• Wersja GT3 RS to jedno z najbardziej emocjonujących Porsche 911, jakie ciągle jeszcze można kupić
  • Wolnossący silnik to jednostka z dawnych czasów, bez żadnej turbiny – tu liczy się moc i doznania, jakie towarzyszą wysokim obrotom
  • Porsche 911 GT3 RS to nie jest samochód do jazdy na co dzień, chyba że dla osób, które mogą się pogodzić z bardzo wieloma niedogodnościami

Porsche 911 GT3 RS potrafi karmić ludzkie zmysły na dwa sposoby: profesjonalny i ten nieco bardziej próżny, choć też przyjemny. Próżny, ponieważ dźwięk silnika potrafi przyprawić o gęsią skórkę, wygląd powoduje, że nawet ludzie, którzy nie znają się na samochodach, wskazują palcami i czytają dzieciom na głos: GT3 RS. To jeden z niewielu samochodów na świecie, na których napis na drzwiach nie wygląda niedorzecznie. A spoilery, ogromne koła ciasno spasowane w rozdętych błotnikach i pocięta wlotami powietrza karoseria, budzą nie mniejszy respekt, niż napinający mięśnie Schwarzenegger.

Porsche GT3 RS – Jak szalony

Tyle teorii. Czas na praktykę. Wsiadam w fotel, który trzyma ciało jak imadło, chwytam w ręce pokrytą alcantarą kierownicę, a przed oczami mam wielki jak budzik babci obrotomierz. Nie jest to przerost formy nad treścią ponieważ wskazówka obrotomierza podskakuje jak oparzona, a potężne opony Michelin Cup 2 wraz z spoilerem lojalnie ostrzegają, że utrata przyczepności następuje szybciej niż mrugniecie oka rewolwerowca. Więc nic dziwnego, że podczas jazdy nie za dużo czasu pozostaje na zerkanie na zegary.

Wciskam gaz, a silnik rozkręca się jak szalony szerszeń. Wydaje się, że obroty rosną bez końca. Nic dziwnego skoro czerwone pole zaczyna się do dopiero przy 9 tys. ob./min. Dźwięk boksera przenosi cie prosto na tor wyścigowy. Chyba nie ma obecnie na rynku seryjnego silnika, który reagowałby szybciej na komendy kierowcy. Ferrari 488 Pista ma znakomite V8 (Engine of The Year 2018) o potężnej mocy 720 KM, ale komunikaty filtrowane są przez turbosprężarki. Trzeba przyznać, że opóźnienie jest minimalne, ale jednak wolnossący silnik GT3 RS ma lepszy refleks.

Ferrari Pista ma bardziej zaawansowaną elektronikę dyfrów. Pozwala wybierać. Wolisz mieć naturalne zachowanie, czy chciałbyś w poślizgu skorzystać z pomocy wyścigowej elektroniki.

Ferrari Pista jest łatwiejsza do opanowania podczas driftu i ma centralnie zamocowany silnik, ale to Porsche jest bardziej naturalne w doznaniach. Dlatego w ustawieniach GT3 RS nie ma trybów jazdy. Można tylko otworzyć klapy w wydechu, wyostrzyć skrzynię lub wyłączyć kontrolę trakcji i ESP.

Porsche GT3 RS – liczy się czas

Ten samochód nie został zestrojony do zabawy jak choćby BMW M2, czy Mercedesy AMG dlatego za kierownicą GT3 RS raczej nie spotkasz przypadkowej i nieświadomej osoby. Tu liczą się setne ułamki sekundy. Stąd z tyłu potężne 21-calowe felgi i wielki jak deska do sprasowania spoiler, który powyżej 140 km/h zaczyna dociskać niczym żagiel Chopina. Nawet jeśli przełamiesz potężną barierę przyczepności jaką generują tylne opony o szerokości 325 mm, wytrącisz RS-a z równowagi i pędzisz poślizgiem zostawiając za sobą chmurę dymu to i tak czujesz, że samochód za wszelką cenę chce odzyskać stabilność. Bo dzięki niej będzie mógł szybciej pokonać okrążenie toru wyścigowego.

Zmiana biegów następuje szybciej niż klikniecie łopatki przy kierownicy. Więc zastosowanie ręcznej przekładni w tym modelu oznaczałoby zaprzepaszczenie pracy inżynierów o uzyskanie jak najlepszego czasu na torze. Skrzynia dwusprzęgłowa niemal w każdym momencie okazuje się lepsza od ręcznej i rzeczywiście pomaga podczas szybkiej jazdy, kiedy doskwiera brak czasu i pamięci operacyjnej. Jeśli mimo to chcesz zmieniać biegi Porsche proponuje model GT3, którym łatwiej poszaleć, bo ma skromniejsze opony i mniejszą siłę docisku generowaną przez spoilery.

Mówimy od różnicach, które rozpoznają profesjonaliści. Bo bez dwóch zdań to jest samochód dla koneserów. To nie jest Maserati, które ma dobrze się prezentować, świetnie brzmieć i zapewnić komfortowe wnętrze, ani Aston Martin, nad którym unosi się filmowa aureola. 911 GT3 RS broni się mechaniczną doskonałością.

Porsche GT3 RS – w poszukiwaniu zakrętów

Jadę autostradą limonkowym (lakier Lizard Green za 18 tys. zł) Porsche i mam wrażenie, że profanuję świętość. Nawijam kilometry na licznik i nie mogę nacieszyć się tym co najlepsze w GT3 RS. Ten samochód stworzony jest dla najbardziej wymagających zakrętów świata. Jazda autostradą jest dla niego zbyt łatwa i i niekoniecznie komfortowa dla kierowcy. Zawieszenie RS-a jest pancerne i radzi sobie nawet na nierównej drodze, ale nigdy nie słyszało o litości dla kręgosłupa. Co chwilę do wnętrza docierają metaliczne hałasy z zawieszenia, dyferencjału, skrzyni biegów które po rozgrzaniu konstrukcji nieco cichną. Karoseria jest sztywna jak … bardzo sztywna. Więc panowie z brzuszkiem powinni albo pomyśleć od diecie albo wybrać Mercedesa S AMG Coupe. W GT3 daje dużo, ale jest też wymagające wobec kierowcy. W tym aucie powinieneś wciąż pracować nad umiejętnościami i kondycją.

Dlatego najlepiej skierować GT3 na tor wyścigowy, jeśli chcesz poznać jego granice lub na krętą górską drogę, by poprawić sobie nastrój. Skrętna tylna oś powoduje, że nie czujesz lekkiego przodu. O jego niewielkiej masie dowiadujesz się tylko podczas ciasnych nawrotów. Wtedy karoseria nie ma wystarczającej energii kinetycznej, którą tylną oś może wykorzystać do zmiany kierunku jazdy.

Już dawno przekroczyłem granicę zdrowego rozsądku, a GT3 RS wciąż porusza się w bezpiecznej strefie klejąc się jak gekon do asfaltu. To jeden z tych samochodów, dla których z przyjemnością wstajesz o świcie, by wybrać się na jeszcze pustą ulubioną drogę. Są samochody mocniejsze, bardziej spektakularne, ale tylko w GT3 RS czujesz taką bliskość człowieka z maszyną. Kardiochirurdzy z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie przeprowadzili ostatnio rewolucyjną operację wszczepiając polimerową zastawkę, która z czasem zostanie zastąpiona własną tkanką pacjenta. Ma wrażenie, że po kilku tygodniach nieprzerwanej jazdy nie wydostałbym się z GT3 RS bez ingerencji chirurga . To jedna z najbardziej posłusznych człowiekowi czterokołowych maszyn, którą można jeździć po publicznych drogach.

Porsche GT3 RS – pozostanie unikalne

Porsche 911 GT3 RS stanowi naturalne przedłużenie rąk, nóg i myśli bezbłędnie realizując twoje plany. Dlatego GT3 RS jest tak ceniony przez profesjonalistów. Walter Rohrl twierdzi, że to najlepsze Porsche dla kierowcy jakie obecnie jest w ofercie. Lepsze, bo bardziej bezpośrednie w reakcjach, od znacznie mocniejszego, ale turbodoładowanego GT2 RS. Dla wielu kierowców wyczynowych absurdalna moc i osiągi GT2 są jednak bardziej pociągające, bo stanowią wyzwanie dla ludzkiej percepcji.

Na koniec mamy dla was dobrą wiadomość. Mimo ekologicznych nacisków jakie tłamszą emocje w samochodach można się spodziewać, że kolejna generacja 911 GT3 będzie również miała silnik wolnossący. Stanie się więc jeszcze bardziej unikalna, gdyż obecnie nawet Ferrari w modelu 488 GTB przeszło na silniki turbo, twierdząc, że nie miało innego wyjścia.

Porsche 911 GT3 RS – dane techniczne:

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 3996 cm3, B6, benz.
Moc 520 KM przy 8250 obr./min
Moment obrotowy 470 Nm przy 6000 obr./min
Skrzynia biegów i napęd 7-biegowa PDK, napęd na tył
Prędkość maksymalna 312 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 3,2 s
Średnie zużycie paliwa 12,8 l/100 km (producent)
Masa własna 1485 kg
Cena od 980 400 zł