• Mercedes V 300d 4Matic to jeden z najbardziej luksusowych vanów mieszczących osiem osób
  • Mocny diesel współpracujący z 9-biegowym automatem nieźle jeździ, ale dużo pali
  • Wnętrze klasy V to jej atut - jest obszerne i da się je konfigurować na wiele sposobów

Luksusowy van Mercedesa dla ośmiu osób to pojazd jedyny w swoim rodzaju. Barokowy styl deski rozdzielczej z punktu widzenia kierowcy niewiele wnosi – w sumie łatwiejszy do ogarnięcia jest prostszy Vito Tourer, który z zewnątrz, na pierwszy rzut oka, nie różni się istotnie od klasy V. O ile jednak Vito to zwykły wół roboczy, to już klasa V, która z założenia jest pojazdem, który bardziej dba o pasażerów niż o kierowcę, daje jednak nawet kierowcy poczucie jazdy Mercedesem. Prawdziwym Mercedesem.

To poczucie jazdy „prawdziwym” osobowym Mercedesem wynika wprost z wzornictwa deski rozdzielczej. Jeśli jeździłeś wcześniej nową klasą E, klasą C albo którymś z SUV-ów Mercedesa i przyzwyczaiłeś się do małej dźwigienki po prawej stronie kolumny kierownicy, która w większości aut steruje wycieraczkami, a w Mercedesach skrzynią biegów, to poczujesz się w V-klasie jak u siebie. A tym aucie sterowanie napędem jest właśnie takie, jak w innych, osobowych Mercedesach. Dodaj LED-owe paski ozdobne, nastrojowe oświetlenie, skórę, aluminium czy co tam sobie zamówisz w charakterze wykończenia – no osobowy Mercedes, nie inaczej!

Mercedes V 300d 4Matic - duże, przytulne wnętrze

Patrząc na wymiary zewnętrzne, człowiek gotów pomyśleć, że w klasie V zmieściłby się dorosły hipopotam. Ale nic bardziej błędnego... Jeśli mamy auto skonfigurowane 8-osobowo, to na pokładzie robi się ciasno. Źle powiedziane: nie ciasno, lecz przytulnie. Weź pod uwagę, że moduł schowka, lodówki oraz podgrzewacza/schładzacza napojów umieszczony pomiędzy przednimi fotelami zajmuje mnóstwo miejsca, które choćby w Vito możesz wykorzystać na wędrowanie zza kierownicy do tylnych rzędów siedzeń. Tu się to nie uda – musisz otworzyć drzwi i zrobić spacer wokół auta.

Weź pod uwagę, że pluszowo-skórzane wnętrze jest obudowane z każdej strony ozdobno-wygłuszającymi panelami, w których dodatkowo mieszczą się kanały wentylacyjne. Dodaj ruchome podłokietniki na wcale niemałych fotelach. Robi się... przytulnie. Ale jakbyś chciał, to fotele można przestawiać według woli: do przodu, do tyłu, można je całkiem pojedynczo demontować... Tylko uwaga: niby to łatwe, ale nawet pojedynczy fotel, nie mówiąc już o połączonej parze foteli, jest bardzo ciężki. Zanim go wyjmiesz albo zamontujesz z powrotem, spocisz się, że ho, ho! Ale to zadanie dla kierowcy, pasażer wsiada i jedzie, doceniając niezwykle sprawną, 3-strefową klimatyzację.

Mercedes V 300d 4Matic - jaka długość lepsza?

Ważna rzecz: do wyboru masz wersję kompaktową (krótką), długą (czyli średnią) i ekstra długą (czyli długą). Jeśli decydujesz się na 8 miejsc siedzących, wersja kompaktowa oznacza, że każdy pasażer może zabrać ze sobą na pokład co najwyżej teczkę. W użytku biznesowym bezpieczniej wybrać wersję średnią (długą), a jeśli kupujesz auto prywatnie, bo masz dużą rodzinę i wybierasz się na wakacje z górą bagażu, weź ekstra długą (czyli po prostu: długą) V-klasę. To tylko 23 cm różnicy (5,14-5,37 m), a robi robotę, podobnie jak spora jest różnica pomiędzy krótką a średnią wersją (4,90-5,14 m). Nasza testowa V-klasa to wersja średnia wyposażona dodatkowo w poziomą przegrodę kufra, która... zabiera sporo miejsca w bagażniku i niejednemu wyda się pomysłem nie z tej ziemi.

Mercedes V 300d 4Matic - jak jeździ?

Inwestycja w wersję 300d 4Matic opłaci się w dwóch przypadkach: po pierwsze, jeśli samochód ma jeździć w górach – Mercedes klasy V napędzany 240-konnym dieslem współpracującym z 9-biegowym automatem i napędem 4x4 wjeżdża pod górę tak chętnie i płynnie jak rzadko który bus; po drugie, to dobra opcja dla tych, co się spieszą i za nic mają ograniczenia prędkości na autostradach. Przyzwoita prędkość autostradowa na poziomie 140 km/h to dla tego busa zaledwie trucht. 180 km/h? Proszę bardzo! Hałas? Szczerze mówiąc, dopóki jeździmy V-klasą powoli,– dźwięk silnika przedziera się do wnętrza, a dodatkowo akompaniują mu pojawiające się gdzieniegdzie trzaski. Dopiero przy wyższej prędkości można poczuć, że jest to jednak van 5-gwiazdkowy – może i nie przestaje trzeszczeć, ale inne busy, jeśli w ogóle osiągają takie prędkości, są ogólnie głośniejsze.

Mercedes V 300d 4Matic - ile pali?

To nie jest mocna strona tego samochodu. W porządku, w porównaniu do starego czteronapędowego Viano, V-klasa 300d 4Matic pali wyraźnie mniej, ale i tak spalanie na poziomie 12,5 litra w mieście to raczej norma niż wyjątek. Jeden kolega, któremu kończyło się paliwo, a portfel zostawił w pracy, przedzierał się przez zakorkowane miasto na zasadach ekodrivingu i zmieścił się w 10 litrach na setkę, ale to raczej wynik szczególnej staranności niż normalnej jazdy.

Mercedes V 300d 4Matic - reasumując...

Jakby tak jednym zdaniem scharakteryzować ducha tego auta? Ono jest zwyczajnie... wyjątkowe. Nie ma drugiego, zaprojektowanego równie nobliwie, staroświecko, a jednocześnie jednoznacznie luksusowego samochodu tej wielkości.

Choć Mercedes V 300d 4Matic to auto właśnie wyjątkowe, w skali szkolnej, moim zdaniem, zasługuje tylko na czwórkę. Chodzi o to, że auto nie jest już młode i nie sposób tego nie odczuć. Multimedia ma przestarzałe i pali strasznie dużo, choć na co dzień niewiele z tego wynika. Nie będziesz przecież tym busem walczył w mieście o Pole position na światłach, by pokazać innym, że masz dobre odejście, prawda?  

Mercedes 300d 4Matic – dane techniczne:

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1950 cm3, turbodiesel R4
Moc 239 KM przy 4200 obr./min
Moment obrotowy 500 Nm przy 1350-2400 obr./min
Skrzynia biegów i napęd 9-biegowa automatyczna, napęd 4x4
Prędkość maksymalna 210 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 9,0 s
Średnie zużycie paliwa 7,1 l/100 km (producent), 10,7l/100 km (w teście)
Masa własna/dmc od 2220 kg/3100 kg
Cena (wersja Avantgarde 300d 4Matic 9G-Tronic) od 303 442 zł