zużycia paliwa. Elementów, które mogą odpowiadać za niewłaściwy skład mieszanki w silniku, jest więcej, ale "na oko" nie sposób wydać prawidłowej diagnozy. Jeśli zatem zauważamy, że zużycie paliwa w naszym samochodzie nagle wyraźnie wzrosło, przy niezmienionych warunkach jazdy, warto odwiedzić warsztat i sprawdzić stan układu zasilania i wtrysku paliwa.
Zużyty filtr powietrza – czy ma taki wpływ, jak sądzisz?
Archiwum / Auto Świat
Zabrudzony filtr powietrza
W starszych samochodach zużycie filtra powietrza powodowało istotne zaburzenie składu mieszanki zasilającej silnik; im bardziej zatkany filtr powietrza, tym wyższe zużycie paliwa. Różnice w zużyciu paliwa uzależnione od stanu filtra powietrza były naprawdę duże. W nowoczesnych silnikach z elektronicznym sterowaniem zasilania wpływ filtra powietrza na zużycie paliwa jest już jednak znikomy — raczej jego zatkanie przyczynia się do ograniczenia mocy silnika zwłaszcza przy wyższych obrotach niż do wzrostu spalania. Ekstremalne zużycie filtra powietrza może też być niebezpieczne dla silnika, jeśli zanieczyszczenia są zasysane przez silnik albo jest ich tak wiele, że wpadają do układu dolotowego podczas wymiany filtra.
Jaki wpływ mają krótkie trasy na zużycie paliwa?
Wpływ krótkich tras na zużycie paliwa przez silnik samochodu jest ogromny; dość powiedzieć, że samochód, którym jeździmy na dystansach rzędu 3—4 km, może spalać o 30—40 proc. więcej paliwa niż auto, którego średnie trasy mają 10 km i więcej.
Jazda na krótkich trasach ma też inne konsekwencje: powoduje zatkanie filtra cząstek stałych, zaś do automatycznego oczyszczenia tego filtra — co za niespodzianka — potrzeba sporej ilości paliwa.
W jakich samochodach zużycie paliwa najbardziej rośnie w niskich temperaturach?
Zwiększone zużycie paliwa może pojawiać się już jesienią, ale różnice są nieduże; w umiarkowanej temperaturze można nawet odczuć korzyści z tego, że klimatyzacja samochodu jest mniej obciążona. Natomiast zimą przy istotnych spadkach temperatury otoczenia wzrost spalania jest już bardzo wyraźnie widoczny — to może być nawet ponad 2 l na 100 km.
Nie każdy samochód reaguje jednak tak samo na spadki temperatury. Największe różnice widać w samochodach zelektryfikowanych: zwykłych hybrydach, hybrydach plug-in oraz samochodach elektrycznych. Można zaryzykować twierdzenie, że im bardziej zelektryfikowany samochód, tym bardziej rośnie zużycie paliwa bądź energii w zależności od temperatury otoczenia. W przypadku samochodów elektrycznych znaczenie ma też to, jaki typ akumulatorów wykorzystywany jest w samochodzie — w przypadku coraz popularniejszej technologii LFP zimowe zużycie energii rośnie wręcz drastycznie.
Zanim zaczniesz naprawiać swój samochód, bo zaczął więcej palić...
... zastanów się dobrze, czy coś się nie zmieniło. Jeśli zacząłeś jeździć częściej do pobliskiego sklepu, bo zrobiło się zimno, jeśli po prostu nagle zrobiło się zimno, jeśli częściej wpadasz w korki na swojej trasie do pracy i z powrotem — być może to jest przyczyną "usterki". Natomiast sprawdzenie ciśnienia powietrza w oponach i stanu filtra powietrza w silniku (to prawie każdy potrafi zrobić sam) nic nie kosztuje i warto o tym pamiętać.