- Porsche Panamera Turbo S to nowy, niehybrydowy topowy wariant, który ma konkurować z BMW M8 Competition Gran Coupe, Audi RS7 i Mercedesem-AMG GT 63 S
- Podczas jazdy czuć, że jest wyraźnie lżejszy od wersji Turbo S e-hybrid
- Akustycy po mistrzowsku skomponowali brzmienie wydechu – V8 brzmi emocjonująco w całym zakresie obrotów, co dziś takie oczywiste nie jest
- Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl
Żeby wyłapać zmiany w wyglądzie Panamery 2. generacji po zeszłorocznym face liftingu, trzeba mieć sokole oko. Udany retusz objął światła i zderzaki na obu krańcach karoserii, ale jest bardzo delikatny. Z kolei aby się zorientować w licznych wariantach silnikowych, przyda się mała encyklopedia.
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Pneumatyczne miechy, adaptacyjne amortyzatory i aktywne stabilizatory pracują na nierównościach ręka w rękę, zapewniając imponującą gładkość jazdy.
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Z tyłu delikatnie zmieniły się światła, pojawił się też mały dyfuzor.
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Trzyczęściowy spoiler zjawiskowo wysuwa się przy ok. 90 km/h.
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Z końcówek wydechu wydobywa się wspaniały melodyjny bulgot.
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Ceramiczne hamulce są seryjne w Panamerze Turbo S. Swoją przewagę nad stalowymi tarczami wykazują przy ostrym traktowaniu – na torze lub szybkiej jeździe na krętej górskiej trasie, są bardziej odporne na temperaturę.
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
V8 rozwija o 80 KM więcej niż wersja Turbo sprzed liftu.
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Nowa kierownica z łatwiejszym sterowaniem, multimedia z szybszym procesorem, ekrany z wyższą rozdzielczością. Apple CarPlay teraz także bezprzewodowy.
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
I przechodzimy do licznych detali obszytych skórą. Przyjrzyjcie się dobrze... widzicie szlachetną fakturę na listewkach kratek nawiewu? Taka przyjemność kosztuje 8875 zł.
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Nie lubicie widoku plastiku na kolumnie kierowniczej i ramce zegarów? Obszycie tych dwóch elementów można zlecić Porsche Exclusive Manufaktur za 4592 zł.
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Nawet dźwignia zwalniania maski może być obszyta skórą! W pakiecie ze skórzanym wykończeniem wewnętrznych progów drzwi za 10 345 zł.
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Jeszcze za mało skóry? Obszycie paneli obudowy fotela – 7896 zł. I żeby nie było zbyt plebejsko: karbonowe wstawki na progach, z podświetlanymi napisami (5816 zł). Opcjonalnie obszycia skórą w tym egzemplarzu sumują się na 43 554 zł – a i tak gdzieniegdzie trzeba jeszcze dotykać plastik...
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Fotele bardziej jak z auta sportowego niż z limuzyny. Siedzi się bardzo nisko, dobrze podpartym po bokach – boczki siedziska i oparcia mają funkcję pompowania.
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Pokrętło trybów jazdy, tradycyjnie na kierownicy czyli optymalnie pod ręką. Kiedyś miało też wskaźnik wybranego trybu, szkoda, że zrezygnowano z tego. Pośrodku przycisk wywołujący tryb Sport Response, czyli aktywujący stan „sportowej gotowości” napędu na 20 sekund by np. dynamicznie wyprzedzić inny pojazd lub wystartować „z ogniem”.
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Lifting udoskonalił zawieszenie i układ kierowniczy, i to po stronie komfortu, jak i sportu. Tryby jazdy nie zmieniają charakterystyki pracy układu kierowniczego.
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
„Homescreen” z dużymi możliwościami personalizacji, wielkość ikon i typ widżetów można konfigurować i zapisywać kilka różnych wzorów, dla różnych sytuacji jazdy i potrzeb.
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Analogowo-wirtualne zegary wyglądają świetnie. Szkoda tylko, że prawy ekran ma nieproporcjonalnie więcej możliwości wskazań, niż ten z lewej – czasach chciałoby się mieć jednocześnie podgląd na kilka rzeczy bez przeklikiwania się przez widoki.
Porsche Panamera Turbo S
Błażej Buliński / Auto Świat
Ekran head-up jest seryjny, wskazania można konfigurować. Mało wyraźny obrotomierz, BMW czy Mercedes-AMG rozwiązują to lepiej.
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Mały, ale bardzo sprytny detal: bezstopniowe hamulce drzwi ułatwiają delikatne ich blokowanie w każdej pozycji.
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Tylne fotele też mogą być regulowane. Ilość miejsca nie daje dużej swobody ruchów, wyższym może trochę brakować przestrzeni nad głową czy na stopy. Za to pod ręką ma się wiele luksusów.
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Tylna konsola z dotykowym ekranem pozwala sterować różnymi funkcjami komfortowymi i rozrywki. Dotykowa regulacja nawiewów jest bajerancka, ale ostatecznie niezbyt wygodna...
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Mimo że to ogromny wóz, nie należy sobie zbyt wiele obiecywać po bagażniku (467-1306 l). Wysoki próg utrudnia wkładanie cięższych walizek. Wnęka jest dość wąska, niska i ścięta, za to duża klapa – dość praktyczna.
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Porsche Panamera Turbo S
Igor Kohutnicki / Auto Świat