Nowy Golf debiutuje w domu, czyli w Wolfsburgu, w cieniu w pełni elektrycznego modelu ID.3, który był jedną z największych premier niedawnego salonu samochodowego we Frankfurcie. W przypadku Golfa nie ma takiej pompy i blasku targowych reflektorów. To może dziwić, ale wytłumaczenie jest proste - Volkswagen uznaje swój obecny filar sprzedaży za pewniaka, który nie wymaga aż takiej promocji jak zupełnie nowe „dziecko”, któremu trzeba poświęcić maksimum uwagi. Coś w tym jest.

Volkswagen Passat – już za 748 zł miesięcznie. Sprawdź, ofertę przygotowaną specjalnie dla Ciebie!

 Auto mogłem zobaczyć „na żywo” miesiąc wcześniej w pilnie strzeżonym studiu telewizyjnym zlokalizowanym niedaleko Monachium. Wygląd zewnętrzny nie okazał się wielką niespodzianką. Wizualizacje i przecieki sprawiły, że na odsłonięcie samochodu nie czekało się aż w takim napięciu. Zresztą, nowy Golf nie mógł być rewolucyjny, przecież nie tego oczekują klienci. I dokładnie taki jest. Ma podobny wygląd oraz zbliżone wymiary i proporcje do poprzednika. W dodatku powstał na tej samej platformie MQB. Co zatem zmieniono? Wbrew pozorom naprawdę wiele, choć od razu wiemy, że to Golf.

Nowy Volkswagen Golf – nowinki w klasie kompaktów

Najpoważniejsze zmiany wizualne zaszły w przedniej części samochodu. Inaczej poprowadzono linię maski, która stała się wybrzuszona, a lampy umieszczono niżej. Do nieco garbatego „nosa” trzeba się będzie przyzwyczaić. To również pierwszy Volkswagen z nowym logo marki.

 W najwyższej wersji Golf wyposażony jest w zaawansowane lampy przednie LED Matrix, do tej pory dostępne w droższych modelach (w Passacie czy Touaregu). Nazwane IQ.Light inteligentnie dostosowują oświetlenie do warunków panujących na drodze, w ułamkach sekundy aktywując lub wyłączając poszczególne moduły diod. Sterownik zarządza nimi na podstawie aktualnej prędkości oraz danych z przedniej kamery, map nawigacji i sygnału GPS. Demonstracja możliwości tych lamp w ciemni z imitacją drogi zrobiła spore wrażenie. Nie zabrakło też tzw. dynamicznych kierunkowskazów oraz atrakcyjnych świateł tylnych. Oczywiście, bazowe światła nie są tak efektowne, ale również zastosowano w nich LED-y. Żarówki zostały zastąpione przez oszczędne diody także we wnętrzu.

Nowy Volkswagen Golf - cyfrowa rewolucja

Żeby najmocniej poczuć przeprowadzone modyfikacje, należy usiąść na fotelu kierowcy. Przed oczami masz kolorowe wyświetlacze (cyfrowy kokpit jest seryjny) i podstawowe informacje widoczne na przedniej szybie (Head-Up Display). Dwa duże ekrany połączono ze sobą w jednej linii jak np. w Mercedesie Klasy A. W Golfie ich zabudowa jest jednak mniej subtelna (gruba ramka pokryta błyszczącą czernią). 

Po lewej stronie nie ma już charakterystycznego dla modeli Volkswagena pokrętła od świateł. Zamiast niego pojawił się specjalny panel (również do obsługi maksymalnego nawiewu na szybę przednią i podgrzewania tylnej szyby). Liczbę przycisków ograniczono do minimum. Nawet sterowanie temperaturą we wnętrzu czy głośnością radia odbywa się poprzez dotykowe „suwaki” (wyjątkiem są oczywiście przyciski na kierownicy). Na środku deski rozdzielczej, dookoła obowiązkowego przycisku świateł awaryjnych, zgrupowano jeszcze „skróty” prowadzące do menu klimatyzacji, systemów asystujących i parkowania. Całą resztę obsługuje się poprzez ekran dotykowy.

Volkswagen Passat – już za 748 zł miesięcznie. Sprawdź, ofertę przygotowaną specjalnie dla Ciebie!

Nowy Volkswagen Golf – dotykowo lub głosowo

Sterowanie bardzo przypomina to znane ze smartfonów. Mamy przycisk „home”, widoki kolejnych ekranów można przewijać, a także przestawiać „kafelki”, by dostosować układ menu do własnych upodobań. Robi się to łatwo, intuicyjnie. Golf otrzymał ponadto zaawansowaną funkcję obsługi głosowej. Tylko zamiast „Hej, Mercedes”, należy mówić „Hej, Volkswagen”.

W wersjach z „automatem” na konsoli środkowej nie ma tradycyjnej dźwigni. Zastąpiono ją niewielkim selektorem (shift-by-wire), dzięki któremu uzyskano dodatkową przegródkę na drobiazgi i łatwiejszy dostęp do schowka na smartfon z funkcją ładowania indukcyjnego. Nowy Golf to kolejny samochód wyposażony wyłącznie w porty USB-C. Niektórzy będą musieli przyzwyczaić się do przejściówek...

Materiały wykończeniowe są poprawne, ale nie imponują jakością. Dotyczy to szczególnie tylnej części kabiny, która jest wykończona gorszymi, twardszymi plastikami. Ponadto, tekstylna tapicerka jest „śliska”, niemiła w dotyku. To pierwsze minusy na gorąco z kabiny pokazowego egzemplarza w tej konkretnej specyfikacji.

Nowy Volkswagen Golf – napęd elektryczny zarezerwowany dla ID.3

Jakie nowości w kwestii napędu? Nie będzie już e-Golfa (to byłaby zbyt duża wewnętrzna konkurencja z ID.3), ale za to kompakt Volkswagena doczekał się elektryfikacji spalinowych napędów. Turbodoładowane, benzynowe jednostki 1.0 (R3, 90 lub 110 KM) i 1.5 (R4, 130 lub 150 KM) w wersjach eTSI otrzymały układy „mild hybrid” (obok oferowane będą standardowe warianty TSI). W gamie ponownie znalazła się pełna wersja hybrydowa typu plug-in z silnikiem 1.4 TSI, ale z większą baterią (13 kWh) i w dwóch wariantach mocy do wyboru: 204 i 245 KM (w GTE).

Nie zrezygnowano przy tym z jednostek Diesla. Pod maskę nowego Golfa może trafić zmodernizowany silnik 2.0 TDI w wersji 115- lub 150-konnej. Na wybranych rynkach oferowana będzie ponadto odmiana napędzana gazem ziemnym (1.5 TGI o mocy 130 KM). W zależności od wybranej wersji, do wyboru są: ręczna, 6-stopniowa skrzynia biegów oraz 6- lub 7-biegowy „automat” (DSG). Producent zdradził już, że kompletna gama silnikowa przekroczy granicę 300 KM. Oznacza to, że nowa „erka” będzie mocniejsza od obecnej.

Nowy Volkswagen Golf – zautomatyzowany i podłączony do sieci

Kompaktowy Volkswagen wszedł na następny poziom również w kategorii asystentów wspomagających kierowcę, zgrupowanych pod marką IQ.Drive. Samochód może jechać częściowo autonomicznie do prędkości 210 km/h. Układ Travel Assist wykorzystuje możliwości aktywnego asystenta pasa ruchu, funkcji ostrzegania o pojazdach w tzw. martwym polu i nowego, przewidującego adaptacyjnego tempomatu.

Nowy Golf to także pierwszy Volkswagen wyposażony w łączność z otoczeniem typu „Car2X” (wymienia informacje z cyfrową infrastrukturą drogową i innymi samochodami). Auto jest stale online (wbudowana karta eSIM), więc ma dostęp do aktualnych informacji drogowych i wielu różnych usług internetowych. Można się z nim komunikować również poprzez specjalną aplikację „Volkswagen We”. W niedalekiej przyszłości możliwe będzie nawet zastąpienie tradycyjnego pilota-kluczyka smartfonem. O sposobie działania tych wszystkich elektronicznych pomocników i gadżetów można by napisać dość obszerną książkę.

Nowy Volkswagen Golf – moim zdaniem

Volkswagen powoli przestawia się na prąd, ale nie oznacza to, że rezygnuje z Golfa. Ten model, naszpikowany najnowszymi rozwiązaniami pochodzącymi z modeli z wyższych klas, nadal będzie bardzo ważnym ogniwem w ofercie koncernu i świetnie się sprzedawał, co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości. W chwili debiutu to jeden z najbardziej zaawansowanych kompaktów na rynku.

Golf nr 8 pojawi się w salonach sprzedaży na początku 2020 roku, ale już pod koniec roku będzie można składać zamówienia. Z niecierpliwością czekamy na polskie ceny. Nowa generacja modelu będzie oferowana w czterech odmianach: bazowej Golf, lepiej wyposażonej Life, eleganckiej Style i usportowionej R-Line. W przyszłym roku możemy spodziewać się premiery nadwozia kombi, a także pozostałych wersji: GTI, GTD, GTE, 4Motion i R. 

Volkswagen Passat – już za 748 zł miesięcznie. Sprawdź, ofertę przygotowaną specjalnie dla Ciebie!