Na bazie Forda Transita Customa stworzono wersję Nugget. Auto przebudowano w bardzo przemyślany sposób, dzięki czemu mobilny domek, gdy jest złożony, niewiele odbiega wymiarami i zwinnością od standardowego vana. Zmieści się nawet do niektórych garaży podziemnych – ma 2,07 m wysokości. Miałem okazję sprawdzić jego możliwości podczas weekendowego wyjazdu na Półwysep Helski.

Podróż upłynęła całkiem szybko i przyjemnie. Turystyczny Ford z mocnym, 170-konnym silnikiem Diesla (słabsza wersja ma 130 KM), współpracującym z sześciobiegowym „automatem”, bardzo dobrze sprawdza się w trasie. Tego typu autem najlepiej jeździć płynnie i spokojnie (wysoką masę czuć w zakrętach i podczas hamowania), ale jazda z wyższymi prędkościami również nie stanowi problemu (120-140 km/h). W środku nie jest przesadnie głośno, a spalanie jest umiarkowane. Podczas jazdy z Warszawy do Jastarni i z powrotem średnie zużycie wyniosło 9,6 l/100 km. Przyzwyczajenia wymaga bardzo wysoka pozycja za kierownicą (akcesoryjne fotele są zamontowane na adapterach).

Ford Transit Custon Nugget – poczuj się jak w domu

W środku Nuggeta wygospodarowano miejsce do spędzania wolnego czasu, gotowania i spania. Na parterze znajduje się pokój dzienny z dobrze wyposażonym aneksem kuchennym (pojemna lodówka, dwupalnikowa kuchenka gazowa, zlew z ciepłą wodą). Na pokładzie są dwa zbiorniki – na czystą wodę i ścieki. Jeśli zechcesz, to nawet weźmiesz prysznic (kranik do podłączenia wężyka). Nie brakuje też wielu szafek do przechowywania. Przednie fotele obracają się, a pomiędzy nimi a tylną kanapą można rozłożyć duży stolik. Cała zabudowa jest wysokiej klasy.

Sypialnia główna mieści się na piętrze. Dach, w przeciwieństwie do konkurencyjnych modeli, otwiera się w tylnej części pojazdu. Robi się to ręcznie, ale nie sprawia to najmniejszego kłopotu. Do łóżka (spało się na nim nadspodziewanie wygodnie) wchodzi się po przenośnej drabince. W sumie w samochodzie mogą spać cztery osoby, ponieważ kanapa na dole jest rozkładana. Prywatność pozwalają zachować przyciemniane szyby i zasłonki okienne. Pomyślano też o urozmaiconym oświetleniu wnętrza (listwy LED, lampki kierunkowe) i gniazdku 230V. Nie zapomniano oczywiście o ogrzewaniu postojowym, programowanym na godziny. W ciągu dnia po aucie można swobodnie poruszać się w pozycji wyprostowanej, ponieważ stelaż łóżka podczepia się do uniesionego dachu.

Po prawej stronie pojazdu znalazła się jeszcze rozsuwana roleta. Należy tylko uważać, by przy jej rozkładaniu nie porysować korbą nadwozia. Co przeszkadza? Brak haczyków w środku do powieszenia ubrań i gumek do mocowania różnych przedmiotów. Niepraktyczny akcesoryjny bagażnik rowerowy mocowany na hak, który trzeba odsuwać, by otworzyć tylną klapę. Denerwuje też składanie namiotu dachowego, ponieważ prawie za każdym razem przycina się jego część z którejś strony. Nie ma też miejsca na wygodne przechowywanie rozkładanych krzesełek (składany stolik chowa się w klapie).

Ford Transit Custom Nugget – moim zdaniem

Nugget być może jest mniej stylowy od Volkswagena Californii czy Mercedesa Marco Polo i mniej praktyczny jako auto na co dzień (rozbudowana zabudowa kuchenna z tyłu), ale jako mały kamper może być wzorem. Na nowy model Forda można składać zamówienia, ale już raczej z myślą o przyszłym sezonie. Niestety, ceny nie są dużo niższe od podobnie wyposażonej konkurencji. Wersja krótka z uchylnym dachem, jak testowana, ale z silnikiem 2.0 EcoBlue 130 KM i ręczną skrzynią biegów kosztuje od 178 230 zł netto. W ofercie znajdzie się jeszcze większa odmiana Plus z wyższym stałym dachem i toaletą.