Japończycy „robią porządki na stocku” i w korzystnych cenach oferują schodzącą generację Outlandera. Do naszego testu trafił najtańszy pojazd w gamie. Czy warto się nim zainteresować?

Nadwozie/Jakość

Za niecałe 90 tys. zł otrzymamy obszerne, 5-miejscowe auto z nadwoziem zbliżonym do kombi i sporym prześwitem, który przyda się przy pokonywaniu np. zaśnieżonych dróg. Mimo upływu lat deska rozdzielcza Outlandera nadal może uchodzić za nowoczesną, a czarne materiały urozmaicone srebrnymi wstawkami wyglądają naprawdę dobrze. Obsługa systemu audio z nawigacją Clarion wymaga chwili zastanowienia i przyzwyczajenia, ale do instrukcji raczej nie będzie trzeba zaglądać. Duży plus za kamerę cofania – w tak wysokim auciejest naprawdę pomocna.

Układ napędowy/Osiągi

Outlander był wyposażony w benzynowy silnik 2.0 i napęd na przednią oś. Mimo 147 koni dynamika jest co najwyżej na zadowalającym poziomie – efekt dużej masy pojazdu i późno osiąganego maksymalnego momentu obrotowego. Próby dynamicznej jazdy kończą się średnim spalaniem na poziomie 9 l/100 km.

Układ Jezdny/Komfort

Jedna z mocniejszych stron Outlandera to komfortowe zawieszenie, które nie wywołuje żadnych obaw o stabilność pojazdu przy większych prędkościach. ESP to standard.

Koszty/Bezpieczeństwo

Mitsubishi w limitowanej wersji Clarion (bazująca na odmianie Intense) ma na pokładzie wszystko, co w tej klasie potrzebne, ale konkurencja jest jeszcze tańsza. W crashteście Euro NCAP Outlander otrzymał 4 na 5 gwiazdek.