Kiedy na początku 1956 r. Renault rozpoczynało prace nad nowym autem, prezes tej firmy – Pierre Dreyfus zażądał od konstruktorów: "dajcie mi przestrzeń". Miał to być samochód rodzinny, ale wszechstronny, zarówno dla 4-osobowej rodziny, jak też dla rolnika, rzemieślnika, czy osoby samotnej. Polecenie szefa zostało wykonane, przy długości 3663 mm i szerokości 1485 mm wnętrze i bagażnik są wystarczająco obszerne, nawet jak na dzisiejsze wymagania co do małego auta.

Renault R4 – hatchback czy kombi?

Renault R4 miał napęd na przednie koła, niezależne zawieszenie dobrze zachowujące się na drogach o słabej nawierzchni, proste nadwozie typu hatchback z prawie pionową tylną klapą (dlatego używano też określenia: krótkie kombi). Pod maską pracował 4-cylindrowy silnik 0,7 litra o mocy 24 KM rozpędzający ważące nieco ok. 600 kg auto do 104 km/h. W porównaniu z konkurentem, czyli Citroenem 2CV, którego 2-cylindrowy silniczek pozwalał uzyskać zaledwie 70 km/h był to znaczny postęp.

Nowy Renault 4 zaprezentowany został w lipcu 1961 r., a światowy debiut miał miejsce na salonie samochodowym w Paryżu w tym samym roku. Obok modelu R4 pokazano także identyczny z zewnątrz R3 – była to wersja z najuboższym wyposażeniem i słabszym silnikiem – zamiast jednostki o pojemności 747 cm sześciennych, w R3 pod maską pracował silnik 603 ccm o mocy 22,5 KM. Był to zabieg podatkowy – opłaty za samochód we Francji zależały od pojemności i tzw. koni podatkowych.

Wersja R3 była bardzo ubogo wyposażona, np. drzwi nie miały żadnej wykładziny ani wygłuszenia, od środka była goła blacha. Auto nie miało spryskiwaczy przedniej szyby, miało tylko jeden daszek przeciwsłoneczny (dla kierowcy), bardzo uproszczoną deskę rozdzielczą, siedzenia stelażowe (z rurek metalowych obciągniętych materiałem – jak w 2CV), a zamiast trzeciej bocznej szyby było przetłoczenie w blasze.

Jedynymi zaletami wersji R3 były niższe opłaty oraz cena niższa o 40 franków od najtańszej wersji Citroena 2CV. Klienci jednak nie docenili tych "zalet" i zaledwie po roku wersja R3 została wycofana z oferty.

Renault R4 – dźwignia biegów jak... rączka parasolki

Początkowo Renault R4 miało 3-stopniową skrzynię biegów sterowaną dźwignią wychodzącą z deski rozdzielczej, przypominającą… rączkę parasolki. Nie było to dobre rozwiązanie, ale nie z powodu dziwnej dźwigni. Tę po kilku próbach „na sucho” obsługiwało się bez problemu (jedynka – maksymalne wyciągnięcie rączki do siebie, dwójka – maksymalne wepchnięcie w stronę deski rozdzielczej, trójka – lekkie pociągnięcie do siebie). Poza tym dźwignia biegów przy kierownicy pozwoliła uzyskać płaską podłogę między przednimi fotelami (lub przednią kanapą). Problem polegał na tym, że jedynka była niezsynchronizowana, a więc nie można było jej załączyć, kiedy samochód się toczył. Tę wadę usunięto po roku, ale skrzynia 4-biegowa trafiła do Renault R4 dopiero w 1968 roku, a więc po 7 latach produkcji.

Ciekawie rozwiązano zawieszenie w R4. To specjalnie opracowane dla tego modelu niezależne zawieszenie z drążkami skrętnymi z tyłu. I tu ciekawostka: jeśli się dokładnie przyjrzymy R4 z boku, to zauważymy, że rozstaw osi po prawej stronie jest większy niż po lewej. Różnica wynosi 4,5 cm i trudno ją na pierwszy rzut oka dostrzec. Z czego to wynika? Tylne drążki skrętne umieszczone są jeden za drugim, więc tylne prawe koło jest nieco dalej niż lewe. Nie ma to jednak wpływu na prowadzenie auta.

Renault R4 – ponad 8 milionów egzemplarzy

W ciągu 31 lat produkcji Renault R4 powstało 8 135 424 egz. tego modelu w wielu odmianach i wariantach. Montowano je w kilkunastu miejscach na świecie, m.in. w Algierii, w Casablance w Maroko, w Meksyku, w Kolumbii, w Australii, Chile, Portugalii, Mediolanie (w fabryce Alfy Romeo), w Montevideo w Portugalii, Argentynie, Irlandii, Belgii i Hiszpanii.

60. rocznica Renault R4 stała się dobrą okazją do przypomnienia tego kultowego auta i zaprezentowania jego kilkudziesięciu wariantów. Renault jako jedyna firma motoryzacyjna ma reprezentacyjny salon w najbardziej prestiżowym miejscu w Paryżu – przy Champs-Elysees 53 (Pola Elizejskie). Właśnie w tym salonie wystawiane jest kilka odmian R4, m.in. Plein-Air (plażowa wersja odkryta bez drzwi), Parisienne (Paryżanka) z bogatszym wyposażeniem i okleinami karoserii w szkocką kratę, 4L Trophy oraz przed-przedostatni, czyli 8 135 422 egzemplarz R4 w wersji dla policji (Gendarmerie).

Znacznie więcej odmian zgromadzono w muzeum fabryki we Flins. Tu na specjalnie przygotowanej ekspozycji można obejrzeć pierwsze egzemplarze R3 (te zubożone) i R4, auto, które uczestniczyło w 1962 r. w wyprawie do Afryki (East African Safari), a także R4, które pokonało trasę z południa Ameryki Płd. na Alaskę. Jest oczywiście atrakcyjna Paryżanka, wersja plażowa, odmiany produkowane dla poczty francuskiej (w kolorze żółtym), dla policji (karoseria ciemnoniebieska). Do najciekawszych należy egzemplarz, który uczestniczył w Rajdzie Paryż-Dakar w 1980 r.

Renault R4 – 237 km/h w Boneville

A teraz pytanie za 100 punktów: czy wiecie, jaką najwyższą prędkość uzyskał R4? To wręcz niewiarygodne, ale 237 km/h! Działo się to w 2011 roku (a więc w 19 lat po zakończeniu produkcji modelu R4) w Boneville w USA na wyschniętym słonym jeziorze. Auto zostało do tej próby specjalnie przygotowane, wymieniono w nim wiele elementów, w tym oczywiście silnik.

Jak jeździ się dziś Renaultem R4 – klasykiem sprzed lat 60? Zaskakująco dobrze! Wnętrze jest na tyle obszerne, że mieści czwórkę kierowców. Kierownica z cieniutkim wieńcem ma dużą średnicę, więc brak wspomagania nie jest zbyt dokuczliwy. Do zmiany biegów "rączką od parasolki" trzeba się przyzwyczaić, lecz po kilku próbach i to nie stanowi problemu. Trzeba tylko pamiętać, że silniki w pierwszych latach produkcji miały 24 KM mocy, potem 32 KM. Auto jest czułe na zmianę obciążenia – z trójką lub czwórką dorosłych pasażerów na pokładzie rozpędza się powoli i z opóźnieniem reaguje na wciskanie pedału gazu podczas np. wyprzedzania. Trzeba też często zmieniać biegi, aby dostosować się do sytuacji na drodze, szczególnie dotyczy to nawet dość łagodnych podjazdów. R4 z silnikami o poj. 1108 ccm zachowują się znacznie lepiej, mają przyzwoitą dynamikę i lepsze osiągi.

Renault R4 jako klasyk

W Polsce R4 nie jest popularny, gdyż w latach 60., 70. i 80. nie trafiał na polski rynek, był za drogi – w Niemczech nowe Renault R4 kosztowało ok. 4 tys. DM. Dziś egzemplarze w stanie bardzo dobrym (odrestaurowane) z pierwszych lat produkcji wyceniane są na ok. 15 tys. euro, a z lat 70. i 80. na 10-12 tys. euro. Wyjątkiem jest bardzo rzadko występująca odmiana odkryta bez drzwi Plein-Air wyceniana w stanie idealnym na 25 tys. euro.

W galerii 30 zdjęć Renault R4 w różnych wariantach i odmianach.