• Oryginalne wnętrze i niektóre rozwiązania zastosowane w nowym Citroenie C4 wymagają przyzwyczajenia
  • Charakterystyka układu jezdnego nastawiona jest przede wszystkim na komfort
  • Trzycylindrowy silnik 1.2 wydaje się za mały do tego auta, ale ośmiobiegowy automat działa dobrze

Duże koła, duże nadkola obudowane dla ochrony plastikiem, masywne listwy w dolnej części drzwi... Dołóż do tego wyższą niż w typowych hatchbackach pozycję za kierownicą i masz prawie SUV-a, a skoro „prawie SUV-a”, to w 100 procentach... crossovera. Nie przesądzając, do jakiej kategorii C4 pasuje najbardziej i pomijając pytanie, czy ten samochód jest ładny czy wręcz przeciwnie, można z czystym sumieniem powiedzieć: jest oryginalny.

Nowy Citroen C4 - we wnętrzu też oryginał!

O ile wygląd karoserii można podsumować krótko: „podoba się” albo „nie podoba się”, to już nad wnętrzem warto dłużej się pochylić, bo jest ciekawe, nowoczesne, ale też miejscami przekombinowane. Wsiadasz i co widzisz? Widzisz wyświetlacz, który jednak nie jest typowym wirtualnym kokpitem, który m.in. potrafi udawać analogowy licznik: w nowym C4 panel wskaźników niczego nie udaje, widać na pierwszy rzut oka, że „liczniki” to tafla szkła podświetlona dyskretnie od spodu i po bokach – taki zamysł dizajnerski. To istotna oszczędność miejsca, przestrzeni na tradycyjną „szafę” z zegarami po prostu nie przewidziano. Inna rzecz, że ten wyświetlacz nie jest duży, zaś niektóre z widoków, które można sobie wyświetlić, są umiarkowanie czytelne. Weźmy np. widok obrotomierza i wskaźnika temperatury silnika – obrotomierz ma wielkość mniej więcej monety 5-złotowej – niby więc jest, a jakby go nie było. OK – wskazania obrotomierza to dla większości kierowców aut tej klasy kwestie nieistotne, zwłaszcza w samochodzie z automatyczną skrzynią biegów mają drugorzędne znaczenie. Chodziło więc o to, aby kierowca zamiast na obrotomierz patrzył na drogę!

Na plus kokpitu zaliczamy sterowanie klimatyzacją „wyciągnięte” poza zawartość panelu dotykowego – by zmienić temperaturę we wnętrzu, nie trzeba przeklikiwać się przez interfejs użytkownika (tym interfejsem jest spory ekran na środku deski rozdzielczej). Jeszcze za mało ekranów? Na wprost pasażera umieszczono szufladę zawierającą uchwyt do tabletu, który pasażer może umocować przed sobą i zajmować się nim w czasie jazdy. Co ważne, szuflada na uchwyt tabletu i sam tablet nie okazały się przeszkodą dla wygospodarowania osobnego schowka.

Wnętrze nowego C4 - co się nie udało?

Z mniej udanych rozwiązań warto wymienić tunel środkowy wykończony błyszczącym plastikiem w stylu „piano black”. Doświadczenie uczy, że tego rodzaju tworzywo w tym miejscu staje się stare i porysowane po paru miesiącach (a w egzemplarzach testowych po 2 tygodniach). No i widok w lusterku: tylna szyba, czego z zewnątrz dobrze nie widać, jest przedzielona spoilerem, który dość skutecznie zasłania widok do tyłu. Trzeba pamiętać, aby zamówić kamerę cofania – będzie wygodniej. Średnio udany jest też przełącznik trybów jazdy przekładni automatycznej (o czym dalej) – znacznie lepsze jest pokrętło stosowane w większych pojazdach koncernu PSA.

Natomiast ogólna jakość materiałowo-montażowa jest bardzo w porządku.

Nowy Citroen C4 1.2 - automatyczna skrzynia to dobra inwestycja

Ruszamy. Ruszamy o co słyszymy? No cóż – słyszymy charakterystyczny dźwięk silnika 3-cylindrowego, przy czym nie chodzi o hałas (jest on dobrze wyciszony). Chwilami na wolnych obrotach po prostu nie można się pomylić (auto testowane było podczas tegorocznej „zimy stulecia”, więc start-stop działał wybiórczo), słychać, że to tylko 3 cylindry, a nawet trochę czuć. Auto jednak okazuje się wystarczająco dynamiczne („wystarczająco” to najbardziej odpowiednie słowo), znakomicie działa 8-biegowy automat, dzięki niemu auto rozpędza się naprawdę płynnie, bez szarpnięć i „lagów”. Choć – to już inna rzecz – C4 1.2/130 KM prowadzone dynamicznie sporo pali.

Bardzo odczuwalny jest wpływ stylu jazdy na spalanie: jedziesz powoli, silnik pracuje na niskich obrotach, spalanie utrzymuje się (w mieście) na poziomie 8-9 l/100 km, a poza miastem – 5-6 l/100 km. Mocniej pociśniesz – i choć nie jedziesz dużo szybciej – poziom spalania w mieście łatwo przekracza 10.

Co do przełącznika trybów jazdy (przód-tył), dla mnie działa on za wolno. Krótkie kliknięcie nie jest rejestrowane jako polecenie, co w praktyce wygląda tak: kończysz cofanie, krótko klikasz „w przód”, naciskasz gaz, auto znów cofa! Że nie obiłem zderzaka, to cud! Trzeba się nauczyć i zapamiętać: powracający do wyjściowej pozycji suwak należy przytrzymać chwilę, przytrzymać (!) w wybranej pozycji, aby polecenie zostało przyjęte przez system . Dlatego ja osobiście preferuję pokrętło, które nie wraca samoczynnie do pierwotnej pozycji np. w Citroenie Spacetourerze – przekręcam w wybraną pozycję i mam pewność≤ że polecenie zostało wydane i zaakceptowane przez auto! No ale w sumie chodzi tylko o przełącznik, każdy w końcu się przyzwyczai.

Nowy Citroen C4 1.2 - jazda na poduszeczkach!

Aby uzyskać niecodzienny komfort resorowania, Citroen sięgnął po amortyzatory współpracujące z systemem zaworów, które w razie potrzeby otwierają lub domykają się. Faktycznie, powolna jazda daje wrażenie jazdy na poduszeczkach. Jedziesz szybciej, podwozie nieco się usztywnia w skrajnych pozycjach. Komfort super. Jedyny efekt uboczny tego nacisku na komfort jest taki, że gwałtowny skręt przy większej prędkości wywołuje mocne pochylenie się auta, aż do przestrachu; jedziesz „normalnie” – masz tylko komfort, bez efektów ubocznych.

Nowy Citroen C4 1.2 - reasumując...

Decydując się na nowe auto, trzeba zdecydować się: do czego on ma służyć, w czym jest najlepszy, potem warto wybrać jednostkę napędową. Czy C4 jest samochodem miejskim czy raczej na trasę? Czy 130-konny benzyniak 1.2 jest odpowiednim napędem do tego pojazdu, czy lepiej wybrać odrobinę droższego diesla o niemal identycznych osiągach? A może przyjąć, że to będzie auto miejskie i zdecydować się na napęd elektryczny? To bodaj pierwsze auto dostępne w tak różnych wariantach napędu, co do którego mam wątpliwości, który wariant byłby najbardziej odpowiedni. C4 jest tak bardzo „zawieszone pomiędzy” różnymi rodzajami aut, że aby potwierdzić sensowność wyboru jednego, drugiego albo trzeciego napędu i samego auta, trzeba najpierw wiedzieć, ile i jak ma to auto jeździć. Bo sam projekt zasługuje – moim zdaniem – na mocną czwórkę.

Nowy Citroen C4 1.2/130 KM - dane techniczne

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1199 cm3, R3, benzyna, turbo
Moc silnika spalinowego 130 KM/5500 obr./min.
Moment obrotowy 230 Nm przy 1750 obr./min
Skrzynia biegów i napęd 8-biegowa automatyczna, napęd na przód
Prędkość maksymalna/elektr. 200 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 9,4 s
Średnie testowe zużycie paliwa 8,2 l/100 km
Masa własna 1278 kg
Cena (1.2/130 KM EAT8, wersja Shine ) od 104 600 zł