Rywalizacja o największą liczbę modeli z napędem hybrydowym w gamie – rozpoczęta! Na razie głównych konkurentów jest dwóch: Toyota i Honda. Aktualnie bezapelacyjnie prowadzi pierwsza firma, ale trzeba przyznać specom Toyoty, że nie zasypiali gruszek w popiele i zabrali się do roboty bardzo wcześnie. Dlatego właśnie Honda musiała się czymś wykazać, stąd napęd hybrydowy w najmniejszym do tej pory pojeździe – Jazzie. Czy zastosowanie elektrycznego „dopalacza” ma sens w aucie tej wielkości?

Sprawa jest jasna: im wyższe spalanie klasycznego silnika, tym większe oszczędności daje dołożenie do niego systemu hybrydowego. W przypadku małych aut, w których zużycie paliwa i tak nie jest duże, elektryczne wspomaganie wydaje się nie mieć większego sensu. Przykład Jazza pokazuje, że pozory mogą mylić. Pod maskę Hondy trafi system IMA, znany już z modeli Insight i CR-Z. Oznacza to, że do napędu posłuży motor benzynowy o mocy 87 KM oraz 14-konny silnik elektryczny, a za jego przeniesienie będzie odpowiedzialna bezstopniowa skrzynia CVT.

Honda chwali się, że dzięki temu emisja CO2 ma wynosić zaledwie 104 g/km, co przekłada się na średnie zużycie paliwa na poziomie ok. 4,3 l/100 km – żaden wyposażony w „automat” samochód tej klasy nie pali tak mało. Poza tym hybrydowa odmiana Jazza nie będzie się zbytnio różniła pod względem funkcjonalności od klasycznej wersji. Bagażnik zostanie nieznacznie zmniejszony (300 zamiast 346 l), ale po złożeniu kanapy otrzymamy równą powierzchnię.

Na pierwszy rzut oka hybrydowa wersja będzie się odróżniać od obecnej generacji modelu: zmienionymi reflektorami z niebieską obwódką, przezroczystymi kloszami lamp tylnych, nowym wlotem powietrza, przestylizowanymi zderzakami i chromowaną listwą na drzwiach bagażnika. Jazz Hybrid ma być dostępny w kolorach znanych z klasycznych wersji tego modelu, a dodatkowo także w specjalnie opracowanym dla niego kolorze metalizowanym Fresh Lime Green (na zdjęciach).

Kiedy auto trafi na rynek? W Europie mała hybryda Hondy pojawi się najprawdopodobniej wiosną przyszłego roku. Naszym zdaniem samochód będzie kosztował 70-72 tys. zł – o kilka tysięcy mniej niż Insight.

PODSUMOWANIE - Jeśli zapowiedzi Hondy na temat średniego spalania się potwierdzą, to zastosowanie hybrydowego napędu w Jazzie wydaje się sensowne – nawet bazowa wersja 1.2 zużywa średnio trochę więcej paliwa, a do przeniesienia napędu służy przecież klasyczna, manualna skrzynia biegów. Jeżeli nasze przewidywania co do ceny się sprawdzą, to Jazz Hybrid będzie najtańszym autem tego typu na rynku.