Na pewno wiecie, co to jest downsizing, bo wielu z nas jest ofiarami tego trendu. Chcąc nie chcąc musimy teraz jeździć samochodami z małymi silnikami, często 3-cylindrowymi, które mają trochę siły tylko dlatego, że doczepiono do nich turbo wstrzykujące do silnika zwiększone porcje tlenu. Przy wyprzedzaniu to świetna sprawa, ale jeśli chcemy mieć auto na długie lata to lepiej stawiać na prostotę konstrukcji. I tu pojawia się i20.

Hyundai i20 1.2 – unikalna konstrukcja

No dobrze, trochę przerysowuję, że silnik w i20 to aż tak wielki unikat, bo jednak wolnossące jednostki napędowe znajdziemy jeszcze w innych modelach. Nikt jednak nie zaprzeczy, że to coraz większa rzadkość. Tymczasem pod maską testowego i20 po liftingu mamy 1,2-litrowy, 4-cylindrowy silnik o mocy 84 KM. Nie za dużo, bo przecież Ford za pomocą turbiny z litra wyciąga już 140 KM. Tyle że w Hyundaiu nie ma turbiny, jest za to prosta, tradycyjna konstrukcja, która – jak się zdaje – będzie pracować bez awarii przez długie lata. Nie jest przecież wysilona, bo te 84 KM to wartość rozsądna (choć jeszcze kilkanaście lat temu 60 KM z 1,2 litra to był dobry wynik).

Oczywiście jednostka ta spełnia najnowszą normę emisji spalin, czyli słynne Euro 6d-TEMP, przez które niektórzy producenci musieli usunąć niektóre diesle i stare benzyniaki. A jak to się ma do zużycia paliwa? Nie jest źle. Poza miastem auto spala około 6 l/100 km, przy czym na autostradzie będzie to niemal 7 l/100 km, bo niestety brakuje szóstego biegu. Szkoda. Dodanie go pozwoliłoby jechać na trasie oszczędniej i... ciszej. A w mieście? Tu musimy pogodzić się ze zużyciem na poziomie 8 l/100 km. Sporo, ale to norma w tej klasie aut. Za to ponadnormatywnie duży jest zbiornik paliwa: ma objętość 50 litrów, co teoretycznie pozwala przejechać bez tankowania nawet 800 km, a może i więcej, jeśli zastosujemy zasady oszczędnej jazdy.

Hyundai i20 – co się zmieniło?

Silnik silnikiem, ale tu przecież chodzi o lifting. Co zatem się zmieniło? Z zewnątrz to nowy grill wzorowany na tym z Kony i i30, zmieniony tylny zderzak oraz nowe lampy z tyłu. A technika? Tu też rewolucji nie ma. Do gamy dołączyła jedynie wersja z nową, automatyczną skrzynią 7DCT, która stanowi alternatywę dla 5-biegowej ręcznej przekładni, ale tylko jeśli wybierzemy wariant z litrowym silnikiem z turbo. W testowym i20 nie możemy więc mieć automatu, a jedynie 5-biegowy manual. To jednak nie problem, bo przekładnia ta działa naprawdę precyzyjnie i sięgam do jej dźwigni z przyjemnością.

W kabinie zmiany są nieznaczne. Jakość tworzyw pozostała więc gorsza niż np. w konkurencyjnym Volkswagenie Polo, gorsza nawet niż w Seacie Ibiza. Nie znaczy to, że kabina i20 jest nieprzyjemna. Jest po prostu zwykła. Otrzymamy za to całkiem dobry system multimedialny z 7-calowym ekranem dotykowym, który daje możliwości podłączenia smartfona poprzez Android Auto lub Apple CarPlay. W sumie, dzięki temu nie trzeba nawet dopłacać do droższej wersji i20, żeby otrzymać pokładową nawigację. Po co skoro Google Maps i tak jest najlepsze.

Oprócz tego i20 to nadal przestronne auto. Mogę nawet z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że należy ono do najbardziej przestronnych w swojej klasie. Poza tym zaprojektowane jest z głową: przewidziano miejsca na drobiazgi (np. klucze), ale także smartfona, butelkę, czy kubek z poranną kawą. A z tyłu? To auto miejskie, więc cudów nie ma – będzie trochę ciasno. Jednak nie tak znowu bardzo, by z tyłu nie mogli podróżować dorośli. I to nawet na długiej trasie.

Hyundai i20 1.2 – czy warto go kupić?

Moim zdaniem jak najbardziej. To jeden z najciekawszych samochodów w gronie miejskich aut. Ma przestronne wnętrze, sprawdzone silniki, a producent chyba w nie wierzy, bo daje nam pięć lat pełnej gwarancji. To cenne w samochodzie, o ile planujemy jazdę nim przez dłuższy czas. Krótko mówiąc, i20 to przyzwoite auto za rozsądną cenę. Albo bardziej handlowo: produkt o dobrym współczynniku jakości do ceny.

Hyundai i20 1.2 84 KM – dane techniczne:

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1248 cm3, R4, benz.
Moc 84 KM przy 6000 obr./min
Moment obrotowy 122 Nm przy 4000 obr./min
Skrzynia biegów i napęd 5-biegowa ręczna, napęd na przód
Prędkość maksymalna 170 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 13,1 s
Średnie zużycie paliwa 5,3 l/100 km (producent)
Masa własna 980 kg
Cena od 49 100 zł