• Hyundai Nexo napędzany jest elektrycznym silnikiem o mocy 163 KM
  • Pod względem funkcjonalności nadwozia samochód nie ustępuje modelom z tradycyjnymi benzynowymi i wysokoprężnymi silnikami
  • Według producenta samochód ma zasięg 666 km, ale podczas testu ilość zatankowanego wodoru wystarczyłaby na pokonanie 531 km

Hyundai Nexo jest autem, które w Europie spotyka się wyjątkowo rzadko, a w Polsce nie ma takiego modelu wcale w ofercie. Za taki stan rzeczy odpowiada brak stacji tankowania wodoru. Najbliższa jest… w Berlinie. Prawda jest jednak taka, że w innych krajach tego typu obiektów też nie ma zbyt wielu, a to przekłada się na liczbę zarejestrowanych pojazdów – w Niemczech jest ich około 200. Z tym większą ciekawością przymierzyliśmy się do testu tego pojazdu – chcieliśmy przekonać się jak dużo tracimy z powodu braku takiego modelu na rynku.

Wszystkie oczy skierowane na Nexo

Hyundai Nexo nie należy już do najnowszych pojazdów (zadebiutował w Las Vegas w 2018 roku), a pomimo tego napędzany wodorem SUV zawsze przyciąga uwagę przechodniów. Niby to typowy SUV, ale jednocześnie auto prezentuje się wyjątkowo nowocześnie. Z przodu o atrakcyjną stylistykę dbają wąskie lampy umieszczone nad dużą atrapą chłodnicy, a z tyłu uwagę przyciągają trójkątne światła. Nietypowo auto prezentuje się także z boku – klamki znikające w drzwiach nie ujdą uwagi przechodniów.

Elektrownia na pokładzie

Tradycyjny samochód elektryczny energię niezbędną do jazdy czerpie z akumulatorów umieszczonych na pokładzie. Tymczasem pojazd napędzany wodorem sam wytwarza energię niezbędną do przemieszczania się. Zatem podróżuje się z prywatną elektrownią. Wodór zgromadzony w trzech wysokociśnieniowych zbiornikach dostarczany jest do ogniw paliwowych.

Układ składa się z dwóch obszarów oddzielonych separatorem. W części anodowej wodór, mówiąc wprost, dzieli się na jony wodorowe i elektrony. Jony przepływają przez separator do katody, gdzie łączą się z tlenem, tworząc wodę. Elektrony również chcą przejść na drugą stronę katody, ale nie mogą przedostać się przez separator. Dlatego muszą objechać odpowiednim przewodem do silnika elektrycznego. Po drugiej stronie układ elektryczny jest zamknięty.

Podczas dynamicznego przyspieszania niezbędna jest duża dawka prądu. Jego nadwyżki uzyskiwane przez rekuperację podczas hamowania gromadzone są w akumulatorze umieszczonym na pokładzie samochodu.

Hyundai Nexo – zrelaksowana jazda

Już po kilku kilometrach jazdy Nexo jedno staje się pewne – tym autem podróżuje się w wyjątkowo zrelaksowanym. To dlatego, że samochód jest wyjątkowo dobrze wyciszony. Do wnętrza nie przedostają się ani hałasy toczenia, ani odgłos wiatru owiewającego nadwozie. Do komfortowego podróżowania przyczynia się dodatkowo odpowiednio zestrojone zawieszenie, które nie tylko działa cicho, lecz także dobrze tłumi wszelkie nierówności nawierzchni. O tym, że podczas projektowania pojazdu więcej myślano o komforcie niż prowadzeniu świadczy nie tylko charakterystyka podwozia, lecz także sposób pracy układu kierowniczego – jego działanie mogłoby być nieco bardziej precyzyjne. Poza tym podczas próby dynamicznej jazdy na zakrętach wyczuwa się masę pojazdu.

Do napędu Nexo przewidziano elektryczny silnik o mocy 163 KM. Dzięki niemu samochód osiąga setkę już po 9,5 s. Zastrzeżeń nie budzi również elastyczność, dzięki której nie ma żadnego kłopotu z przyspieszaniem podczas wyprzedzania. Mimo wszystko charakter auta sprawia, że przyjemniejsza jest dostojna jazda niż próby gwałtownych przyspieszeń.

Hyundai Nexo – dalekie trasy i zasięg

Większość kierowców niepokoi się na myśl o dalekich wyjazdach samochodem z elektrycznym napędem. Ten niepokój wynika z kilku czynników. Po pierwsze zasięg pokazywany na początku trasy przy wyższej prędkości zmniejsza się niewspółmiernie do pokonanych kilometrów. Druga sprawa to czas ładowania – dla wielu osób trwa ono zbyt długo. Poza tym cały czas ma się obawy czy w wyznaczonym miejscu będzie dostępna ładowarka. Jeżeli nie, to czas postoju może się znacznie wydłużyć. W przypadku wodorowego Nexo nie ma tego problemu. Po pierwsze jego zasięg wynosi teoretycznie 666 km (wg WLTP), a po drugie gdy już dotrzemy na stację napełnienie zbiorników zajmuje około 5 min., a zatem tyle samo co tankowanie pojazdu z silnikiem Diesla czy benzynowym. Oczywiście tak mogą myśleć kierowcy w Niemczech, gdzie do końca 2020 roku ma być 100 stacji, bo w Polsce na razie nie ma co marzyć o takich obiektach.

Zasięg podawany przez producenta to czysta teoria, bo w rzeczywistości udawało się zatankować zbiorniki w około 85 proc., a to pozwala na pokonanie 531 km – też nieźle, ale aż o 135 km mniej niż obiecuje producent.

Pierwotnie producenci aut, którzy próbowali wykorzystywać zasilanie wodorem testowali tankowanie za pomocą płynnego wodoru. Ciekły gaz trzeba było dostarczać do zbiorników w temperaturze poniżej – 250 stopni – było to bardzo drogie i niebezpieczne. W międzyczasie zdecydowano się na magazynowanie wodoru w formie gazowej. W efekcie w Nexo w trzech zbiornikach można przechowywać 6,33 kg wodoru. Jest on do nich wtłaczany pod ciśnieniem 700 barów. Aby wytrzymać takie ciśnienie zbiorniki muszą mieć ścianki o grubości 4,5 cm!

Pompa paliwowa na stacji działa na takiej zasadzie, jak pompa w przypadku aut tankowanych gazem ziemnym. Po podłączeniu węża do gniazda w samochodzie i zablokowaniu go, następuje wyrównanie ciśnienia i rozpoczyna się tankowanie. O tym, że tankowanie zostało zakończone informuje nas przycisk Start, który przestaje świecić. Wszystko to bardzo łatwe, a jedynie syczenie i dźwięk gazu dostarczanego do zbiorników wymagają przyzwyczajenia.

Hyundai Nexo – funkcjonalne nadwozie

Zbiorniki z wodorem zainstalowane zostały w podwoziu, pod tylnym siedzeniem. Tym samym nie wnikają one do wnętrza i nie ograniczają przestrzeni dla pasażerów. Miejsca na nogi oraz nad głowami jest tu wystarczająco zarówno w przednim, jak i w drugim rzędzie siedzeń.

Dobrze zaplanowano również część bagażową samochodu. Jej pojemność wynosi 461-1466 litrów, a zatem to tyle samo ile mogą pomieścić kufry SUV-ów z silnikiem benzynowym czy wysokoprężnym.

Hyundai Nexo – naszym zdaniem

Pod względem prowadzenia, osiągów czy komfortu jazdy wodorowy Hyundai Nexo nie ustępuje modelom z benzynowym czy wysokoprężnym napędem. Jednocześnie tankowanie wodoru okazuje się szybsze niż uzupełnianie prądu w akumulatorach tradycyjnych aut elektrycznych. Niestety, to tankowanie jak na razie w Polsce jest niemożliwe, bo nie ma stosownych stacji. A gdyby nawet były, to auto i tak nie stałoby się powszechne, bo jest drogie. W Niemczech za bazową wersję trzeba zapłacić aż 79 000 euro czyli ponad 360 000 zł!

Hyundai Nexo – dane techniczne

Rodzaj silnika elektryczny
Moc 163 KM
Moment obrotowy 395 Nm
Skrzynia biegów bezstopniowa
Napęd przedni
Prędkość maksymalna 179 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 9,5 s
Średnie zużycie paliwa 0,95 kg/100 km
Długość/szerokośc/wysokość 4670/1860/1630 mm
Rozstaw osi 2790 mm
Pojemność bagażnika 461-1466 l
Cena w Niemczech od 79 000 euro