Ford Puma 1.0 EcoBoost Mild Hybrid – daje "fun" z jazdy – Test długodystansowy cz. I

Janusz Borkowski
Janusz Borkowski
  • Puma bazuje na Fieście, ma o 9 cm dłuższy rozstaw osi i o 7 cm większy rozstaw kół
  • EcoBoost 155 KM może być połączony ze skrzynią manualną lub automatyczną
  • Sportowe prowadzenie i dobra dynamika to główne atuty testowego Forda Puma
Wysoko poprowadzona linia okien, nadmuchane nadwozie z opadającym ku tyłowi dachem, do tego duże, 18-calowe koła, sportowe zderzaki, chromowana końcówka wydechu i przyciemnione tylne szyby – bez dwóch zdań Puma ST Line ma wygląd pełen dynamiki. Co ważne, w przypadku testowanego auta sportowy styl pokrywa się z dobrymi osiągami, bowiem pod maską pracuje doładowany trzycylindrowiec o pokaźnej mocy 155 KM, współpracujący z 6-stopniową skrzynią manualną. Tak skonfigurowanym Fordem Pumą będziemy jeździli przez najbliższe 6 miesięcy i sprawdzimy, jak spisuje się nie tylko w mieście, lecz także w dalszych podróżach.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Janusz Borkowski
Janusz Borkowski

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu