I nie będzie, jak zapewniają stratedzy z Zuffenhausen. Inżynierowie pracują natomiast nad napędem hybrydowym - ma się pojawić w 2010 r. Co jest więc nowego w tym Cayennie? Benzynowe silniki widlaste wszystkich trzech wersji (zwykłe, S i Turbo) pracują z bezpośrednim wtryskiem paliwa. Przekonstruowano głowice cylindrów i bloki, zwiększono pojemności skokowe. V6 - teraz 3,6-litrowe - osiąga moc 290 KM, o 40 więcej niż poprzednio. W V8 średnicę cylindrów powiększono o 3 mm, co daje pojemność 4,8 l zamiast dotychczasowych 4,5. Wariant wolnossący w Cayennie S ma teraz 385 KM (dawniej 340), a turbodoładowany równe 500 (poprzednio 450). Z oferty znikł 521-konny Cayenne Turbo S. Wszystkie te zmiany przełożyć się mają na lepsze osiągi i niższe zużycie paliwa.Turbosportowiec do jazdy w tereniePiorunujące wrażenie robi zwłaszcza Turbo. Uruchomienie przycisku Sport przygotowuje silnik, automatyczną przekładnię i pneumatyczne zawieszenie (seryjne w Turbo) do ostrej jazdy. Po wdepnięciu pedału gazu Cayenne tak błyskawicznie wyrywa do przodu, że tylko wysoka pozycja za kierownicą nie pozwala go pomylić z autem sportowym. Potężna moc dostępna jest od niskich obrotów. Opcjonalny układ PDCC zapobiega bocznym przechyłom, dzięki czemu auto prowadzi sięstabilnie nawet podczas dynamicznego pokonywaniazakrętów. Układ można odłączyć, jeśli wybieramy się w teren. Na tę okazję Cayenne wyposażony jest w reduktor i blokadę mechanizmu różnicowego. Jeśli do tego dodać możliwość ciągnięcia 3,5-tonowej przyczepy, Turbo okaże się uniwersalnym pojazdem dla każdego właściciela grubego portfela.