Logo

Trochę śniegu, a na wyświetlaczu auta galeria kontrolek ostrzegających o usterkach. Tak ma być?

  • Typowy komunikat ostrzegawczy, który kierowcom wyświetla się zimą przynajmniej raz, dotyczy ciśnienia powietrza w oponach. To oznacza, że system TPMS zadziałał prawidłowo
  • Podczas jazdy w śnieżnych warunkach często w nowym samochodzie przestają działać różne systemy wsparcia kierowcy
  • Wyjaśniamy, skąd te problemy i czy zawsze warto jechać do warsztatu
  • Zachęcamy do oddawania głosów w ankiecie, która znajduje się na końcu artykułu
  • Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

Tak naprawdę w mroźny zimowy poranek pierwszy komunikat ostrzegawczy na wyświetlaczu samochodu może pojawić się jeszcze przed pierwszym obrotem kół albo tuż po tym, gdy ruszysz w drogę: ding-dong, dopompuj koła! To akurat nie jest usterka, ten komunikat należy potraktować poważnie. Skąd się to bierze, zwłaszcza w mroźny poranek? Otóż działa czysta fizyka: w miarę spadku temperatury maleje ciśnienie powietrza w oponach. Jeśli wcześniej było ono na granicy tolerancji systemu TPMS (system monitorowania ciśnienia powietrza w oponach), no to właśnie spadło poniżej tego progu. Masz wybór: zignorować ten komunikat i jeździć dalej albo jak najszybciej dopompować koła, najlepiej właśnie w tym momencie, gdy są zimne. Zdecydowanie polecam tę drugą opcję. Jeśli ignorujesz ten komunikat, musisz wiedzieć, że ciśnienie powietrza w kołach twojego samochodu spadło prawdopodobnie o kilkanaście-dwadzieścia proc. poniżej optymalnego. Stało się tak, po pierwsze, z powodu naturalnego ubytku ciśnienia, po drugie, za sprawą zmiany temperatury. A to w praktyce oznacza, że opony twojego samochodu zużywają się nawet dwa razy szybciej, niż gdy ciśnienie powietrza jest na optymalnym poziomie.

Wszystko do tego momentu jest więc w porządku – system TPMS zainstalowany w twoim samochodzie działa poprawnie, właśnie próbuje ocalić opony twojego samochodu przed bezsensownym zużyciem. Jeśli jednak pada śnieg i wyjeżdżasz w trasę, przygotuj się na szereg niespodzianek i awarii. Tymczasowych, ale awarii.

Nowoczesny samochód naszpikowany jest czujnikami. One działają do czasu...

Nie działa samochodowy radar oblepiony śniegiem? To normalne – systemy wsparcia kierowcy najlepiej działają przy dobrej pogodzie
Nie działa samochodowy radar oblepiony śniegiem? To normalne – systemy wsparcia kierowcy najlepiej działają przy dobrej pogodzieŻródło: Auto Świat / Maciej Brzeziński

Najogólniej rzecz biorąc, liczne kamery, czujniki ultradźwiękowe i głowica radarowa zamontowana w przedniej części auta działają bez zastrzeżeń, dopóki są czyste. Jeśli pada śnieg albo gdy jest zimno, albo droga pokryta jest śnieżno solną breją, ten stan długo nie może potrwać. Kolejno będą wyłączały się różne systemy na co dzień pomagające nam w jeździe – także te, które na co dzień dyskretnie czuwają i interweniują, gdy stwierdzą, że jesteśmy w niebezpieczeństwie.

  • Pierwszy podda się i zacznie wyświetlać błąd albo po prostu przestanie poprawnie działać, system wykrywania niezamierzonego zjazdu z pasa ruchu. Nie może być inaczej w sytuacji, gdy pasy na jezdni zwyczajnie przestają być czytelne. Pamiętaj też, że ten system opiera się na działaniu kamer: gdy tylko zasłoni je śnieg, przestaną działać. Już samo zabrudzenie szyby w jej górnej części może być problemem, a idealne oczyszczenie szyby z solanki zmieszanej z piaskiem podczas jazdy autostradą zwyczajnie może być nieosiągalnym luksusem.
  • Przygotuj się, że przestanie działać tempomat adaptacyjny – być może stanie się to właśnie w tym momencie, gdy chętnie byś go użył... Wystarczy, że grill auta zalepi się śniegiem w miejscu, gdzie schowana jest głowica radaru. Nie działa i już – "nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi"?
  • Musisz mieć świadomość, że w takich warunkach nie działa też system ostrzegania o kolizji czołowej i tym bardziej nie działa, albo nie działa niezawodnie, system uruchamiający automatycznie awaryjne hamowanie. Trzeba też zdawać sobie sprawę, że ten układ jest zoptymalizowany do ochrony przed kolizją przy dobrej przyczepności. Jeśli jest bardzo ślisko, system, nawet jeśli zadziała, to raczej zbyt późno; jesteś zdany na siebie, na własną czujność – miej to na uwadze!
  • Gdy twój samochód jest brudny albo oblepiony śniegiem, praktycznie każdy system ostrzegający przed kolizją albo zapobiegający niebezpiecznym zdarzeniom może nie działać tak, jak powinien: od kamer zapewniających ostrzeżenia przed obiektem znajdującym się w martwym polu do ostrzegania przed ruchem poprzecznym, gdy cofasz. Uważaj, bo mogą przestać działać także ultradźwiękowe czujniki parkowania; w tym przypadku w jednym samochodzie wyświetli się komunikat mówiący o usterce, w innym nie. Nie trzeba chyba dodawać, że kamery, które na co dzień znakomicie ułatwiają manewry w ciasnych przestrzeniach, gdy tylko się zabrudzą, zapewniają obraz o wiele niższej jakości bądź całkowicie nieczytelny...
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Poznaj kontekst z AI

Dlaczego w zimowych warunkach pojawiają się komunikaty ostrzegawcze?
Jakie systemy mogą przestać działać podczas jazdy w śniegu?
Co zrobić, gdy na desce rozdzielczej pojawią się żółte kontrolki?
Jakie ostrzeżenia należy traktować poważnie i jechać do serwisu?

Galeria usterek podczas jazdy w śnieżycy – czy jechać do serwisu?

Prawdopodobnie znaczna część wymienionych usterek ustąpi sama, gdy tylko warunki na drodze się poprawią, a czujniki oczyszczą się same albo zostaną oczyszczone. Oczywiście, nie wszystkie żółte kontrolki na wyświetlaczu zgasną same, ale czy jest to powód, aby od razu jechać do serwisu?

Zdecydowanie nie – należy zacząć od umycia samochodu. Prawdopodobnie, gdy tylko dokładnie umyjemy samochód, wszystkie usterki o komunikatach ustąpią, a systemy wspierające kierowcę zaczną działać i będą działać aż do momentu, gdy... znów się zabrudzą. Nie, nie jest tak, że te wszystkie czujniki i kamery muszą być idealnie czyste, żeby działać, ale nie mogą być pokryte grubą warstwą brudu i śniegu!

To jednocześnie jest odpowiedź, jak daleko jesteśmy od w pełni autonomicznych taksówek, które w niektórych miejscach na kuli ziemskiej już jeżdżą i sprawdzają się bardzo dobrze. Owszem, sprawdzają się bardzo dobrze tam, gdzie nie ma prawdziwej zimy.

Prawdziwa zima to prawdziwy tester dla tych wszystkich bardzo przydatnych urządzeń, które zmieniają normalny samochód w naszpikowaną elektroniką twierdzę, która sama wyciągnie nas z niejednej opresji.

Jeśli więc w trudnych warunkach, przejściowo, ten i ów z supernowoczesnych systemów wsparcia kierowcy odmawia posłuszeństwa, to nie denerwuj się: tak ma być, wszystkim to się "psuje". To po prostu przestaje działać wtedy, gdy jest najbardziej potrzebne.

A tych kontrolek ostrzegawczych nie wolno bagatelizować

Są jednak takie systemy wsparcia kierowcy, które powinny działać niezależnie od warunków, a zwłaszcza w trudnych warunkach. Jeśli wyświetla ci się któreś z tych ostrzeżeń, jedź do serwisu przy pierwszej możliwej okazji:

  • kontrolka ABS/ESP – ani śnieg, ani inne opady atmosferyczne nia powinny zakłócać działania tych systemów;
  • kontrolka poduszek powietrznych – żadne warunki pogodowe nie powinny ich wyłączać;
  • kontrolka silnika.

Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Pokaż listę wszystkich publikacji
Posłuchaj artykułu
Posłuchaj artykułu
Przeczytaj skrót artykułu
Zapytaj Onet Czat z AI
Poznaj funkcje AI
AI assistant icon for Onet Chat

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu