• Produkowany od 2015 roku w Gliwicach Opel Astra przeszedł w ubiegłym roku face lifting
  • Pod maską dostępne są tylko trzycylindrowe jednostki, w tym nowy 1,5-litrowy Diesel
  • Ceny modelu po lifcie zaczynają się od od 70 500 zł za benzynowy wariant 1.2 T/110 KM

Jak ten czas szybko leci! Produkowana w Gliwicach Astra 5. generacji ma już 5 lat. Nie jest jednak przestarzałym autem, bowiem jesienią ubiegłego roku przeszła modernizację. Poliftingową Astrę poznacie po nieco przeprojektowanym przodzie (m.in. grill, wloty powietrza), zaś tylna część nadwozia pozostała w zasadzie bez zmian. Pojawiły się oczywiście nowe multimedia (m.in. w opcji nawigacja z 8-calowym ekranem i sterowaniem głosowym, częściowo wirtualne zegary) oraz wyposażenie (podgrzewana przednia szyba, ładowarka indukcyjna). Dokonano także korekt w podwoziu (nowe amortyzatory, w opcji sportowe zawieszenie) oraz palecie silników. Z oferty wycofano wszystkie czterocylindrowe jednostki, co oznacza, że poliftingowa Astra jest dostępna tylko z doładowanymi benzyniakami i dieslami R3. W teście sprawdziliśmy odświeżony model z najmocniejszym trzycylindrowym dieslem 122 KM, połączonym z manualną skrzynią.

Marketingowcy Opla dużą część informacji prasowej poświęcili tematowi wałka wyrównoważającego, który ich zdaniem poprawia kulturę pracy i zmniejsza poziom wibracji. Po jazdach testowych także podzielamy opinię, że nowy trzycylindrowy diesel nie trzęsie się zbytnio, a do wnętrza rzadko przedostają się nieprzyjemne wibracje. Nowy motor zaimponował nam także spalaniem (średnio w teście 6 l/100 km), choć nie aż tak niskim, jak obiecuje producent (4,7 l/100 km). Więcej niż zadowalająca jest dynamika Astry z tym silnikiem, w końcu przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 10,2 s to całkiem dobry wynik.

Są jednak pewne „ale” dotyczące tego motoru. Pierwsze z nich dotyczy dźwięku. O ile dobrze wygłuszona komora silnikowa i akustyczna przednia szyba (seryjna w Elegance) dość skutecznie w środku tłumią hałaśliwą jednostkę, o tyle na zewnątrz już tak różowo nie jest. Stojąc na parkingu obok Astry z pracującym na wolnych obrotach silnikiem, mieliśmy wrażenie, że klekocze jak stary diesel, montowany pod koniec lat 90. XX wieku. Latem w ulicznym korku na widok dziewczyny siedzącej obok w sportowym kabriolecie odwracalibyśmy ze wstydu głowę, pragnąc, by „grzechotnika” szybko wyłączył system start-stop. Skoro o tym układzie mowa, trzeba przyznać, że skutecznie działa, ale gdy w czasie próby ruszenia autem ponownie uruchamia trzycylindrowca, to wibracje silnika są tak duże, że ma się wrażenie, iż kierowca wówczas aż podskakuje na fotelu.

Opel Astra 1.5 D – poniżej 1500 obr./min jest dziura turbinowa

Wspomnieliśmy, że 122-konna jednostka dobrze przyspiesza. Nie wycofujemy się z tego stwierdzenia, musimy jedynie je uzupełnić o dość istotną informację. Otóż poniżej 1500 obr./min pojawia się duża dziura turbinowa, która zakłóca wręcz płynne przyspieszanie. Takiej charakterystyki silnika nie spodziewaliśmy się po motorze produkowanym na początku 2020 roku.

Opel Astra to nadal nowoczesny, funkcjonalny kompaktowy hatchback, który ma dopracowane zawieszenie, zapewniające pewne prowadzenie i przyzwoity komfort resorowania. Chwalimy w nim wygodę foteli AGR i doceniamy nowoczesny system multimedialny z przejrzystym menu oraz bogactwo układów wspierających kierowcę. Atutem Astry są konkurencyjne ceny, zaczynające się od 70 500 zł (promocyjna) za benzynowy wariant 1.2 T/110 KM.

Opel Astra 1.5 D – podsumowanie

Lubię Astrę za funkcjonalność i sposób prowadzenia. Gdy przez 6 miesięcy testowaliśmy przedliftingowy model, polubiłem nawet trzycylindrowego benzyniaka 1.0. Nie mogę jednak przekonać się do nowego diesla 1.5 D. Owszem, mało pali i gdy mocniej wciśnie się gaz, nieźle przyspiesza. Na wolnych obrotach klekocze jednak jak stary diesel, a swoją dziurą turbinową przypomina mi silniki wysokoprężne produkowane co najmniej przed dekadą.

Opel Astra 1.5 D – to nam się podoba: przestronne i funkcjonalne wnętrze, dynamiczny i oszczędny silnik, wygodne fotele AGR, przewidywalne prowadzenie.

Opel Astra 1.5 D – to nam się nie podoba: głośna praca silnika, turbodziura poniżej 1500 obr./min, 2 lata gwarancji, nadwrażliwy system utrzymania pasa ruchu.

Opel Astra 1.5 D – dane techniczne

Silnik: typ/cylindry/zawory t.diesel/R4/16
Ustawienie silnika poprzecznie z przodu
Zasilanie common rail
Pojemność skokowa (cm3) 1496
Moc maks. (KM/obr./min) 122/3500
Maks. mom. obr. (Nm/obr./min) 300/1750-2500
Skrzynia biegów man. 6
Napęd przedni
Hamulce (przód/tył) tw/t
Marka opon testowanego auta Bridgestone Blizzak lm005
Rozmiar opon 205/55 R 16
Rozstaw osi (mm) 2662
Masa własna/ładowność (kg) 1371/509
Poj. bagażnika (l) 370-1210
Poj. zbiornika paliwa (l) 48

Osiągi

Prędkość maksymalna 210 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 10,2 s
Spalanie w ruchu miejskim 5,9 l/100 km
przyspieszonym 4,0 l/100 km
mieszanym 4,7 l/100 km
Emisja CO2 123 g/km
Teoretyczny zasięg 1020 km
Min. średnica zawracania 10,6 m

Wyposażenie

Wersja Elegance
6 airbagów/unikanie kolizji S/S
Klima aut. 2-stref./refl. LED S/S
System multimed./nawigacja S/2500 zł
Fotele AGR/elektr. ham. postoj. S/S
Kamera cofania/pilot parkow. 2000/1850 zł
Dostęp bezkluczyk./św. przeciwmg. 1600/800 zł
Lakier metalik/19-calowe alufelgi 2300 zł/S
Koło dojazdowe/przyciem. szyby 400/800 zł

Gwarancje/ceny

Cena podst. testowanej wersji 94 500 zł
Gwarancja mechaniczna 2 lata bez ograniczeń
Gwarancja perforacyjna 12 lat
Przeglądy co 30 tys. km/rok
Cena testowanego egzemplarza 107 700 zł