• Druga generacja Juke'a oferuje więcej miejsca dla pasażerów i na bagaż.
  • Pod maską tylko trzycylindrowy silnik o mocy 117 KM, ze skrzynią manualną lub „automatem".
  • Ceny nowego Juke'a są atrakcyjne i rozpoczynają się od kwoty 66 900 zł.

Nissan kazał nam czekać dość długo na drugą generację Juke'a. Zapewne stało się tak dlatego, że poprzednik produkowany od 2010 roku (lifting w 2014 r.) cieszył się dużym zainteresowaniem klientów (1,5 mln egzemplarzy). Ale rynek miejskich crossoverów w ciągu ostatniej dekady znacznie się powiększył i by sprostać konkurencji konieczne było wprowadzenie kolejnej generacji. Nissan w nowym modelu zachował typową dla Juke'a odważną sportową stylistykę nawiązującą do coupe, a jego nadwozie stało się nie tylko bardziej muskularne, ale przede wszystkim większe. Jest dłuższy, szerszy i wyższy od poprzednika (mierzy odpowiednio 4210 x 1800 x 1590 mm), w dodatku ma o ponad 100 mm większy rozstaw osi (2636 mm).

Nowy Juke oferuje więc znacznie więcej niż poprzednik miejsca w kabinie. Już nie tylko osoby siedzące z przodu mają pełną swobodę ruchów, ale także pasażerowie tylnej kanapy. Mimo opadającej ku tyłowi linii dachu w drugim rzędzie foteli wygodnie mogą podróżować dwie dorosłe osoby mające wzrost nawet 185 cm. Przestrzeni przybyło także w bagażniku i to aż o 20 proc. 422-litrowy kufer bez trudu pomieści wakacyjny bagaż czteroosobowej rodziny, a po złożeniu oparć tylnej kanapy ma możliwość zwiększenia pojemności do 1305 litrów i dzięki podwójnej podłodze uzyskania wówczas płaskiej powierzchni załadunkowej.

Nowy Nissan Juke – imponujące możliwości multimediów

We wnętrzu nowego modelu oprócz odważnej stylistyki deski rozdzielczej uwagę zwracają dwa nowoczesne ekrany (od komputera pokładowego i multimediów) oraz wyraźnie lepsze niż w poprzedniku materiały wykończeniowe, a zwłaszcza należące do pakietu premium (2700 zł) elementy pokryte alcantarą. System multimedialny chwalić będziemy za wygodną obsługę, w tym możliwość szybkiego i wygodnego podłączenie smartfona (interfejsy Android Auto i Apple CarPlay), zdalne sterowanie wybranymi funkcjami i monitorowanie samochodu przez aplikację oraz udostępnianie pasażerom łączności Wi-Fi. Użytkownicy Juke'a mogą korzystać zarówno z nawigacji w telefonie, jak i z map TomToma, usługi informacji o ruchu drogowym Live Traffic oraz asystenta Google'a. Fani dobrego nagłośnienia docenią z pewnością opcjonalny system Bose Personal Plus składający się aż z 8 głośników, w tym dwóch wbudowanych w przednich zagłówkach.

Nowy Nissan Juke – po maską tylko trzy cylindry

Kto patrząc na sportową sylwetkę nowego Juke'a oczekuje, że pod jego maską pracuje 200-konny napęd może się nieco zawieść. Pamiętajmy, że mamy do czynienia z miejskim crossoverem, co za tym idzie silnik powinien pozwalać przede wszystkim sprawnie poruszać się po mieście i być ekonomiczny. I oba te kryteria spełnia najnowsza doładowana trzycylindrowa jednostka 1.0 o mocy 117 KM. W mieście dynamika Juke'a jest wystarczająca, silnik żwawo reaguje na gaz już niskich obrotów, a kiedy potrzebujemy gwałtownie przyspieszyć z pomocą przychodzi funkcja chwilowego doładowania, która zwiększa maksymalny moment obrotowy ze 180 do 200 Nm. Spalanie miejskie (7,6 l/100 km) uznajemy za zadowalające, zachwycamy się za to kulturą pracy i poziomem wyciszenia trzycylindrowej jednostki. Zużycie paliwa w trasie też wypada korzystnie (6,6 l/100 km), ale w tych warunkach dynamika nieco rozczarowuje, gdyż reakcja silnika na gaz przy prędkościach powyżej 100 km/h jest słaba, zwłaszcza gdy na pokładzie podróżuje komplet pasażerów.

Także nie jesteśmy zachwyceni działaniem dwusprzęgłowej skrzyni DCT7 (dopłata 5500 zł) Owszem podczas zmiany biegów „w górę” działa bardzo sprawnie, ale podczas redukcji potrafi chwilę się zastanawiać, a następnie brutalnie zmienić bieg. Nieprzyjemne szarpanie pojawia się także przy ruszaniu, nawet gdy lekko dodajemy gazu auto potrafi zrobić przysłowiowego kangura. Z kolei przy parkingowych manewrach, w sytuacji gdy po cofaniu chcemy podjechać do przodu, to po przełączeniu dźwigni z pozycji R na D i dodaniu gazu następuje chwila zwłoki, a następnie pojawia się wspomniany wcześniej „kangur” .

Nowy Nissan Juke – „19-stki” ładnie wyglądają, ale odbierają komfort

Układ jezdny nowego Juke'a jest dopasowany do jego miejskiego przeznaczenia. Samochód poprawnie skręca i hamuje, o sportowym prowadzeniu jednak nie ma tu mowy. Resorowanie jest poprawne, ale komfort jazdy byłby z pewnością większy, gdyby nie wspomniane wcześniej – atrakcyjne wizualnie – 19-calowe koła. Przy miejskich prędkościach dyskomfort odczuwa się tylko podczas przejeżdżania przez torowiska i poprzeczne łączenia asfaltu. W trasie – gdzie prędkości są w okolicach 100 km/h i wyższe – do wnętrza dociera niemal każda, nawet drobna nierówność drogi.

Nowy Nissan Juke – dużo systemów, niektóre reagują zbyt nerwowo

Nowy Nissan Juke jest wyposażony w mnóstwo zaawansowanych systemów wspomagających kierowcę, inteligentny tempomat, rozpoznawanie znaków drogowych, ostrzeganie o niezamierzonej zmianie pasa ruchu, ostrzeżenie o ruchu poprzecznym z tyłu, system hamowania awaryjnego z rozpoznawaniem pieszych i rowerzystów czy układ wykrycia pojazdu w martwym polu. Liczba asystentów imponuje, ich działanie nie zawsze. Zwłaszcza zastrzeżenia mamy do nadgorliwego układu ostrzegającego kierowcę o obecności pojazdu niewidocznego w lusterkach i kierującego Juke'a z powrotem na dotychczas zajmowany pas ruchu. Podczas prawidłowo wykonywanego manewru wyprzedzania i chęci powrotu na prawy pas mimo bezpiecznego dystansu do pojazdu wyprzedzanego układ potrafił niepotrzebnie interweniować i wprowadzać nerwowość u kierowcy. Także systemowi unikania kolizji zdarzyło się kilka razy bez powodu włączyć komunikaty (dźwiękowe i wizualne) o ryzyku wystąpienia kolizji w sytuacjach naszym zadniem nie wymagających interwencji.

Nowy Nissan Juke - w dobrej cenie

Miejski crossover Nissana debiutuje z atrakcyjną ceną wynoszącą 66 900 zł. Tyle zapłacimy w promocji za wersję Visa połączoną z litrową doładowaną jednostką 117 KM i manualną przekładnią. Wyposażenie tej wersji może nie oszałamia (klimatyzacja manualna, hamulce bębnowe z tyłu), ale liczba systemów asystujących jest imponująca ( system hamowania awaryjnego z rozpoznawaniem pieszych i rowerzystów, system ostrzegania i interwencji przy niezamierzonej zmianie pasa ruchu, eCall, tempomat i ogranicznik prędkości, adaptacyjne światła drogowe, rozpoznawanie znaków drogowych (połączone z tempomatem) , wspomaganie ruszania pod górę). Bogato wyposażona testowana wersja N-Design też wypada korzystnie pod względem ceny (od 85 700 zł za wersję z manualną przekładnią). Na plus w kosztach zaliczyć trzeba też 5-letnią gwarancję (oprócz standardowej 3-letniej, oferowany jest produkt rozszerzonej gwarancji obejmujący dodatkowe 2 lata lub łączny przebieg 100.000 km w okresie 5 lat, w zależności od tego, co nastąpi wcześniej).

Nowy Nissan Juke – podsumowanie

Choć Nissan kazał nam długo czekać na nowego Juke'a produkt jaki wypuścił jest bardzo dojrzały. Nadwozie nadal wyróżnia się odważną stylistyką, teraz jest w dodatku bardziej przestronne oraz praktyczne. Do sportowego wyglądu auta pasowałby jednak mocniejszy napęd, ale spośród tego co znajduje się ofercie, zalecilibyśmy jednak zakup wersji z manualną przekładnią.

To nam się podoba: odważna stylistyka, przestronne wnętrze, nowoczesne multimedia i systemy wspomagające, flokowane elementy deski rozdzielczej, przewidywalne prowadzenie, gwarancja do 5 lat, rozsądne spalanie, dobre wyciszenie i wysoka kultura pracy 3-cylindrowej jednostki.

To nam się nie podoba: zbyt gwałtowne ruszanie, gorsze osiągi wersji ze skrzynią DCT, 19-calowe koła obniżają komfort jazdy, niewygodne (dla dzieci) klamki tylnych drzwi, ciężko zamykające się tylne drzwi, słaba reakcja na gaz powyżej 100 km/h.

Wyniki testu

Przyspieszenie 0-50 km/h 3,6 s
0-100 km/h 10,8 s
0-130 km/h 19,8 s
Czas rozpędzania 60-100 km/h 6,2 s (aut.)
80-120 km/h 8,8 s (aut.)
Masa rzeczywista/ładowność 1298/428 kg
Rozdział masy (przód/tył) 62/38  proc.
Śr. zawracania minimalna (fabryczna) 10,6 m
Hamow. ze 100 km/h zimne 41,0 m (opony zimowe)
gorące 41,0 m (opony zimowe)
Hałas w kabinie przy 50 km/h 57 dB (A)
przy 100 km/h 64 db (A)
przy 130 km/h 69 dB (A)
Spalanie testowe (95 okt.) 7,5 l/100 km
Zasięg 610 km

Dane producenta

Silnik: typ/cylindry/zawory benzynowy, turbo/R3/12
Ustawienie silnika poprzecznie z przodu
Zasilanie/napęd rozrządu wtrysk bezpośredni/pasek
Pojemność skokowa (cm3) 999
Moc silnika (KM/obr./min) 117/5250
Maks. mom. (Nm/obr./min) 200/1750-3750 (z funkcją overboost )
Skrzynia biegów/napęd aut. 7/przedni
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 11,1
Prędkość maksymalna (km/h) 180
Średnie spalanie (l/100 km) 6,1 (wg WLTP)
Emisja CO2 (g/km)/norma 138/Euro 6d-Temp
Pojemność bagażnika/zb. paliwa (l) 422-1305/46
Marka i model opon test. auta Falken Eurowinter S01
Rozmiar opon test. auta 225/45 R 19

Wyposażenie

Wersja N-DESIGN
6 airbagów/LED-y/unik. kolizji S/S/S
Klimatyzacja aut./tryby jazdy: Eco, Standard, Sport S/S
Podgrzewane fotele./czuj. parkowania S/S
System multimedialny/nawigacja i nagłośnienie BOSE S/4890 zł
Spersonalizowany wnętrze permium/tempomat 2700 zł/S
Pakiet Techn.: kamery 360, czujniki „martwego pola”, ostrzeg. o ruchu poprzecz., czuj. zmęcz. kierowcy, ProPILOT 4300 zł
Dwukolorowe nadwozie/alufelgi 19 cali S/S

Ceny/gwarancja

Cena podstawowa wersji 91 200 zł (promocyjna)
Gwarancja mech./perforacyjna 3 lata/100 tys. km (z rozszerzoną gwarancją do 5 lat/100 tys. km)
Przeglądy co 20 tys. km/rok
Cena testowanego egzemplarza 103 090 zł