• Nowy supersportowiec stara się pogodzić frajdę na torze z dobrą prezencja i użytecznością na co dzień
  • Wnętrze zachwyca wysoką jakością wykonania i materiałów wykończeniowych, a także intuicyjną obsługą multimediów
  • Fantastyczne osiągi godne najlepszych uzyskiwane jednak mniej spektakularnie, z większą swobodą
  • Więcej takich informacji znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Składniki się zgadzają: dzięki świetnej stylistyce i kompletnie od nowa skonstruowanemu silnikowi Maserati MC20 ma zadatki na supergwiazdę. Silnik Nettuno V6 ze swoim innowacyjnym zapłonem przedkomorowym w trybach sportowych reaguje z luzacką energią, za to w ustawieniu GT – z wytworną powściągliwością. Dopiero po gwałtownym wciśnięciu pedału gazu Maserati zrywa się do ataku, jakby bestia właśnie się obudziła do życia. Sportowe coupé z centralnie umieszczonym silnikiem chce być łącznikiem między różnymi światami. Bezproblemowo przydatny w codziennym użytkowaniu i zdecydowanie rozrywkowy na torze. W tej ostatniej dyscyplinie Maserati gwiżdże na tę odrobinę siły dociskowej, którą daje wystający tylny spoiler. Żadne skrzydło ni zakłóca stylistyki tyłu.

MC20 poprawia humor nie dlatego, że tak precyzyjnie podąża torem jazdy, ale właśnie dlatego, że tego nie robi. Jego mechaniczne trzymanie się drogi sprawia większą frajdę, niż jazda jakimkolwiek supersamochodem przyklejonym do asfaltu dzięki aerodynamice. Bliskość zerwania przyczepności jest instynktownie tak dobrze wyczuwalna, jak to się rzadko zdarza u sportowców z centralnie umieszczonym silnikiem, nadsterowność daje się zneutralizować z cudowną łatwością.

Jeśli już do czegoś mielibyśmy się przyczepić, to do skorych do nadwyrężenia przednich kół z oponami o szerokości 245. Większa powierzchnia styku nie byłaby od rzeczy, z drugiej strony zaszkodziłaby zwrotności auta w codziennym użytkowaniu. Nie możemy też nie ponarzekać trochę na układ kierowniczy – bardzo bezpośredni podczas manewru skręcania, a potem dający zdumiewająco mało informacji zwrotnej – jego zestrojenie nie jest doskonałe.

Maserati MC20 – kabina robi wrażenie

Bez zarzutu pozostaje za to jakość wykonania wnętrza. Kierownica jest poręczna, nowy system informacyjno-rozrywkowy przekonuje logiką obsługi i ekranem dotykowym o wysokiej rozdzielczości, łopatki z włókna węglowego do zmiany przełożeń zachwycają. Tylko powierzchnia nad deską rozdzielczą w naszym aucie testowym sprawiała wrażenie, jakby zrobiono ją ze starego kombinezonu neoprenowego. Czy to jakoś pogarsza ogólne wrażenie? Nie! Ani trochę. Maserati zrobiło świetny samochód.

Maserati MC20 – naszym zdaniem

Wtedy gdy się tego właściwie nikt nie spodziewał, pojawiła się nowa gwiazda wśród sportowym samochodów. Pierwsze wrażenie jest bardzo mocne. W następnej kolejności musimy poddać Maserati MC20 naszemu bezlitosnemu testowi.

Maserati MC20 – co nam się podoba, a co nie

Skonstruowane konsekwentnie jako auto sportowe, nie pozbawione jednak codziennych talentów, MC20 stanowi udany kompromis. Moc 630 KM w innych samochodach sprawia jednak gwałtowniejsze wrażenie.

Maserati MC20 – dane techniczne

Silnik V6, biturbo, centralnie wzdłużnie
Pojemność 2991 cm3
Moc 630 KM przy 7500 obr./min
Mom. obr. 730 Nm przy 3000-5500 obr./min
Napęd/przekładnia tył/8b, skrzynia dwusprzęgłowa
Dł./szer./wys. 4669/1965/1221 mm
Masa własna 1475 kg
Przyspieszenie 0-100 km/h/200 km/h 2,9/8,8 s
Vmax 326 km/h
Śr. spalanie 11,5 l benz. 98-okt./100 km
Emisja CO2 261 g/km
CENA (w Polsce) od 263 900 euro (od 1 206 023 zł)